poniedziałek, 12 listopada 2018

Pieczony sernik biało-czerwony i "Tajemnica klejnotu Nefertiti"

Na ten wyjątkowy weekend postanowiłam upiec jakieś specjalne ciasto. Zależało mi na białym i czerwonym kolorze, więc pomyślałam o serniku. Tym razem wybór padł na sernik pieczony, choć biel i czerwień łatwiej uzyskać w serniku na zimno. Ciasto ma wilgotną konsystencję dzięki zawartości naturalnych składników. Nie zawiera mąki, więc może być przygotowany z myślą o tych z nietolerancją glutenu.




Składniki (na tortownicę 26 cm):

Jesień w ogrodzie i "Owoce umierających drzew"

Tegoroczna jesień zdaje się przeczyć wielu Polakom, którzy uważają tę porę roku za szarą i ponurą. Mamy prawie połowę listopada, a pogoda wciąż wrześniowa. Długo w tym roku możemy się cieszyć złotą, polską jesienią niezwykle optymistyczną i bogatą w kolory. Gdyby tylko powietrze było lepszej jakości, nie chciałoby się wracać do domu z podwórka czy ze spacerów.





Słońce operuje tak mocno, że sporo zdjęć wychodzi prześwietlonych. Bogactwo kolorów jest tak intensywne, że widać je nawet w cieniu i odbiciu w wodzie.

niedziela, 4 listopada 2018

Ciasto "Wiewiórka" na pigwach i "Kuchennymi drzwiami t. 1"

Piekłam już klasyczną wersję wiewiórki na jabłkach oraz wersję brązową. Ponieważ moje drzewo pigwowe obficie w tym roku zaowocowało, postanowiłam połączyć pigwy z orzechami włoskimi, którymi zostałam ostatnio obdarowana (A. - dziękuję 😊 ). Po obróbce termicznej pigwy są słodkie, więc do ciasta nie dodałam zbyt wiele słodziwa. Ciastu dobrze robi dodatek cytrusów.




Składniki (na dużą keksówkę):

środa, 31 października 2018

Ocet z pigwowców i obierek jabłek oraz "Kolekcja nietypowych zdarzeń"

Jeśli macie jeszcze dostęp do owoców pigwowca, polecam zrobić domowy ocet na ich bazie. Dobrym dodatkiem do nich są też obierki z niepryskanych i niemytych jabłek. Ocet ma piękny kolor i cudowny aromat. Nadaje się do zakwaszania różnych potraw. Świetnie sprawdza się jako dodatek do sałatek.




Składniki:

poniedziałek, 29 października 2018

Chleb marchwiowy na zakwasie w październikowej piekarni i "Biegając boso"

Do październikowej piekarni Amber wybrała mój chleb marchwiowy na zakwasie 😊 Aniu, bardzo dziękuję 😊 Bardzo lubię ten chleb i piekę go od czasu do czasu, szczególnie wówczas gdy potrzeba poprawić humor ciepłym i intensywnym kolorem. Tym razem planowałam upiec chleb na fioletowych marchewkach, ale w sobotę po zakupach nadrabiałam różne domowe obowiązki i już czasu zabrakło na wyciskanie soku przed ciszą nocną. Musiałam zdać się na sklepowy sok marchwiowy. Słodycz ciasta jest zrównoważona kwaskowatością pochodzącą z zakwasu i żurawin. Zazwyczaj piekę ten chleb na mące pszennej, ale tym razem wybrałam orkiszową.




Składniki:

niedziela, 28 października 2018

Zupa z soczewicy, dyni i pak choi oraz "Układanka"

Pochmurna jesień i całe dnie w pracy sprawiają, że tęsknię za kolorami na talerzu. Dlatego w kuchni sięgam po składniki w kontrastowych kolorach. Zupa z zawartością soczewicy i chrupiącymi boczniakami jest nie tylko kolorowa, ale też sycąca i cudownie pachnąca. A dzięki zawartości rozgrzewających przypraw, idealnie nadaje się na jesienne chłody i słoty.




Składniki (na 3 porcje):

Pęczak z pak choy i dodatkami oraz "Początek"

Zostało mi jeszcze sporo sałaty w warzywniku, ale jesienna aura sprawia, że jakoś nie mam ochoty na sałatki. Za to z przyjemnością sięgam po gorące i rozgrzewające dania. Co niedziela równolegle z chlebem piekę buraki. Tym razem wrzuciłam odmianę białą z czerwonymi pręgami. Piekę je w plastrach, więc po wyjęciu z piekarnika wyglądają jak szynka przerośnięta tłuszczem 😉Początkowo myślałam, że danie będzie potrzebowało jakiegoś sera dla dopełnienia, ale okazało się, że danie samo się obroniło.




