Gdy nagle okazuje się, że tracisz pełną sprawność, a musisz przygotować sobie obiad, najlepsze okazują się dania, które same się robią. Nie masz siły lub możliwości stać przy kuchence, krojenie większych ilości jest wykonalne tylko z dłuższymi przerwami, chodzenie w te i z powrotem po kolejne produkty kosztuje zbyt dużo wysiłku. Co zatem ugotować? Bo przecież na ząb trzeba coś wrzucić. U mnie wybór padł na fasolę odmiany borlotti, ale możecie wziąć dowolną czerwoną lub kolorową fasolę.
Składniki:


