środa, 31 stycznia 2018

Ciabatta z rodzynkami i słonecznikiem oraz "Świąteczne marzenie"

Karnawał to czas na dietetyczne folgowanie, a ciabatta to świetny wypiek wśród karnawałowych przysmaków. Ciabatta jest włoskim rodzajem pieczywa drożdżowego. Ma dość nieciekawy kształt, bo pieczywo jest jakby rozlane - długie i prawie płaskie. Jej niewątpliwą zaletą jest chrupkość dobrze wypieczonej skórki i miękki środek z charakterystycznymi dziurami powstałymi podczas wyrastania ciasta w fazie wzrostu i fazie wypiekania (mnie takie nie wyszły, ale może to i dobrze, bo wolę zwarte pieczywo). W tej chwili ciabatty wypieka się z przeróżnymi dodatkami. W styczniowej piekarni Amber, w której tym razem nie mogłam wziąć udziału, blogerzy wypiekali ciabattę z orzechami włoskimi i rodzynkami. Ze względu na alergię zamieniłam orzechy na słonecznik. Przepis jest świetny, a to za sprawą Gucia ( klik!), którego receptury są zawsze niezawodne.




Składniki:

niedziela, 28 stycznia 2018

Sernik podwójnie kajmakowy z pianką i "Gorzka pomarańcza"

Na przepis na ten sernik trafiłam, odwiedzając blog Izabela w kuchni. Krówki i masę krówkową uwielbiam do tego stopnia, że jem nawet lody o tym smaku, choć lodów nie jadam często, bo zwyczajnie ich nie lubię (tak, tak, są ludzie, którzy nie lubią lodów 😊). Sernik ma świetną konsystencję, wyrasta równiutko i nie opada. Smakiem zachwyca i przypuszczam, że ten sernik będzie hitem w mojej rodzinie na Wielkanoc.




Składniki (na blachę o wymiarach około 24 cm x 35 cm):

sobota, 27 stycznia 2018

Pierogi z bryndzą i dynią oraz "Zakochaj się Julio"

Pomysł na te pierogi narodził się w mojej głowie w trakcie czytania "Zakochaj się Julio". Pani Aniela serwowała bohaterce w Zakopanem pierogi z bryndzą i tak mnie naszła na nie ochota. Pomyślałam jednak, że sama bryndza ma dość ostry i słony smak, więc pomyślałam o jego złagodzeniu dynią. Reszta składników jakoś sama się napatoczyła. Pierogi są bardzo smaczne zaraz po ugotowaniu, ale również następnego dnia po odsmażeniu.




Składniki (na 4 porcje:

piątek, 26 stycznia 2018

Pasztet z białej fasoli i ciecierzycy oraz "Oczy Marzanny M."

Przepis na ten pasztet zaczerpnęłam ze strony Hajduczek naturalnie przy okazji zatwierdzania przepisu, który autorka bloga zgłosiła do mojej akcji kulinarnej "Wytrawne potrawy wigilijne 2017". Hajduczek z kolei wzięła przepis od Marty, która prowadzi blog Jadłonomia. Pasztet piekłam z jednej strony z ciekawości, z drugiej - z musu ze względu na pustki w lodówce i brak możliwości zrobienia zakupów przez dwa dni z rzędu. Trzeba się było zatem ratować tym, co zazwyczaj mam w szafkach. No i tu się zrobił problem, bo do wykonania pasztetu według oryginalnego przepisu potrzeba dwóch szklanek białej fasoli, a ja miałam tylko jedną. Miałam większy zapas fasoli czerwonej, ale nie chciałam stracić jasnego koloru pasztetu, więc drugą szklankę napełniłam ciecierzycą. Pasztet jest pyszny. Nie zawiera składników pochodzenia zwierzęcego, więc można go podać weganom. Nie powoduje różnych problemów gastrycznych, bo wcześniej nasiona fasoli i ciecierzycy gotuje się w kilku wodach.