Składniki (na 2 porcje):

sobota, 20 października 2018

Roszponka z dodatkami i "Buszujący w zbożu"

Nadszedł sezon na jedną z ciekawszych i bogatszych w różne minerały i witaminy (dużo witaminy C, A, B1, B2, B6, PP, kwasu foliowego, wapnia, magnezu, żelaza, potasu, fosforu, cynku) sałat - roszponkę. Uprawiam ją jesienią od wielu lat jako poplon. Lubię ją, bo nie trzeba przy niej zbytniego zachodu, poza tym wyrywa się w całości i po wypłukaniu nie trzeba rozdrabniać. Mimo tego, że odeszła już ochota na sałatki, to przygotowuję je jako szybki posiłek po pracy. Tym razem poszły do salaterki jedne z ostatnich już w tym sezonie pomidorów.




Składniki:

niedziela, 14 października 2018

Kremówki à la papieskie

Dziś obchodzimy XVIII Dzień Papieski, więc na deser przygotowałam ulubiony deser naszego papieża, św. Jana Pawła II, czyli papieskie kremówki, które jadał w ówczesnej cukierni Karola Hagenhubera w Wadowicach. Usłyszeliśmy o tym 16 czerwca 1999 r. podczas spotkania papieża z mieszkańcami swojego rodzinnego miasta: "A tam była cukiernia. Po maturze chodziliśmy na kremówki. Że myśmy to wszystko wytrzymali, te kremówki po maturze". Jak wyglądały ówczesne kremówki, nie wiadomo. Jedni uważają, że do ich przygotowania używa się ciasta francuskiego, inni - że wystarczy ciasto listkujące się. Jedni robią je z bitą śmietaną, inni - bez. Zrobiłam według własnego uznania, kierując się smakiem i jakością składników.




Składniki (na formę (20 x 32) cm):

niedziela, 7 października 2018

Pasta z fasoli i pieczonej papryki oraz "Zaklinacz czasu"

Jesień wita nas chłodnymi porankami, więc rodzaj spożywanej żywności musi dostarczać więcej energii, a stosowane przyprawy rozgrzewać organizm. Stąd moja propozycja pasty, którą możemy zastosować jako dodatek do kanapek lub jako dip do świeżych jesiennych warzyw.





Składniki:

Pak choi z pomidorami i sosem śmietanowym

Sezon na pak choi trwa w najlepsze, więc dziś kolejny tegoroczny przepis na zastosowanie tej chińskiej kapusty. Tym razem na surowo w sałatce z dodatkami sezonowymi. Sałatka miała być samodzielnym daniem, więc dodałam do niej kawałek sera z pleśnią, zgodnie z wytycznymi dietetyków - sałatka zaspokajające głód powinna zawierać albo węglowodany, albo składnik białkowy. Można ją potraktować również jako dodatek do obiadu. Wtedy oczywiście bez sera.




Składniki:

"Danie inspirowane podróżą " - podsumowanie 4. edycji akcji


Tydzień temu zakończyła się czwarta edycja mojej akcji kulinarnej "Danie inspirowane podróżą", którą przeprowadziłam na Durszlak.pl

Sześciu jej uczestników zgłosiło 10 zaakceptowanych przepisów. Wszystkie publikuję niżej. Było ich więcej, ale pozostali blogerzy nie spełnili warunku dołączenia zdjęcia z podróży do miejsca, z którego pochodzi przepis. Podejrzewam, że zinterpretowali tytuł jak akcję kuchni świata, a nie akcję podróżniczo-kulinarną, w której istotna była obecność w jakimś miejscu.

Marta, Barbara Maria w kuchni, marcin.mroczko, angelinab520, Hajduczek - bardzo dziękuję Wam za udział i zgłoszone przepisy 😊

Wszystkich zapraszam do zapoznania się z daniami poniżej.


niedziela, 30 września 2018

Pizza z mini cukiniami i "Syn"

Znów danie z serii "Z warzywnika na talerz". Tym razem z malutkimi cukiniami - soczystymi i słodziutkimi po upieczeniu. Cukinie rozłożyłam promieniście na kształt dziecięcego obrazka ze słońcem, które dziś intensywnie operuje.




Składniki:

Pak choi z patelni i "Arbuzowy sezon"

Pak choi uprawiam w warzywniku od kilku lat. Do tej pory jednak miałam je z mieszanki nasion, w której przeważała odmiana toy choi. W tym roku udało mi się kupić nasiona typowych pak choi. Aż szkoda, że opakowanie zawierało jedynie 8 nasion. Kapusta pak choi osiąga właściwe rozmiary w ciągu 4-5 tygodni od wysiania. Jest łatwa w uprawie i w naszych warunkach udaje się znakomicie. Można ją zjadać na surowo i na ciepło. Dziś kolejna propozycja jej podania.





