sobota, 30 stycznia 2016

Zimowa chata bartnika i "Lato leśnych ludzi"

"Lato leśnych ludzi" mam w swojej biblioteczce od kilkudziesięciu lat, ale dopiero teraz przeczytałam je do końca. Do tej pory czytywałam sobie zimą sam początek z niesamowitymi opisami przyrody budzącej się do życia na przedwiośniu. Postać Rosomaka podsunęła mi na myśl zrobienie ciasta w postaci chaty pachnącej kwiatami i słodkiej od miodu.







Składniki:

czwartek, 28 stycznia 2016

Klasyczna wegańska grochówka i "Na Wschodzie i..."

Otacza mnie mnóstwo ludzi, na których mogę liczyć i którzy podtrzymują mnie na duchu. Dlatego postanowiłam podnieść się z dołka i zacząć wychodzić z tego mojego Rowu Mariańskiego, o którym pisałam w poniedziałek. Ileż można czytać (nawet jeśli to się bardzo lubi) lub oglądać filmy? ;) Nie mogę jednak przyjmować każdej dotychczasowej pozycji, by ustawić się odpowiednio.Przenoszenie różnych artykułów z jednego pomieszczenia do drugiego jest rzeczywiście bardzo trudne i wymagające czasu, z drugiej jednak strony muszę się ruszać i być w jako takiej formie, by rehabilitacja przebiegła sprawniej i bardziej efektywnie. Przypomniała mi się pewna opowieść, którą czytałam w dzieciństwie, chyba o Józefie sprzedanym przez własnych braci. Niestety książka (a tak naprawdę cała seria) była tak często użytkowana, że po wielu latach była w strzępach i chyba już jej nie ma w rodzinnym domu. W związku z tym nie jestem w stanie sprawdzić, czy to o niego chodziło. Pamięć też szwankuje. W każdym razie główny bohater tej opowieści miał z innymi chłopcami w swoim wieku stoczyć walkę z lwem. Przed walką poprosili o ugotowanie grochówki, zupy, która miała dodać im sił. Też lubię grochówkę, więc zakładam, że mnie też doda sił i pozwoli podźwignąć się z dołka.






poniedziałek, 25 stycznia 2016

Przerwa

Drodzy Goście!

Ponieważ poruszanie się mam utrudnione jeszcze bardziej niż dotychczas, zawieszam na kilka tygodni pisanie na blogu. Nie jestem w stanie przygotować czegokolwiek, żeby wyglądało przyzwoicie.


Po dzisiejszej wizycie kontrolnej wpadłam w dołek porównywalny z głębokością Rowu Mariańskiego. Zdjęto mi poprzedni gips tylko po to, by włożyć nowy (dłuższy i cięższy). Dlaczego? Ani słowa informacji. Jakby zamiast człowieka na łóżku leżała rzeźba do renowacji.
Planowałam tyle zmian w lutym i marcu, a tymczasem jestem przygwożdżona do łóżka bez ochoty na cokolwiek na kilka następnych tygodni.
Wczoraj byłam niemal w skowronkach, dziś mi skrzydła podcięto.

Życzę Wam dużo zdrowia, żebyście nie mieli do czynienia ze służbą zdrowia w przychodniach. Mnie potraktowano dziś, jakbym była workiem zepsutych kartofli. I to w przychodni w stolicy, gdzie podobno wykształceni i inteligentni ludzie mieszkają. Widzę to tylko na lekarskiej pieczątce. Aż mi wstyd, że się tu przeprowadziłam kilkadziesiąt lat temu.
Kojarzycie początek filmu "Pora umierać"? "Wejdzie i sie rozbierze". U mnie było "niech wejdzie i sie położy obok". A co dalej, to już szkoda opisywać i komentować.
Nie ma co liczyć na wsparcie pielęgniarek. Jeszcze Cię ofukną i skomentują tak, że Ci w pięty pójdzie. Poruszasz się o kulach? Myślisz, że Ci choć drzwi otworzą? Zapomnij. Miałam dziś do czynienia z pięcioma pielęgniarkami i dwojgiem lekarzy. Tylko jedna lekarka przytrzymała drzwi. Może dlatego, że głupio się jej zrobiło, że lekarz mnie do niej wysłał, choć wiedział, że skaner od prześwietleń rtg zepsuty. Zero wsparcia. O empatii nie wspominam nawet.

