niedziela, 29 marca 2015

Chleb wileński z żurawiną i śliwką

Kiedyś, gdy kupowałam pieczywo w sklepie, chleb wileński nabywałam najczęściej. Podejrzewam, że to z powodu kminku, który bardzo lubię. Chleb wileński wymaga zastosowania bardzo dobrego zakwasu. Mój ma kilka lat, ale na wszelki wypadek, do ostatnich dwóch wypieków dodawałam mąkę żytnią, żeby mieć pewność, że chleb się uda. Zdecydowałam się na dodatek suszonych owoców, bo bałam się, że przez dłuższe wyrastanie, chleb będzie zbyt kwaśny.



Chleb wileński z żurawiną i śliwką

Składniki (na keksówkę o wymiarach (26 x 8 x 7) cm):

Makaronowa sałatka śledziowa z kaparami i oliwkami

Wielki Post zbliża się do końca, co u mnie w domu powoduje wzmożone spożycie ryb, w tym śledzi. Najchętniej zjadam je z pieczywem lub w sałatkach. Kiedyś podawałam tutaj przepis na sałatkę ziemniaczaną ze śledziem. Dziś sałatka z makaronem i kaparami.


 

Składniki:

Roladki z kurczaka z surówką z selera

Wciąż jestem w transie dość aktywnego weekendu. W ciągu dwóch ostatnich dni mocno wytężałam umysł, więc dziś postanowiłam odreagować fizycznie w czasie przygotowywania obiadu. A że dziś niedziela palmowa, pomyślałam o podaniu na talerzu wielu różnych smaków. Doskonałym rozwiązaniem są roladki, które są większym wyzwaniem i przy których jest więcej pracy w porównaniu do kotletów. Smaki, które wybrałam, wynikają z zużywania różnych przetworów z ubiegłego roku. W ten sposób powoli przygotowuję słoiki na przetwory tegoroczne.




Składniki (na 4 porcje):

Dynia pieczona z sosem śliwkowym

W piwnicy wciąż dużo dyni, więc co jakiś czas serwuję ją na talerze. Dziś z wytrawnym sosem śliwkowym pachnącym wschodnimi przyprawami. Polecam tę rozgrzewającą przystawkę w tak chłodny dzień, jak dziś.




Składniki:

czwartek, 26 marca 2015

Orkiszowo-cieciorkowe bułeczki ziołowe

Dziś po pracy wybrałam się na bazarek przy Rondzie Wiatraczna. W budce, w której zaopatruję się w moją ulubioną kozieradkę, zakupiłam dziś zapas nerkowców, razowej mąki orkiszowej, płatków ryżowych, mąki z cieciorki i złocistego siemienia lnianego. I od razu pomyślałam o wykorzystaniu ich dzisiejszego wieczoru. Ponieważ rano na kanapki do pracy zużyłam końcówkę chleba z sorgo i amarantusem, postanowiłam upiec bułki. Będą moją jutrzejszą przegryzką w przerwach szkolenia, na które się wybieram. Podejrzewam, że do kawy i herbaty będzie spory wybór słodyczy, z których zrezygnowałam na czas Wielkiego Postu. Muszę zatem mieć coś w zanadrzu, gdyby naszła mnie ochota na jakieś ciacho ;)




Składniki:
Ciasto

Sałatka z selera i kaparów "nawinie" do pracy

Oto kolejny przepis na potrawę typu "nawinie" (co się nawinie, to w potrawie). To szybki sposób na przekąskę do pracy, gdy mamy dość kanapek lub zabrakło w domu pieczywa. Podstawą jest seler konserwowy, który można kupić w słoiku w niemal każdym sklepie.


 

Składniki:

niedziela, 22 marca 2015

Chleb mieszany z sorgo i amarantusem na zakwasie

Wczoraj zakupiłam zupełną nowość w mojej kuchni i od razu postanowiłam ją wykorzystać. Mowa o sorgo, które - według informacji podanej na opakowaniu - jest bogatym (13%) źródłem białka oraz zawiera mikroelementy: wapń i żelazo. Próbowałam je zmielić na sucho, ale mój blender nie dał rady :( Młynka do kawy nie chciało mi się myć ;) Zanim przystąpiłam do wyrabiania ciasta na chleb, namoczyłam (ok. 3 godzin) ziarna w ok. 150 ml przefiltrowanej wody.


 

Składniki na keksówkę o wymiarach (26 x 8 x 7) cm:

Trójwarstwowe waniliowe latte macchiato

Uwielbiam smak i zapach świeżo mielonej kawy oraz różne dodatki do niej. Dziś przyszła kolej na laskę wanilii. Liczyłam na ziarenka widoczne w piance mlecznej, ale po otworzeniu opakowania okazało się, że laska jest sucha :( 


Kawę, jak zwykle, przygotowałam w kawiarce, do której dodałam połamaną ćwiartkę laski.