Składniki:

sobota, 29 września 2018

Lepieszka/lepioszka z Astany

Wikipedia podaje, że lepioszka jest chlebem wyrabianym na bazie mąki, wody i tłuszczu bez dodatku drożdży. Ta, którą jadłam w Astanie, na pewno była chlebem drożdżowym. Nie była tak piękna jak w Uzbekistanie czy Tadżykistanie, gdzie na chlebie stemplem odciska się jakiś wzór. Ta, którą kupiłam (na etykiecie widniał napis "lepieszka"), wyglądała jak codzienne pieczywo i tak jak większość potraw, które jadłam w Astanie, posypana była sezamem.




Składniki:

poniedziałek, 24 września 2018

Żytni, razowy chleb radziwiłłowski na zakwasie we wrześniowej piekarni

Dzięki Oli z bloga Cztery fajery mieliśmy okazję wypróbować we wrześniowej piekarni Amber historyczną recepturę na chleb radziwiłłowski. Jak pisze Autorka na swoim blogu - "Chleb żytni razowy radziwiłłowski na zakwasie został wpisany przez Ministerstwo Rolnictwa na listę produktów tradycyjnych województwa mazowieckiego. To chleb z mąki pełnoziarnistej (razowej) bez domieszki jakiejkolwiek innej mąki. Dzięki temu długo zachowuje świeżość i nie wysycha tak szybko jak chleby pszenne. Piękny ciemny kolor zawdzięcza dodatkowi melasy lub słodu, który zaczęto stosować dopiero w XX wieku. Jak na prawdziwy wiejski chleb przystało, chleb żytni razowy radziwiłłowski na zakwasie składa się tylko z czterech składników: mąki, wody, soli i ewentualnie melasy. Nic więcej i nic mniej.” I ja do tej receptury całkowicie się dostosowałam, niczego w niej nie zmieniając.




Składniki na małą foremkę:

To było urodzajne lato i "Miłość pod koniec świata"

Od wczoraj mamy astronomiczną jesień, która przywitała się z nami silnymi wiatrami, deszczem i niższą temperaturą. Pozostają wspomnienia z lata, które okazało się suche, ale niezwykle urodzajne, choć media trąbią o niskich zbiorach. Ja mam odmienne doświadczenia i porównanie z ubiegłym rokiem, w którym nie zebrałam ani jednej gruszki, wiśni, śliwki czy winogron, zaś jedzenie każdego z kilku jabłek było celebrą. W tym roku wysyp owoców mnie zaskoczył. Nie pamiętam, bym kiedykolwiek miała ich aż tyle! Nie nadążałam z ich zbiorem, a co dopiero z przerabianiem. Borówek amerykańskich było tak dużo, że w pewnym momencie nam się znudziły i pozwalaliśmy ptakom bezkarnie je wyjadać. Niesamowicie obrodziły cukinie, które wciąż są jeszcze zielone (nigdy wcześniej tak nie było; na jesienny zbiór musiałam je na nowo wysiewać). Minione lato było bardzo łaskawe dla wszelkich dyniowatych do tego stopnia, że zjadaliśmy po kilka melonów dziennie. Zostają wspomnienia i mnóstwo przetworów w piwnicy 😊




Nawet owoce irgi są tego roku zdecydowanie większe.


sobota, 22 września 2018

Pasztet z fasoli i pietruszki oraz "Nie opuszczaj mnie"

Dziś ostatni dzień lata. Od rana zdecydowanie chłodniej niż wczoraj, choć poranne chmury się przerzedziły i teraz słońce cudownie przygrzewa. W warzywniku powoli kończą się typowo letnie warzywa. Fasola zebrana w sierpniu zdążyła już dobrze wyschnąć. A mnie naszła na nią ochota. Rozochocona sukcesem i smakiem niedawnego pasztetu z cukinii, upiekłam kolejny - słodkawy w smaku i o bardziej zwartym miąższu. Świetnie sprawdził się na kanapkach lub podany z jakimś dipem, np. z muhammarą z pieczonych papryk.




Składniki (na keksówkę (29 x 10) cm):

wtorek, 18 września 2018

Chleb orkiszowy na zakwasie i soku z cukinii oraz "Weronika" z Grodzkiej

Publikując ostatnio przepis na pasztet z cukinii, obiecałam przepis na chleb, do przygotowania którego można wykorzystać odciśnięty sok z cukinii. I dziś dotrzymuję obietnicy 😊 Odciskałam sok z cukinii ze skórką, więc ciasto miało nieco zielony odcień. Po upieczeniu nieco zanikł, choć miąższ jest ciemniejszy, jeśli porównać go z tym samym chlebem upieczonym z dodatkiem wody. Pieczywo ma nieco delikatniejszy smak. I moim zdaniem dłużej zachowuje świeżość. Przepis powstał na wspomnienie chleba na wodzie z ogórków kiszonych.




Składniki (na keksówkę (30 x 11) cm):

niedziela, 16 września 2018

Panierowane kotlety z cukinii

Do tej pory kotlety z cukinii robiłam według innego przepisu (klik!), tłukąc najpierw młotkiem jak kotlety schabowe. Po posmakowaniu cukinii według poniższego przepisu w hotelu w Brennej, będę pewnie przygotowywać je właśnie w ten sposób. Kotlety pysznie smakują i przygotowuje się je w kilka minut. Polecam!




Składniki:

"Róbmy przetwory! 4." - podsumowanie akcji

W sierpniu zakończyła się czwarta edycja mojej akcji kulinarnej pt. "Róbmy przetwory!". Zgłosiło się do niej 32 uczestników. Zebraliśmy w sumie 73 przepisów. Niżej prezentuję wszystkie posegregowane. Znajdziecie tu zatem przepisy na przetwory z: cukinii, fasolki szparagowej, ogórków, pomidorów, papryki, kapusty, rzodkiewki i różnorodnych owoców. W tym roku zgłosiliśmy więcej przepisów na domowe alkohole i octy, które znajdują się na dole wpisu.

Serdecznie Wam dziękuję za tak liczny udział, podzielenie się świetnymi przepisami i zadbanie o to, by Wasze przepisy nie były reklamami różnych firm i produktów 😊

Zapraszam do poznania przepisów innych blogerów i do udziału w kolejnej edycji za rok! 😊 🙋


niedziela, 9 września 2018

Kolorowy pasztet z cukinii i "Zaklinaczka książek"

Początkowo miałam piec pasztet z cukinii według Agnieszki Maciąg. Zaraz po starciu cukinii plany się zmieniły, bo za oknem zrobiło się chłodniej i zamarzył mi się pasztet pachnący gałką muszkatołową z zaostrzonym smakiem. Już w trakcie przygotowywania przypomniał mi się mój placek cukiniowo-ziemniaczany, który piekę co jakiś czas w piątki i podaję gorący na obiad. Tu ważna uwaga do obu wypieków: wybierając cukinię, wbijcie delikatnie paznokieć w skórkę. Jeśli wchodzi miękko w cukinię, brać. Jeśli jest twarda, zrezygnować i zostawić dla zwierząt.




Składniki (na keksówkę):

Królik z musem selerowo-jabłkowym

Królicze mięso jest bardzo delikatne w swej strukturze i smaku, więc - jak stali bywalcy tego bloga zauważyli - robię je na wiele różnych sposobów, o czym możne przekonać się tutaj (klik!). Niedawno dusiłam go w pomidorach. A w mijającym tygodniu zrobiłam z selerem i jabłkami, których mam niesamowity wysyp tego roku. Wyszedł soczysty i lekko słodki w smaku. Niewiele składników, a danie zdrowe i warte powtórzenia.




Składniki:

sobota, 8 września 2018

Szybkie śniadanie po grzybobraniu

Ci z Was, którzy systematycznie chodzą na grzyby, wiedzą, jak ważne jest szybkie śniadanie po powrocie z lasu 😊 Ja zazwyczaj zrywam się z łóżka skoro świt (bo potem po całym tygodniu w pracy trzeba zająć się tym, na co nie było czasu wcześniej), więc przed wyjściem w pośpiechu zjadam kromkę chleba i wypijam kawę, do kieszeni wrzucam jabłko i w drogę. Już w trakcie grzybobrania żołądek domaga się posiłku, bo przyzwyczajony jest, że w odpowiednich godzinach zjadam porządne śniadanie. Po powrocie zatem, zanim zabiorę się na dobre za obieranie grzybów, trzeba coś zjeść. I dziś przedstawiam swoją propozycję 😊 Nie podaję tu proporcji, bo te zależne są od upodobań smakowych.




Składniki (na porcję):

piątek, 31 sierpnia 2018

Langosze z dipem i "Błękit"

Z gotowanych i tłuczonych ziemniaków, które zostają po obiedzie, w Polsce następnego dnia przygotowuje się kopytka lub kluski śląskie. A na Węgrzech langosze - placki z kategorii "bieda danie". Trzeba poświęcić im trochę więcej czasu niż kopytkom, ale ciasto jest łatwiejsze do wyrobienia. Lángos to węgierski smażony na patelni placek drożdżowy z dodatkiem gotowanych ziemniaków i mąki. Podaje się go z tartym serem, masłem czosnkowym albo śmietaną kwaśną lub z cukrem. Ja zrobiłam do niego dip na bazie gęstego jogurtu, czosnku i pierwszych w tym roku papryczek jalapeno.




Składniki (na 8 sztuk):

"Danie inspirowane podróżą 4." - zaproszenie do udziału w akcji

Serdecznie zapraszam do udziału w kolejnej edycji mojej akcji kulinarnej


Wakacje, które prawie się kończą, to dla większości z nas czas urlopu i podróży.
Dlatego po raz czwarty zapraszam do dzielenia się przepisami na dania, które podpatrzyliśmy w podróży, jedliśmy w restauracjach czy w przydrożnych bistrach. Nie muszą to być dokładnie te same dania, bo często kucharze strzegą swoich przepisów i niechętnie się nimi dzielą. Wystarczy, że któreś z dań w podróży zainspiruje Was, by je powtórzyć i przygotować podobne w zaciszu swojej kuchni.

Podkreślam, że ta akcja nie ma na celu prezentowania tylko potraw charakterystycznych dla kuchni poszczególnych krajów czy regionów.  A podróż nie oznacza tylko wyjazdu za granicę. W swoim kraju też możemy zostać zaskoczeni daniem, które będziemy chcieli odtworzyć w swoim domu. Tutaj tworzymy przepisy inspirowane tymi, których próbowaliśmy w podróży. Dlatego we wpisie proszę o umieszczenie zdjęcia z odwiedzonego regionu, by pokazać, że danie jest powiązane z podróżą do konkretnego miejsca (geograficznego, a nie lokalu).


Warunki akcji (muszą być spełnione wszystkie):


czwartek, 30 sierpnia 2018

Zielona fasolka w sosie z żółtych pomidorów i papryki. "Twarz Grety di Biase"

Stali goście tego bloga wiedzą, że jestem pomidorową maniaczką i uprawiam co roku ok. 20 odmian tych przepysznych owoców. Wśród nich są pomidory żółte. Mam starą odmianę o dużych owocach (zwykle przekraczających masę 0,5 kg), z których bardzo łatwo zdejmuje się skórkę. Poza tym uwielbiam papryki i tych też mam kilka różnych odmian. Zimą kupiłam nasiona, z których miały wyrosnąć czerwone i mięsiste papryki czerwone. Okazuje się, że wyrosły papryki białe o cienkiej skórce. Do pieczenia się nie nadają, ale ze względu na zdecydowany smak, są świetne do sosów. Postanowiłam zatem wykorzystać jedne i drugie, by przygotować z nich aromatyczny sos do zielonej fasolki z myślą o zimowych zapasach.




Składniki (na 6 słoików o pojemności 370 ml):

środa, 29 sierpnia 2018

Królik duszony w pomidorach

Latem takiego dania nie może zabraknąć na moim stole, bo uwielbiam królicze mięso i jestem prawdziwą pomidorową maniaczką. Z czystym sercem polecam to danie, bo królik wychodzi bardzo soczysty, a nie ma przy nim zbyt wiele pracy.




Składniki:

poniedziałek, 27 sierpnia 2018

Mozzarella w kwiatach cukinii

Dzięki własnemu warzywnikowi mam dostęp do świeżych kwiatów cukinii. Zauważyłam, że można je już kupić na bazarach i w niektórych większych sklepach. To świetny produkt do faszerowania, we Włoszech w codziennym użytku, dla Polaków wciąż zaskakujący. Kwiaty najlepiej jest zrywać o poranku, bo są wtedy otwarte. Łatwo je wtedy faszerować i widać, czy nie ma w nich żadnych owadów. Przy zrywaniu należy pamiętać o tym, by zawsze zostawić choć jeden kwiat męski (o odróżnieniu kwiatów męskich od żeńskich będzie niżej). Jeśli kwiaty nie zostaną wykorzystane od razu, warto włożyć je do miski z zimną wodą. Dziś proponuję faszerowanie cukinii mozzarellą, zwłaszcza że na rynku pojawiły się malutkie kuleczki, idealne do tego zabiegu 😊




Składniki (na 2 porcje):

Tarte Flambée (Flàmmeküeche) w sierpniowej piekarni i "Uczucia zaklęte w kamieniu"

W tym miesiącu Amber w swojej piekarni zaproponowała nam Tarte Flambée (w tłumaczeniu bezpośrednim - podpłomyk). Jak podaje Amber na swoim bogu, wypiek ten wywodzi się z rejonu Kochersberg położonego na północnym-wschodzie Alzacji, a popularność zdobył w XIX wieku. Tradycyjnie przygotowywały go bogate rodziny wiejskie, które stać było na piec do pieczenia chleba. Flàmmeküeche (w wersji niemieckiej) zwykle piekło się w trakcie rozpalania pieca, sprawdzając przy okazji jego temperaturę odpowiednią do wypiekania chleba. Można powiedzieć, że to rodzaj alzackiej pizzy. Tylko ciasto musi być bardzo cienkie! Kiedy ciasto drożdżowe będzie już gotowe, wałkujemy je jak najcieniej, smarujemy niezbyt obficie créme fraîche, a potem posypujemy bekonem, cebulą i serem i wkładamy do rozgrzanego pieca. W Alzacji tarte flambée podaje się zazwyczaj na dużej rustykalnej drewnianej desce. Tradycyjnie używa się sera munster, ale można też wykorzystać gruyere czy tomme albo inny dobrze topiący się żółty ser. Żeby danie było bardziej letnie, zrezygnowałam z bekonu i zastąpiłam go świeżymi kurkami. Zamiast gałki muszkatołowej użyłam w związku z tym rozmarynu. Nie wiem, czy to nadal Tarte Flambée, ale nie miałam ochoty na jakiekolwiek mięso.