Prawdą jest, że żeby chorować w Polsce trzeba mieć zdrowie. I to końskie! A do tego duży dystans do siebie i wszystkiego wokół.

Duuuużo zdrowia!
Uważajcie na siebie i na schodach!

sobota, 23 stycznia 2016

Golonka w piwie i miodzie i "Sezon na cuda"

Dziś post z przepisem, który czekał chyba od października na publikację i ciągle nie było mi z nim po drodze. Teraz pewnie takie danie byłoby dla mnie wskazane, ale za dużo przy nim przemieszczania się, więc pozostaje wspomnienie i zdjęcia.

Gdybym miała podać przykład obiadu typowego dla mężczyzny, powiedziałabym, że jest to GOLONKA. A napój? Wystarczy zobaczyć, co mężczyźni wyjmują z koszyków na taśmę przy kasie w sklepie, posiedzieć trochę w stołówkach w schroniskach lub zajazdach albo przejść koło sklepów w małych polskich miastach, żeby odpowiedzieć: PIWO. Tę golonkę przyrządzałam dla specjalnego gościa. Dodałam do niej miód, bo to typowy składnik mojej kuchni :) Nie może być inaczej, skoro jestem córką pszczelarza ;)




Składniki:

czwartek, 21 stycznia 2016

Jaglana sałatka cytrynowa z dodatkami i "Widziałam"

To właśnie tę sałatkę zapowiadałam 2 tygodnie temu. Jest w miarę szybka do zrobienia, jeśli mamy ugotowaną kaszę jaglaną. Nie wymaga większego nakładu pracy, więc nawet tacy połamańcy jak ja obecnie mogą ją zrobić, a potem wrócić do łóżka, np. do lektury (o niej niżej) :) Mnie takie jedzonka ratowały w ciągu ostatnich dni, bo mimo zwolnienia lekarskiego mam mnóstwo firmowej roboty i telefony z oczekiwaniem, że jest to już zrobione. Moje łóżko i fotel na kółkach zamieniły się w mobilne biurko obłożone różnymi papierami, które na szczęście wczoraj wieczorem Koleżanka (dziękuję Ewo) odebrała. Dziś jest już tylko niewielki stosik.





niedziela, 17 stycznia 2016

Najłatwiejsze danie z fasoli

Gdy nagle okazuje się, że tracisz pełną sprawność, a musisz przygotować sobie obiad, najlepsze okazują się dania, które same się robią. Nie masz siły lub możliwości stać przy kuchence, krojenie większych ilości jest wykonalne tylko z dłuższymi przerwami, chodzenie w te i z powrotem po kolejne produkty kosztuje zbyt dużo wysiłku. Co zatem ugotować? Bo przecież na ząb trzeba coś wrzucić. U mnie wybór padł na fasolę odmiany borlotti, ale możecie wziąć dowolną czerwoną lub kolorową fasolę.



Składniki:

sobota, 16 stycznia 2016

Pizza resztkowa

Sprzątanie lodówki może skutkować znalezieniem różnych resztek, których szkoda wyrzucić, bo nadają się jeszcze do jedzenia. Można przygotować z nich zapiekankę, potrawkę lub wrzucić na ciasto i upiec placek. Jeśli mamy obawy, że placek będzie wyglądać mało zachęcająco, można go przykryć (podwójna zakręcona margherita) lub zwinąć.








Składniki:



czwartek, 14 stycznia 2016

Odwrócone ciasto z pomarańczami

Ciasto zachwyciło mnie od momentu, gdy zobaczyłam jego zdjęcie na blogu Kalejdoskop Renaty. Pięknie się prezentuje i smakuje obłędnie :) Przymierzałam się do niego od dłuższego czasu, ale ciągle coś mi wypadało. A że teraz mam trochę więcej "wolnego" czasu, zrobiłam. I - wierzcie mi - było warto! :) Polecam!!!