Resztę laski wrzuciłam do mleka, które podgrzałam, a następnie spieniłam.







Do szklanki wlałam mleko z pianką (do ok. 2/3 objętości), a potem dopełniłam zaparzoną kawą. Na wierzchu zrobiłam jeszcze kleks z pianki z mleka.
Do tego ciekawa książka i kilkanaście minut przyjemnego niedzielnego poobiedniego relaksu.



Waniliowy Weekend VIWaniliowy Weekend VI



Roladki z kurczaka z sorgo po tajsku i tagliatelle z marchwi

Zwijanie drobiu w roladki daje wiele możliwości. Ja postanowiłam wykorzystać wczoraj kupione liście kaffiru, znane w Polsce jako liście limonki. Cytrusy jadam zazwyczaj latem, ale przypraw o cytrusowych zapachach najczęściej stosuję zimą. Dziś połączenie liści kaffiru, trawy cytrynowej i imbiru z sorgo, które można stosować jak kasze, a po zmieleniu również jako dodatek do pieczywa. Sorgo, mimo małych ziarenek, gotuje się bardzo długo, dlatego najlepiej jest moczyć je przez noc.




Składniki (na dwie osoby):
Sorgo
3/4 szklanki sorgo (moczyć przez noc)
4 szklanki wody
trawa cytrynowa
duży liść kaffiru
starty kawałek (2 cm) imbiru
sól

Sorgo opłukać i zalać wodą. Odstawić do moczenia przez noc.
Przed gotowaniem dodać rozbitą tłuczkiem lub rozkrojoną trawę cytrynową oraz liść kaffiru. Od momentu zawrzenia wody gotować ok. 40 minut. Na jakieś 5 minut przed końcem dodać starty imbir i posolić sorgo do smaku.


Roladki z kurczaka
podwójna pierś kurczaka
liść kaffiru
musztarda (u mnie sarepska)
masło
sól himalajska z przyprawami azjatyckimi
pieprz ziarnisty
olej do smażenia

Podwójną pierś kurczaka podzielić na 4 części. Rozbijać tłuczkiem. Nie znoszę pryskania podczas tego zabiegu, więc osłaniam pierś folią spożywczą i dopiero wtedy przystępuję do tłuczenia.




Każdy kawałek posypać solą himalajską z przyprawami azjatyckimi, a następnie posmarować musztardą. Na jeden z końców ułożyć odrobinę masła (ok. pół łyżeczki) i kawałek liścia kaffiru. Zwijać mięso w roladkę. Posypać mielonym pieprzem i odkładać na kilkanaście minut na złącze roladki.





Smażyć roladki na rozgrzanym oleju z różnych stron.
Przełożyć roladki do naczynia do gotowania na parze. Naczynie umieścić na garnku, w którym gotujemy sorgo na ok. kwadrans przed zestawieniem sorgo z ognia. Roladki w ten sposób "dojdą" i zrobią się soczyste.














Tagliatelle z marchewki
Przygotować według przepisu tutaj.


Zawijamy. Rolady drobiowe

Miodowo-limonkowa marchewka do obiadu

To totalna wariacja na temat miodu i marchewki. Ale jaka pyszna! :) Nie ukrywam, że sposób pokrojenia marchewki w tagliatelle podpatrzyłam kiedyś w jakimś amerykańskim programie kulinarnym. To było wiele lat temu, więc proszę wybaczyć, że nie pamiętam tytułu. W tym roku przypomniał mi to Karol Okrasa w powtórce swojego programu, do którego czerpie inspiracje, jeżdżąc żółtą syrenką po Polsce. Sos natomiast jest moim pomysłem :)




 



Składniki (na dwie osoby):

W marcu jak w garncu

Aż trudno było dziś rano uwierzyć, że w piątek tuż przed północą zawitała do nas astronomiczna wiosna. Temperatura spadła poniżej zera, a na skwerku pod oknami widać warstwę śniegu.



sobota, 21 marca 2015

Pieczeń mielonka z ciecierzycy i dyni (bez glutenu)

Powoli przygotowuję się do Świąt i kombinuję z różnymi składnikami. Mam takie potrawy, którą niemal zawsze goszczą na świątecznym stole. Ale szukam czegoś nowego. Tym razem pomysł na potrawę bez glutenu. Myślę, że będzie dobrym rozwiązaniem na kanapki, a po dodaniu jakiegoś chłodnego sosu, będzie można zjeść jako przystawkę lub przegryzkę bez mięsa.