Składniki:

niedziela, 26 sierpnia 2018

Aromatyczny sok pomidorowy i "Dom pełen słońca"

Sok pomidorowy to napój, który bardzo lubię i często gaszę nim pragnienie. Ubiegłoroczny sok ziołowy i sok naturalny cieszyły się wzięciem moich domowników. W tym roku oprócz nich postanowiłam zrobić sok bardziej zdecydowany w smaku.




Składniki:

piątek, 24 sierpnia 2018

Na grzyby! i "Apartament w Paryżu"

Nie wyobrażam sobie lata bez wypadu na grzyby. W tym roku nie mam na to zbyt wiele czasu, więc na razie byłam tylko raz. W wielu miejscach sucha ściółka nie pozwala na rozwijanie się grzybów, ale są miejsca, gdzie niektóre  rosną sobie w najlepsze. Dla mnie las to nie tylko źródło grzybów, lecz przede wszystkim miejsce, w którym można pooddychać trochę innym powietrzem, odpocząć od codziennych obowiązków, odreagować i zregenerować się.





poniedziałek, 20 sierpnia 2018

Ocet z jabłkowych obierków i "Napisz do mnie"

W swojej kuchni używam dużo octu jabłkowego i często wybieram go zamiast soku cytryny. Do niedawna nie udawało mi się zrobić domowego octu, choć wszyscy zapewniali, że jest to banalnie łatwe i w zasadzie nic nie trzeba przy nim robić. Podchodziłam do niego wiele razy, ale za każdym razem, zanim doszło do fermentacji octowej, na wierzchu pojawiała się pleśń. Pogodziłam się z tym. A w ubiegłym roku dzięki Hajduczkowi (autorce bloga Hajduczek naturalnie dziękuję 😊) dowiedziałam się, na czym polegał problem. I mam! A dziś się nim chwalę 😉, bo obierków z jabłek ci u mnie dostatek w tym roku, kompostownik nie nadąża z ich przerabianiem, więc co mają się marnować 😉 Jabłka mam z własnego sadu, więc wiem, że nie ma w nich żadnej niepotrzebnej chemii. Nie musiałam więc ich myć i skorzystałam z naturalnych drożdży, które znajdują się na skórkach owoców.




Składniki:

środa, 15 sierpnia 2018

Ciasto drożdżowe z brzoskwiniami i "Lewa strona życia"

Ten rodzaj ciasta pojawia się na moim stole dość często. Łatwo i szybko się je przygotowuje, bo nie potrzebuje długiego i żmudnego wyrabiania. Smakuje rewelacyjnie 😋, szczególnie wówczas, gdy się je trochę mocniej przypiecze. Z brzoskwiniami piekłam z myślą o gościach. Ledwo dotrwało do drugiego dnia (bo zapowiedziałam, że nie będzie czasu na przygotowanie jakiegokolwiek deseru 😉).




Składniki (na blachę (26 x 21) cm):

wtorek, 14 sierpnia 2018

"Danie inspirowane podróżą 3." - podsumowanie akcji


Przygotowując się do kolejnej edycji akcji "Danie inspirowane podróżą", zdałam sobie sprawę, że zapomniałam o podsumowaniu jej trzeciej edycji. Spieszę zatem z jego uzupełnieniem 😊

Do akcji zgłosiło się dziewięciu uczestników. Wspólnie zebraliśmy 22 przepisy spełniające warunki akcji. Wszystkie prezentuję niżej. Zachęcam do ich poznania i przyrządzenia 😊 Najtrudniej było spełnić warunek związany z wklejeniem zdjęcia z odwiedzanego miejsca, w którym kosztowało się danie i które zainspirowało do przygotowania tego dania w domowym zaciszu. Odwiedziliśmy kulinarnie kilka miejsc w Polsce i różne kraje na świecie.


Bardzo dziękuję za udział w akcji i podzielenie się przepisami 😊 


Serdecznie zapraszam do udziału w kolejnej edycji, o której napiszę wkrótce 😊


"W krainie miodem płynącej... 5." - podsumowanie akcji



Do piątej edycji akcji kulinarnej "W krainie miodem płynącej..." zgłosiło się dziewięciu uczestników. Zebraliśmy 15 różnorodnych przepisów na dania główne, sałatki i surówki,słodkie przekąski, napoje i przetwory. Poniżej prezentuję wszystkie zaakceptowane przepisy. Zapraszam do zapoznania się z nimi i wykorzystania w zaciszu swoich kuchni.