środa, 13 stycznia 2016

Pieczona pierś indyka w smakach Podlasia

Mam trochę utrudniony dostęp do większości przypraw, których używam na co dzień, a zależało mi na upieczeniu sporego kawałka indyka, by się nie zepsuł. Udało mi się dosięgnąć trawę żubrową i czosnek niedźwiedzi - przyprawy, które kojarzą mi się z Podlasiem. I wyszło z tego niezwykle aromatyczne jedzonko :) Dodatkowym plusem, przynajmniej dla mnie teraz, jest mało roboty przy jego przygotowaniu.





niedziela, 10 stycznia 2016

Jaglana szarlotka ze śmietaną (bez pieczenia)

Karnawał w toku, więc nie może zabraknąć ciasta na weekend. A że nareszcie udało mi się posprzątać lodówkę z różnych resztek, zrobiło się miejsce na przechowywanie deserów bez pieczenia. Dziś proponuję odchudzoną i bogatszą w składniki odżywcze wersję szarlotki bez jajek, masła i mąki, bo te zastępuje kasza jaglana. Ale żeby za bardzo chudo nie było, przygotowana jest ze śmietaną o zdecydowanie niższej zawartości tłuszczu niż kremówka. Polecam zrobić na noc, bo istnieje szansa, że jej nie spróbujecie wtedy. Poza tym zjedzenie jednego kawałka może skutkować sięgnięciem po kolejne :)



Składniki (na tortownicę o średnicy 26 cm):

sobota, 9 stycznia 2016

Podwójna zakręcona margherita

Jeśli macie w domu łakomczuchów, dla których jedna lub nawet dwie pizze to za mało, zróbcie podwójne pizze :) Dzieci będą miały kolejny powód, by Was ubóstwiać :) Pomysł na uformowanie placków rzucił mi się w oczy gdzieś na facebook.com lub YouTube. W filmie wykorzystano ciasto francuskie, ja jednak ograniczam jego spożycie ze względu na dużą ilość tłuszczu i zrobiłam z ciasta na pizzę.



Składniki (na 2 podwójne pizze o średnicy ok. 26 cm):

Ciasto na pizzę (wychodzi bardzo puszyste)
50 g świeżych drożdży
pół łyżeczki cukru
500 g mąki pszennej
łyżeczka soli
ok. 350 ml ciepłej wody
4-5 łyżek dobrej oliwy

Dodatki (na 1 pizzę)
4 łyżki sosu pomidorowego
100 g mozzarelli
oregano




  1. Drożdże rozpuścić w 100 ml ciepłej wody. Dodać do nich cukier i wymieszać. Odstawić.
  2. W misce wymieszać mąkę z solą.
  3. Dodać do mąki drożdże, gdy te zaczną rosnąć.
  4. Wymieszać łyżką, dodając stopniowo wodę (na początek ok. 100 ml). Odczekać ok. 2 minut.
  5. Zacząć wyrabiać ciasto ręką, dolewając ok. 2 łyżek oliwy i ewentualnie dolewając wodę.
  6. Gdy ciasto osiągnie jednolitą konsystencję, polać je resztą oliwy, uformować w kulę i zostawić pod przykryciem (pod wilgotną ściereczką) do wyrośnięcia.
  7. Wyrastanie zajmie ok. kwadransa. Po tym czasie rozdzielić ciasto na 4 równe części.
  8. Każdą z części rozwałkować na ok. 5 mm i wykroić z niej okrągły placek, prowadząc nóż np. po krawędzi talerza lub salaterki. Proponuję wałkować placki, które będą na spodzie, na papierze, na którym będziemy je piec. Wtedy łatwiej będzie przenieść placek z blatu na blachę.
  9. Włączyć piekarnik na 180 stopni C.
  10. Na spodnim placku rozprowadzić sos, zostawiając ok. 1,5 cm marginesu.
  11. Posypać oregano, a następnie rozdrobnionym serem. Ja starłam na tarce o dużych oczkach.
  12. Przykryć drugim plackiem.
  13. Na środku pizzy postawić szklankę i kroić ciasto bardzo ostrym nożem, prowadząc nóż promieniście od niej (pokazuję to na zdjęciu niżej pocięte ciasto).
  14. Każdy kawałek ciasta skręcać dwukrotnie.
  15. Wstawić ciasto do piekarnika i piec ok. 30 minut.






