Pokazywanie postów oznaczonych etykietą miód pitny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą miód pitny. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 8 lutego 2022

Zupa cebulowa na czwórniaku

Pogoda w ostatnim czasie taka, że ma się ochotę zaszyć w fotelu pod kocykiem i z kubkiem czegoś procentowego lub gorącego do picia. A jednak wychodzić na zewnątrz trzeba, choćby dla zdrowotności. Po powrocie przydaje się coś, co szybko zaspokoi głód i dobrze rozgrzeje. Stąd pomysł na zupę cebulową w polskim stylu. W polskim, bo smak z patelni zbierałam za pomocą miodu pitnego, a konkretnie czwórniaka własnej roboty 😊😋😋




Składniki:

niedziela, 1 lutego 2015

Konfitura z czerwonej cebuli

Łezka w oku się kręci, bo właśnie kończy mi się urlop. Zamiast płakać z tak błahego powodu, postanowiłam popłakać przy przygotowaniu konfitury z czerwonej cebuli. Prawdę pisząc, zmotywowała mnie dziwnym trafem odnaleziona siata z cebulą, o której zapomniałam na kilka miesięcy. W jaki sposób zachowała się bez uszczerbku? To cebula z mojego ogródka, zatem bez żadnego oprysku i konserwantu. To cud, że w prawie zamkniętej torbie wytrzymała ponad 5 miesięcy.


 


Składniki: