Placki powstały z potrzeby chwili, żeby zużyć ostatnie sztuki warzyw, które miałam w lodówce. Nie miałam pojęcia, jak będą smakować, więc dodałam ziemniaki, by choć trochę nawiązać do znanego smaku placków ziemniaczanych. Wyszły - nieskromnie pisząc - genialnie.
Składniki:
2 duże ziemniaki
batat
patison
300 g dyni bez skóry
cebula
5 łyżek mąki (dodawane stopniowo)
3 jajka
4 spore liście natki pietruszki
łyżeczka soli
pieprz
olej do smażenia
- Warzywa zetrzeć na tarkach: ziemniaki i patison na bardzo drobnej z zadziorami (klasyczna do placków ziemniaczanych), batat i dynię na tarce o grubszych oczkach.
- Do warzyw dodać pokrojoną w kostkę cebulę oraz rozdrobnioną natkę pietruszki.
- Wbić do masy jajka, dodać przyprawy i łyżkę mąki. Dokładnie wymieszać. Resztę mąki dodawać z czasem, bo warzywa będą puszczać sok, który trzeba będzie zagęścić.
- Włączyć okap nad kuchnią.
- Placki smażyć na dobrze rozgrzanym oleju. Wlejcie go od razu dużo, żeby w trakcie smażenia go nie dolewać. Unikniecie w ten sposób wsiąkania tłuszczu.
- Placki wykładać na ręcznik papierowy.
- Podawać z surówką.
aż mi poleciałą ślinka :)
OdpowiedzUsuńnie dziwię się :)
UsuńKoniecznie muszę spróbować.. :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i zapraszam do mnie :)
szczerze polecam :)
UsuńIm więcej smaków i warzyw, tym placki są lepsze. Uwielbiam takie zestawienia :)
OdpowiedzUsuńTo prawda - smak takich placków zależy bardzo od warzyw.
Usuń