Zjadać rękoma, odrywając jeszcze ciepłe cząstki ciasta.

-----
Podobne:

Kanelbullar
Zakręcone drożdżówki z serem lub dżemem
Pizza z pieczarkami


Leszcz w pomarańczach

Leszcz jest rybą słodkowodną z rodziny karpiowatych, osiągającą spore rozmiary (nawet 6 kg). W odróżnieniu od karpia ma więcej małych ości przy linii grzbietowej i jest mniej tłusty, co oznacza, że trzeba marynować go w większej ilości oleju, by po upieczeniu nie był suchy. Przygotowałam go na wczorajszy obiad, więc żeby pasował do sałatki z pieczonych buraków i pomarańczy, zrobiłam go z pomarańczami. I to był strzał w dziesiątkę :)










Składniki (na 4 porcje):

piątek, 8 stycznia 2016

Sałatka z pieczonych buraków z pomarańczami

Dziś na Mazowszu znów sypie śnieg i wspomnienia przeniosły mnie do zim mojego dzieciństwa, pełnych tego białego puchu i cudownej zabawy na dworze. Teraz temperatura nieco spadła, więc sypie drobniutki śnieg. Ale w ciągu dnia leciały grube płatki, a ja w tę największą dzisiejszą śnieżycę wybrałam się na miasto. Przezornie rano założyłam czapkę z szerokim daszkiem i kurtkę z kapturem, więc śnieg nie był mi straszny i wracałam sobie do mieszkania bez pośpiechu. No dobrze, przyznam się, że miałam też lekką torbę i mogłam sobie na to pozwolić ;) W każdym razie wspomnieniami podczas łażenia po sklepach wróciłam do czasów, gdy w dzienniku telewizyjnym jako jedną z najważniejszych wiadomości podawano wypływanie do Polski statków załadowanych cytrusami z tzw. ciepłych krajów. Miały one dopłynąć do naszego kraju przed mikołajkami, by dzieci wyczekujące paczek w nogach swoich łóżek mogły cieszyć się smakiem pomarańczy, a na Święta również mandarynkami. I w ten sposób u mnie dziś pomarańczowo w kuchni. Zaczęło się od sałatki...

 







 
Składniki (na 1 porcję):
burak o masie ok. 300 g
pomarańcza
łyżeczka miodu
ok. 100 g sera typu feta
łyżeczka chrzanu ze słoiczka
ok. 2 łyżek oleju
ok. pół łyżeczki soli
ok. 2 łyżek oliwy
kilka liści mięty




  1. Buraka obrać ze skóry i pokroić na kawałki (jak grube frytki).
  2. Foremkę polać olejem i wrzucić na nią kawałki buraka.
  3. Obtoczyć buraki olejem i posypać solą.
  4. Formę wstawić do piekarnika i piec buraki ok. 40-50 minut. Na 20 minut przed końcem pieczenia obrócić buraki, by pokryły się olejem z drugiej strony.
  5. Z pomarańczy skroić skórę. Owoc podzielić na cząstki (ja ostrym nożem wykrawam miąższ spomiędzy błonek; można to zobaczyć na zdjęciu podczas przygotowań wytrawnej sałatki owocowej z mango; wycinam tam cząstki czerwonego grejpfruta).
  6. Przełożyć cząstki pomarańczy do salaterki i wycisnąć do niej sok z resztek owocu.
  7. Upieczone buraki pokroić na mniejsze cząstki, przełożyć do pomarańczy i dodać miód (jeśli jest skrystalizowany, jak to bywa o tej porze roku, to właśnie na gorących burakach się rozpuści).
  8. Ser pokroić w kostkę i dodać do salaterki.
  9. Dołożyć chrzan i całość wymieszać.
  10. Polać oliwą i posypać porwanymi liśćmi mięty.