Uczestnikom bardzo dziękuję za udział i podzielenie się przepisami 😊


Serdecznie zapraszam do udziału w kolejnej, zimowej edycji tej akcji 😊 Korzystajmy z dobrodziejstw miodu - tego pełnego zdrowotności słodziwa. Odmian miodu jest tak wiele, że każdy znajdzie smak idealny dla siebie.


niedziela, 12 sierpnia 2018

Pomidorowe ogórki do słoików i "Ja, Fronczewski"

Ogórki powoli się kończą 😔 Większość z nich ma teraz dość nieforemne kształty, więc nie nadają się w całości do słoików. Nadal jednak można robić różnego rodzaju sałatki na zimę. Jedną z nich są lekko słodkawe ogórki z koncentratem pomidorowym. Może z czasem wymyślę bardziej zdrową wersję tej sałatki, by mieć większą kontrolę nad tym, co wkładam do słoików.




Składniki:

sobota, 11 sierpnia 2018

Muhammara

Muhammara to aromatyczna, słodko-kwaśna, wegańska i bezglutenowa arabska pasta z pieczonej papryki i orzechów włoskich. Ze względu na swoją alergię orzechy włoskie musiałam zastąpić innymi. Nie użyłam też koncentratu czy przecieru pomidorowego. Uznałam, że latem, gdy mamy sezon na pomidory, lepiej użyć świeżych. Ta syryjska pasta idealnie pasuje do polskiego chleba na zakwasie 😋, który można piec równolegle z papryką.




Składniki:

Najlepsza pigwówka i "Leśna Trylogia" t. 2 i 3

Owoce pigwowców właśnie dojrzewają, więc niektórzy zaczną myśleć o nalewce na ich bazie. Latami szukałam dobrego przepisu na pigwówkę. Wypróbowałam cztery. Każdy dawał alkoholową ciecz, która nie przyciągała ani smakiem, ani wyglądem, ani - co dla mnie ważne w przypadku owoców pigwowca - aromatem. Wreszcie postanowiłam zrobić po swojemu. W końcu od wielu lat robię różne nalewki dla zdrowotności i poprawy nastroju, więc nie tylko doświadczenie, ale i wiedzę jakąś posiadam 😉 Z moich eksperymentów wynika, że wszystkie te przepisy, które mówią o obróbce termicznej pigwowców (tych malutkich i aromatycznych "jabłuszek", a nie dużych, omszałych "gruch"; o różnicach między pigwowcami ani pigwami pisałam tutaj <klik!>) przygotowywanych na nalewkę, są do wyrzucenia. Owoce tracą w ten sposób kolor i aromat, a przecież nalewka ma ładnie wyglądać i pachnieć nie tylko spirytusem. Jak zatem zrobić najlepszą pigwówkę? O tym niżej.




Składniki:

piątek, 10 sierpnia 2018

Conchiglioni ze śliwkami i mozzarellą

Dziś kolejne danie inspirowane kuchnią włoską. Nie może w niej zabraknąć miejsca ma makaron i powolnie gotowany, aromatyczny sos. Ważna w niej jest również prostota i sezonowość. A że mamy sezon na śliwki, postanowiłam je połączyć z mozzarellą i makaronem. Przepis można wykorzystać przygotowując danie lub główne lub... deser.




Składniki (na formę o średnicy dna ok. 21 cm):

czwartek, 9 sierpnia 2018

Fougasse - chlebowy liść z Prowansji oraz "Polak sprzeda zmysły"

Fougasse to tradycyjny chleb wypiekany w Prowansji najczęściej z oliwkami, ziołami, orzechami lub serem. Na wzmiankę o nim natknęłam się, czytając "Rubinowe czółenka" Joanne Harris, a potem zaczęłam szukać więcej informacji o nim. Pod względem smakowym przypomina włoską focaccię. Zazwyczaj nadaje się mu charakterystyczny ażurowy kształt liścia, choć niektórzy doszukują się w nim kształtu liry. W książce Petera Mayle'a i Gerarda Auzeta pt. "Wyznania francuskiego piekarza" z kolei fougasse to spłaszczony chleb ponacinany w dekoracyjny wzór i złożony na pół, napełniony słodkim lub pikantnym nadzieniem. Na taki rodzaj fougasse też przyjdzie czas. Na razie ziołowy fougasse z oliwkami w kształcie liścia.




