Po lekturze "Obudź się, Kopciuszku" powinnam opublikować jakiś przepis z kuchni góralskiej, ale np. na moskole z bryndzą przyjdzie jeszcze czas. Tymczasem karnawał w pełni, więc podaję przepis na domowe pączki. U nas to swego rodzaju rytuał i robi się je od czasu do czasu, więc i ich liczba jest wtedy duża, bo też chętnych na nie jest wielu. Czasem mam nawet wrażenie, że zapach wokół domu jest tak intensywny, że w dniu smażenia gości jakby więcej 😉 Gdy już się znudzi lepienie pączków, ciasto rozwałkowuje się na blacie i wycina z niego oponki, które smażą się krócej i stanie przy kuchni nie jest tak uciążliwe.
Składniki (na furę pączków i/lub oponek):