Sałatka może być osobną przegryzką, ale też dodatkiem do obiadu (u mnie z pieczonym leszczem).
Początkowo nie miałam na nią gotowego pomysłu. Wiedziałam, że połączę pieczone buraki z pomarańczami. Składniki związane z jej doprawieniem samo jakoś podeszły mi pod rękę. I nieskromnie muszę przyznać, że wyszło niezwykle apetycznie. Na pewno tę sałatkę będę w swojej kuchni powtarzać. Zachęcam do wypróbowania :)

-----
Podobne:

Buraki z pomarańczami do obiadu
Surówka z rukoli i mango do obiadu
Zimowa sałatka owocowa



W krainie miodem płynącej...Pomarańcze - wszyscy tańczą i ja tańczę IINiskokaloryczny styczeń 2016

W krainie miodem płynącej - edycja 2


czwartek, 7 stycznia 2016

Limonkowo-miętowa sałatka ryżowa

Jest to jedna z moich ulubionych sałatek. Mam nadzieję, że Wam też posmakuje :) Przepis na nią podpatrzyłam w programie kulinarnym prowadzonym przez Pascala Brodnickiego. Zmieniłam składniki, bo - nad czym boleję - piniole są poza zasięgiem mojej kieszeni. Używam zatem słonecznika. Cytrynę, która jest w oryginalnym przepisie zastąpiłam limonką, bo bardziej pasuje mi tu kolorystycznie. Wkrótce na blogu podobna sałatka bogatsza w składniki odżywcze ;)





Składniki:

Czosnkowo-miodowe podudzia kurczaka

Przez ostatnie dni człowiek się nieco wymroził, więc nabrał ochoty na dobrze doprawione i aromatyczne mięcho. Smaki typowo polskie (miód, czosnek) połączyłam z moją ulubioną kozieradką.




Składniki (na 2 porcje):
4 pałki (podudzia) kurczaka
łyżka miodu skrystalizowanego (1,5 płynnego)
3 ząbki czosnku
pół łyżeczki kozieradki
szczypta mielonej kolendry
pół łyżeczki chili w proszku
pół łyżeczki słodkiej papryki w proszku
sól



  1. Pałki pogotować w wodzie ok. 15minut od zagotowania na małym ogniu. Wodę można potem zużyć do przygotowania zupy.
  2. Gorące podudzia zamarynować w przyprawach, startym czosnku i miodzie (miód skrystalizowany rozpuścić w trzech łyżkach ciepłej wody). Przykryć pokrywką i odstawić na ok. pół godziny. W tym czasie możecie przygotować surówkę.
  3. Na patelnię przełożyć podudzia kurczaka. Miskę, w której je marynowaliśmy, opłukać wodą (ok. pół szklanki) i wlać na patelnię.
  4. Włączyć palnik pod patelnią i dusić kurczaka pod przykryciem ok. 10 minut.
  5. Zdjąć pokrywkę, zwiększyć moc palnika i odparować nieco płyn z patelni.
  6. Gorące pałki podawać na surówce polane niewielką ilością glazury z patelni.

-----
Podobne:

Kurczak po portugalsku
Roladki z kurczaka
Szafranowa potrawka z kurczaka


W krainie miodem płynącej - edycja 2W krainie miodem płynącej...

środa, 6 stycznia 2016

Ciasto rafaello bez pieczenia i bez jajek

Dziś dzielę się z Wami przepisem na jeden z moich bardziej ulubionych torcików bez pieczenia. Zawiera takie smaki deserowe, bez których nie wyobrażam sobie kuchni: wanilię, migdały i wiórki kokosowe. Tym ciastem i przepisem świętuję 100 tys. wyświetleń mojego bloga. Kto by przypuszczał, że w niespełna rok od publikacji, blog doczeka się tylu wejść? Serdecznie Wam dziękuję za odwiedziny i polecam zrobić u siebie rafaello, by świętować razem ze mną :) Jeśli lubicie te małe białe pralinki, to ciasto też Wam zasmakuje :)

 




Składniki (na blachę o wymiarach 21 cm x 24 cm przy dnie):

Złociste pieczone ziemniaki z kminkiem

Na dziś zaplanowałam leniwe popołudnie, więc i obiad przygotowałam małym nakładem pracy. Kminek to jedna z moich bardziej ulubionych przypraw. Lubię ją od dzieciństwa, od pierwszego żołnierskiego sucharka z tymi aromatycznymi ziarenkami :) Ze względu na właściwości (poprawia perystaltykę jelit, pobudza wydzielanie śliny i soków trawiennych, przeciwdziała wzdęciom) nasiona kminku polecane są do dań obciążających żołądek: do posiłków tłustych, ciężkostrawnych oraz smażonych. Kminek ma też zastosowanie w zabiegach służących urodzie, ponieważ wspomaga leczenie stanów grzybiczych lub bakteryjnych skóry, łuszczycy i wyprysków.


 






Składniki (na 1 porcję):
3-4 ziemniaki obrane ze skóry
3 łyżki oliwy
pół łyżeczki nasion kminku
pół łyżeczki słodkiej papryki w proszku
1/3 łyżeczki ostrej papryki lub pieprzu cayenne w proszku
pół łyżeczki suszonego czosnku
pół łyżeczki soli














  1. Do miski wlać oliwę i dodać przyprawy.
  2. Ziemniaki pokroić na kawałki według uznania.
  3. Wrzucić ziemniaki do miski i dobrze wymieszać, by pokryły się przyprawami.
  4. Przełożyć ziemniaki na blachę i polać resztą oliwy.
  5. Piec ok. 30-40 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni C. W zależności od piekarnika przemieszać w połowie pieczenia i odwrócić.
  6. Podawać samodzielnie lub jako część dania głównego (u mnie z królikiem pieczonym w winie i kiełkami rzodkiewki).

 

------
Inne dania z kminkiem:

Wytrawna sałatka owocowa z mango
Warzywne samosy
Chleb wileński ze śliwką

banner przepis miesiaca

Królika, którego podałam do pieczonych ziemniaków, trzymałam w naczyniu na balkonie. Zobaczcie, co natura wyrzeźbiła na wewnętrznej stronie pokrywy. Wybaczcie pozostałości po pieczeniu na pokrywie - nie umyłam ich, by nie zniszczyć skutku obecnej pogody.


 

"Przekąski sylwestrowe" - podsumowanie akcji

Niedawno zakończyła się organizowana przeze mnie na Mikserze Kulinarnym akcja pt. "Przekąski sylwestrowe". Zgłosiło się do niej 31 uczestników. Zebraliśmy wspólnie 32 wpisy zawierające przepisy na różne przekąski, przy czym kilka wpisów było zestawieniem Waszych propozycji na smakołyki, które można zaserwować przy okazji wieczoru sylwestrowego.

Zgromadziliśmy zatem sporo pomysłów, z których my i nasi czytelnicy mogą wybierać, a nawet przebierać :)


Wszystkim bardzo dziękuję :) Zdaję sobie sprawę z tego, że okres poświąteczny był dla niektórych bardzo gorący w związku z różnymi przygotowaniami albo przeciwnie - pełen odpoczynku również od gotowania i udzielania się na blogach. Dlatego tym bardziej dziękuję wszystkim, którzy znaleźli czas na zgłoszenie swoich propozycji.


Mnie najbardziej urzekły przepisy:

Serowe kuleczki bankietowe - przepis nadesłany przez Mechanika (blog Mechanik w kuchni),
Trójkąciki z mięsa w waflu - przepis nadesłany przez Bożenę (blog Moje domowe kucharzenie),
Bułeczki gąsieniczki z parówkami czyli hot dogi inaczej - przepis nadesłany przez Stokrotkę (blog To i owo Stokrotki)

A oto linki do nadesłanych przepisów:

poniedziałek, 4 stycznia 2016

Chleb graham na zakwasie z czarnuszką

To jeden z najprostszych przepisów na chleb. I aż dziwne, że do tej pory go tutaj nie umieściłam. Spieszę zatem naprawić to przeoczenie :) Chleb upieczony według poniższego przepisu nie rozpada się i nie kruszy w odróżnieniu do jego sklepowych odpowiedników.