Składniki (na 2 chlebki):

środa, 8 sierpnia 2018

Dzień Pszczoły 2018 i "Córka opiekuna wspomnień"

Dziś obchodzimy Dzień Pszczół. Pisałam niedawno o kwiatach, które uprawiam z myślą o pszczołach. W moim ogrodzie znaleźć też można takie rośliny, z których korzystam z nimi na spółkę 😉 To zioła, które wykorzystuję do jedzenia i nie tylko.





wtorek, 7 sierpnia 2018

Letnia szarlotka i "Barcelona na zawsze"

Letnia szarlotka wygląda tak samo jak ta, którą pieczemy jesienią i zimą - składa się z kruchego spodu, masy jabłkowej, bezy i kruszonki. Ale ponieważ piecze się ją teraz z letnich i bardzo soczystych jabłek (papierówek, pirosów czy smalcówek), trzeba ją nieco inaczej przygotować. Doprawiam ją też inaczej, bo rozgrzewający cynamon nie pasuje do letnich upałów. Zdecydowanie lepiej sprawdzają się cytrusowe smaki i aromaty.




Składniki (na blachę (20 x 32) cm):

poniedziałek, 6 sierpnia 2018

Jaglane kluski caprese

Kuchnia włoska kojarzy mi się przede wszystkim z powolnym przygotowywaniem różnych dań ze składników, wśród których wymienić należy: pomidory, kalafiory, brokuły, jarmuż, ryż, pomarańcze, cytryny, dziczyznę, owoce morza oraz przeróżne sery: mozzarellę, ricottę, mascarpone i te długo dojrzewające. To kuchnia, która pachnie czosnkiem, bazylią, rozmarynem i godzinami gotowanym sosem pomidorowym. I podobnie pachniała dziś moja kuchnia podczas przygotowywania faszerowanych klusek jaglanych, mojego połączenia kuchni włoskiej i kuchni polskiej. To pracochłonne danie, ale warto mu poświęcić trochę czasu, naprawdę 😊 Nie potrzeba ani grama soli dzięki kwaskowatemu smakowi suszonych pomidorów oraz intensywnemu aromatowi bazylii i rozmarynu. Dzieci będą zachwycone nie tylko dlatego, że podacie im kluski, za którymi przepadają, ale również dzięki ciągnącej się ciepłej mozzarelli.




Składniki (na 20 klusek):

sobota, 4 sierpnia 2018

Kokosowy pudding z malinami i "Lato utkane z marzeń"

Tapioki w perełkach używam od czasu do czasu, by zrobić szybki i smaczny deser bez glutenu. Zdecydowanie wolę budyń czy pudding domowej roboty od tego z torebki, bo mam większą kontrolę nad ty, co jem. Tym razem wybór padł na smak kokosowy, a że sezon na maliny wciąż trwa, stały się świeżym i bogatym w smak dodatkiem.




Składniki (na 3 porcje):

wtorek, 31 lipca 2018

Kolorowy lipiec na rabatach i "Początek"

Po wczorajszym przerabianiu ogórków (3 koszyki) i jabłek (3 wiadra) miałam tak serdecznie dość pracy, że dziś postanowiłam nie robić nic i odpoczywać. W rezultacie jednak okazało się, że bez pracy nie potrafię funkcjonować. Ale znalazłam przynajmniej chwilę, by delektować się kwiatami w ogrodzie 😊 Jakiś czas temu pisałam tutaj o kwiatach, które mamy ze względu na pszczoły. Dziś o kwiatach przyjemnych dla oka w chwili odpoczynku.





niedziela, 29 lipca 2018

Placek drożdżowy z jabłkami i kruszonką oraz "Portugalka"

Codziennie z sadu przynoszone są wiaderka z opadającymi jabłkami (i gruszkami). I codziennie wymyślam sposób na ich przerobienie. Dziś zajadaliśmy się żabimi mordkami z Sielca, a kilka dni wcześniej upiekłam "imprezkowe" ciasto drożdżowe z dodatkiem jabłek i kruszonką. Ciasto znikało w oka mgnieniu głównie za sprawą pewnego młodego człowieka, który wciąż prosił o dokładkę 😉 Piekłam je z myślą o naszej wspólnej imieninowej "imprezce" 😉




Składniki (na blachę (36 x 23) cm):

środa, 25 lipca 2018

Domowe przetwory z jabłek

Po tygodniu spędzonym na zwiedzaniu i ukulturalnianiu się przyszedł pracowity tydzień, w którym trzeba zająć się przetworami i ogrodem. Jabłek w tym roku na drzewach jest niezwykle dużo, więc trwa sezon na ich wykorzystanie. Jedna z jabłoni ma owoce podobne wyglądem do antonówek, ale dojrzewa w wakacje. Jabłka są duże i kwaśne, więc nie nadają się do konsumpcji po zerwaniu z drzewa. Są jednak doskonałe do przetworów. Co zrobić z jabłek, żeby owoce się nie zmarnowały? W tym poście postaram się podpowiedzieć.




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...