Składniki (na keksówkę):

czwartek, 25 stycznia 2018

Chleb drożdżowo-zakwasowy z figami oraz "Oświadczyny"

Mając ostatnio ciut więcej wolnego czasu postanowiłam upiec chleb, przy którym jest więcej pracy, czyli chleb kilka razy składany. W czasie pieczenia unosi się niesamowity zapach, jak to przy wypiekaniu chleba na drożdżach. W efekcie otrzymuje się chleb lekko słodki od fig i z fantastycznie wypieczoną, chrupiącą skórką. Trudno się powstrzymać do całkowitego ostudzenia i w rezultacie u mnie zniknęła jego spora część pół godziny po upieczeniu. Na szczęście zostało go trochę, by zrobić zdjęcie😉




Składniki:

środa, 24 stycznia 2018

Nalewka "Letnia rosa"

Tę aromatyczną nalewkę na gałce muszkatołowej przygotowuję co kilka lat, gdy nie obrodzą owoce. Przepis zaczerpnięty z książki "Nalewki, likiery i wina domowe" Małgorzaty Caprari zakłada, że jest ona gotowa po roku. Ja zaczynam nią częstować po dwóch latach, gdy smak gałki wymiesza się ze smakiem rodzynek i "przegryzie się" w alkoholu, a kolor nalewki ze słomkowego zmieni się na złoty.




Składniki:

poniedziałek, 22 stycznia 2018

Faworki / chrust i "Podarunek"

Jak karnawał, to muszą być faworki (zwane inaczej chrustem od chrupkości tych słodkości przypominającej chrupkość chrustu) i pączki. Teraz można sobie pozwolić na puste kalorie, potem przyjdzie Wielki Post i czas na zrzucanie zbędnych kilogramów teraz wyhodowanych. Karnawału, tłustego czwartku lub ostatków w Polsce nie wyobrażam sobie bez faworków.




Składniki:

"Nasiona roślin strączkowych na talerzu" - zaproszenie do udziału w akcji kulinarnej

Akcja nr 29  (19 I - 18 II 2018)

"Nasiona roślin strączkowych na talerzu"

Serdecznie zapraszam do udziału w drugiej edycji akcji kulinarnej




Mróz chwycił ostatnio za nosy i uszy. Aż się chce sięgnąć po jakiś pożywny i rozgrzewający posiłek 😋 A może bazą takiego posiłku mogłyby być rośliny strączkowe? W moim ogródku rośnie ich latem sporo, bo oprócz tego, że mogę ich nasiona potem wykorzystać, to są doskonałym nawozem pod inne rośliny i poprawiają jakość gleby.

Zimą nie mamy dostępu do tych roślin, ale możemy wykorzystać ich nasiona. Dlatego zapraszam do dzielenia się przepisami na bazie bobu, grochu, soi, ciecierzycy, łubinu, różnych rodzajów fasoli i soczewicy.

Podkreślam, że akcja dotyczy nasion roślin strączkowych. Mają one pełnić główną, a przynajmniej znaczącą rolę. Nie wykluczam wykorzystania tych nasion z puszki czy w formie zamrożonej (np. groszek zielony).
Akceptowane będą przepisy na dowolne dania.



Warunki akcji (muszą być spełnione wszystkie, by przepis został zaakceptowany):

sobota, 20 stycznia 2018

Sos czosnkowy do pizzy i "Wieczór taki jak ten"

W mojej rodzinie dla niektórych pizza bez sosu czosnkowego nie istnieje. Nie kupuję tego gotowego, bo - niezależnie od firmy - zawodzi swoim smakiem. Zdecydowanie wolę zrobić własnymi rękoma, bo wiem przynajmniej, jaki czosnek się w nim znajdzie.




Składniki:

piątek, 19 stycznia 2018

Kokosowa potrawka z dorsza i "Trawers"

To danie jest efektem kompletnej kulinarnej porażki. Przyprawionego dorsza zaczęłam podsmażać na niezbyt rozgrzanym tłuszczu w rezultacie zaczął mi się rozpadać na patelni. Cóż było robić? Dodałam nieco składników, by uratować rybę i powstało naprawdę smaczne danie na piątkowy obiad.




Składniki (na 3 porcje):

wtorek, 16 stycznia 2018

Lekki sos tysiąca wysp i "Dwanaście niedokończonych snów"

O sosie tysiąca wysp dowiedziałam się po raz pierwszy niedawno, czytając "Dwanaście niedokończonych snów" (recenzja niżej). Bohaterka książki zastanawia się, skąd ta dziwaczna nazwa. Pogrzebałam trochę i natrafiłam na informację, że sos jest autorstwa kobiety mieszkającej przy granicy USA i Kanady w tzw. krainie tysiąca wysp leżących na rzece św. Wawrzyńca. Podstawą sosu jest majonez i ketchup nadający nieco łososiowy kolor. Mój sos ma lżejszą konsystencję i jest mniej kaloryczny. Podałam go z pieczonymi warzywami i selerem naciowym.