Składniki na keksówkę o wymiarach (26 x 8 x 7) cm):

niedziela, 3 stycznia 2016

Jarzynowa potrawka z indykiem

Mróz wciąż trzyma i nie zamierza odpuścić. Dlatego pozostaję w klimacie potraw rozgrzewających, z dodatkiem aromatycznych przypraw, które podwyższają ciepłotę organizmu. Potrawkę możemy podać z ryżem lub dowolną kaszą (u mnie kasza gryczana, której ze względu na smak i zapach nie jadałam nigdy, aż do pewnego szkolenia - o tym tutaj; gotuję ją z zielem angielskim i liśćmi laurowymi oraz dodaję inne aromatyczne składniki i wtedy staje się zjadliwa). Do potrawki dorzuciłam płatki migdałowe, by dodać dobrych tłuszczy i by potrawa dawała pewną chrupkość. Nauczyłam się tego triku wiele lat temu od znajomego Afgańczyka. Polecam spróbować :)



 

Składniki (na 2-3 porcje):
200 g piersi z indyka
pół łyżeczki suszonego tymianku
sól
1/4 łyżeczki ostrej papryki w proszku
1/2 łyżeczki słodkiej papryki w proszku
szczypta pieprzu
3 łyżki oleju
ok. 200 g mrożonej fasolki szparagowej
mała marchew
duża cebula
3 liście laurowe
6 kulek ziela angielskiego
4 łyżki sosu lub przecieru pomidorowego (u mnie sos pomidorowo-paprykowy)
ząbek czosnku
pół czerwonej papryki
ewentualnie: garść płatków migdałowych
ewentualnie: suszona papryczka chili
sól


  1. Pierś indyczą pokroić w plastry jak na sznycle, a potem w paski w poprzek włókien.
  2. Zamarynować indyka w 2 łyżkach oliwy, suszonym tymianku, paprykach w proszku, soli i pieprzu. Odstawić pod przykryciem do lodówki na ok. godzinę - dwie.
  3. Przygotować warzywa: cebulę pokroić w piórka, marchew za pomocą skrobaczki do warzyw w cieniutkie paseczki jak makaron tagliatelle, paprykę w cienkie paski, fasolkę szparagową pokroić w połówki lub mniejsze kawałki.
  4. Płuczemy wybraną kaszę lub ryż w kilku wodach. Dolewamy 2 razy większą objętość wody (u mnie to kasza gryczana, do której dorzucam 3 kulki ziela angielskiego i 2 liście laurowe).
  5. Do garnka nalewamy ok. pół szklanki wody i dorzucamy fasolkę szparagową (może być nierozmrożona), suszone chili (wyjmujemy je w trakcie gotowania potrawki), liść laurowy i 3 ziarna ziela angielskiego. Ustawiamy na włączonym palniku. 
  6. Włączamy palnik pod kaszą lub ryżem. Kasza zagotuje nam się szybciej niż potrawka, więc po wyparowaniu wody wyłączamy palnik i przykrywamy kaszę pokrywką.
  7. Na rozgrzaną patelnię przekładamy marynowane kawałki indyka. Nie wlewamy na patelnię tłuszczu, bo już jest w mięsie.
  8. Podsmażamy indyka, by nabrał koloru. Przekładamy (bez tłuszczu) do garnka z fasolką.
  9. Na patelnię wrzucamy cebulę i szklimy. Przekładamy do garnka.
  10. Na patelnię wlać łyżkę oliwy, rozgrzać i wrzucić paski marchwi. Gdy zmiękną, wrzucić do garnka z potrawką.
  11. Potrawkę gotujemy do tego momentu przez 20-25 minut.
  12. W trakcie gotowania, gdy cebula zmięknie, dodajemy przecier pomidorowy.
  13. Gdy potrawka z przecierem się zagotuje wrzucamy paprykę i ścieramy ząbek czosnku.
  14. Czekamy, aż całość się zagotuje i doprawiamy do smaku.


-----
Podobne:

Polędwiczki wieprzowe z warzywami
Szafranowa potrawka z kurczaka
Kurczak w śmietanie




Discomfort foodDiscomfort foodNiskokaloryczny styczeń 2016




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...