Składniki:

niedziela, 14 stycznia 2018

Pizza z suszonymi grzybami i "Pudełko z marzeniami"

W ubiegłym roku grzyby obrodziły na tyle, że zapas suszonych został tylko nieznacznie uszczuplony na czas Bożego Narodzenia. W moim domu bardzo lubimy pizzę z grzybami, w związku z tym pomyślałam, że zrobię z suszonymi. To był strzał w dziesiątkę 🎯




Składniki (na 4 porcje):

sobota, 13 stycznia 2018

Zupa - krem z pora i "Szczęście pachnące wanilią"

Zima chwyciła za nos i zatęskniłam za rozgrzewającymi zupami. W ubiegły weekend przygotowałam krem z pora. Uwielbiam jego smak po podgrzaniu na maśle, więc i w tej zupie nie mogło go zabraknąć, choć cena  ostatnio mnie przeraża. Podobnie jak cena mleka, które znów zdrożało, choć pod koniec 2017 roku zapowiadano, że pozostanie bez zmiany.




Składniki (na 3 porcje):

Działo się! - kulinarne i czytelnicze podsumowanie 2017 r.

Blog Weekendy w domu i ogrodzie ma niespełna 3 lata. W 2017 roku opublikowałam 203 posty. Mniej niż w poprzednich latach, bo też zmienił się tryb mojej pracy i większość wpisów pojawiła się - zgodnie z tematem bloga - w weekendy. Większość to przepisy kulinarne i recenzje przeczytanych książek. W niektórych postach dzielę się również fotografiami z mojego ogrodu i z odwiedzonych miejsc. Towarzyszą im przepisy kulinarne na potrawy, które smakowałam w różnych miejscach. Dania różnych kuchni świata często goszczą na moim stole, więc przypuszczam, że z moich podróży nadal będę przywoziła nowe przepisy, przygotowywała je zgodnie z moim gustem i dzieliła się nimi tutaj. Nadal będę też publikować przepisy na przetwory z moich warzyw i owoców, a - jeśli pogoda pozwoli - również z grzybów.

W 2017 r. najczęściej zaglądaliście do przepisów:

sobota, 6 stycznia 2018

"Dziewczyny z Syberii. Prawdziwe historie" - recenzja i wspomnienia z Astany

Po przeczytaniu "Dziewczyn z Syberii" Anny Herbich zastanawiałam się, z którym przepisem połączyć swoją recenzję tej książki. W rezultacie uznałam, że podobnie jak "Ucieczka z Sobiboru" jest to na tyle wyjątkowa książka, że po prostu nie wypada w tym samym wpisie umieszczać recenzji i przepisu. Pasowałby tu chleb Lepieszka, który niedawno jadłam w Kazachstanie, ale nie zdążyłam go upiec, więc jeszcze przyjdzie na niego czas...

Wracając do książki...

piątek, 5 stycznia 2018

Ciasto - wieniec na Trzech Króli

To pyszne i bardzo słodkie ciasto drożdżowe (rosca de Reyes) pieczone z okazji święta Trzech Króli (6 stycznia) w kształcie wieńca jest wielowiekową tradycją w Hiszpanii. Bardzo się cieszę, że przywędrowała do Polski 😊. W tym roku ciasto wypiekałam w formie nieuporządkowanego wianka, choć tradycyjnie jest symetryczną formą przypominającą królewską koronę z bakaliami, które mają imitować kamienie szlachetne. Farszem ciasta są różne rodzaje bakalii, w tym koniecznie migdały, które dawniej wkładano w całości i przynosiły szczęście tym, którzy w swoim kawałku ciasta znajdowały ten rodzaj orzechów. Przygotowując tegoroczne okolicznościowe ciasto inspirowałam się przepisem Kamili z bloga Ogrody Babilonu.




Składniki:

poniedziałek, 1 stycznia 2018

Sabji z ziemniaków i dyni oraz "Na ścieżkach złudzeń"

Z ostatniego wyjazdu wróciłam o kilka godzin później niż planowałam i do tego w nocy, w związku z czym niemożliwe było zrobienie zakupów, by zapełnić lodówkę, która świeci pustkami. Co tu zatem zjeść? W sukurs przyszły zapasy różnych warzyw i hinduskie danie zwane sabji, które oznacza po prostu warzywa. Jak to zwykle bywa z tradycyjnymi potrawami, nie ma jednego przepisu na ich wykonanie, bo każdy robi według własnego uznania i smaku. Składnikami obowiązkowymi są ziemniaki i aromatyczne przyprawy charakterystyczne dla kuchni Wschodu.




Składniki (na 2 porcje):
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...