Składniki:

Zielona leniwa zapiekanka z porami

Rano ptaki wydawały się przekrzykiwać pracującego dzięcioła. Niemal wszyscy mijani ludzie zwracali na niego uwagę. Niektórzy próbowali namierzyć go wzrokiem. Dźwięk uderzeń o drewno niósł się bardzo daleko. A teraz? Leniwe sobotnie południe. Ptaki ucichły. Słychać tylko gawrony. I mnie się to lenistwo udzieliło. Miałam robić tartę z porami, ale w lodówce natknęłam się na zielone naleśniki. Nie lubię marnować jedzenia, więc ich użyłam i nie musiałam zagniatać ciasta na tartę :) Kalorii dzięki temu manewrowi też mniej ;)




Składniki:

piątek, 20 marca 2015

Bezglutenowe pulpeciki ciecierzycowo-dyniowe

W piwnicy wciąż dużo dyń, więc trzeba zużywać, zanim się zepsują. Dziś kolej na jej połączenie z ciecierzycą. Do tego ulubiony sos pomidorowy, jakaś surówka i mamy obiad, jeszcze zimowy na pożegnanie zimy i przywitanie astronomicznej wiosny, która przyjdzie tuż przed północą :) Obiad szybki, bo jednak przed południem siedziałam na balkonie, obserwując zaćmienie Słońca ;)




Składniki:

środa, 18 marca 2015

Zielone naleśniki z jarmużem, makrelą i gorgonzolą

Ostatni pojemnik rozdrobnionego szpinaku z własnej uprawy postanowiłam wykorzystać jako farsz do naleśników. A gdy przyszło do smażenia, wrzuciłam trochę szpinaku do ciasta i wyszły zielone naleśniki :)




Składniki (na 16 placków smażonych na patelni o średnicy ok. 23 cm):

W krainie miodem płynącej... - akcja kulinarna

Od wieków Polska słynie ze swoich miodów, o czym - mam wrażenie - coraz bardziej zapominamy. Mamy miody odmianowe i wielokwiatowe. Od jasnych (rzepakowy, nawłociowy) po niemal czarne (ze spadzią z dębu).


O tej porze roku miody, które trzymamy w szafkach, mają postać skrystalizowaną. Świetnie nadają się na kanapki, bo nie ciekną przez dziury i nie spływają po palcach czy brodach.
Ale zwykła kanapka z miodem szybko się nudzi, zatem przydałyby się przepisy na potrawy, w których wykorzystujemy miody pszczele.

Zapraszam zatem do wzięcia udziału w akcji i dzielenie się przepisami z miodami w roli głównej lub drugoplanowej. A ponieważ mamy okres Wielkiego Postu i niektórzy z nas rezygnują w tym czasie z deserów i ciast, niech będą to przepisy na przystawki, dania główne, kolacje czy śniadania, które nie mają charakteru deserowego, lecz pikantne, wytrawne itp.

Pamiętajmy też, że miód traci swoje cudowne właściwości, jeśli podgrzejemy go do temperatury wyższej niż 40 stopni C. Nie mogą to być zatem glazury czy marynaty, które potem smażymy, pieczemy, gotujemy czy grillujemy. Miód ma być tylko podgrzewany. Wiem, że ustawiam wysoką poprzeczkę, ale cel szlachetny, bo to nasze ZDROWIE :)

Niech płyną zatem miodowe przepisy...

Czas trwania akcji: 19 marca - 4 kwietnia 2015 r.

Blogerki i blogerów, którzy biorą udział w akcji proszę o informację w komentarzach do tego posta i doklejanie linków do przepisów biorących udział w akcji. W zamian umieszczę u siebie podlinkowane nazwy Waszych blogów.


Banerek do pobrania i umieszczenia na stronie przepisu biorącego udział w akcji:

 <a href="http://weekendywdomuiogrodzie.blogspot.com/2015/03/w-krainie-miodem-pynacej-akcja-kulinarna.html" target="_blank"><img alt="http://weekendywdomuiogrodzie.blogspot.com/2015/03/w-krainie-miodem-pynacej-akcja-kulinarna.html" border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-84yIQNlQFRY/VQlt2TJ6OWI/AAAAAAAAAhY/K7FeAd_pgcY/s1600/akcja-miod1a.jpg" height="200" width="133" /></a>

<a href="http://weekendywdomuiogrodzie.blogspot.com/2015/03/w-krainie-miodem-pynacej-akcja-kulinarna.html" target="_blank"><img alt="http://weekendywdomuiogrodzie.blogspot.com/2015/03/w-krainie-miodem-pynacej-akcja-kulinarna.html" border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-84yIQNlQFRY/VQlt2TJ6OWI/AAAAAAAAAhY/K7FeAd_pgcY/s1600/akcja-miod1a.jpg" height="200" width="133" /></a>






W krainie miodem płynącej... (edycja 1)


A na zachętę podaję przepis na miodowo-limonkowe tagliatelle z marchwi.

To totalna wariacja na temat miodu i marchewki. Ale jaka pyszna! :) Nie ukrywam, że sposób pokrojenia marchewki w tagliatelle podpatrzyłam kiedyś w jakimś amerykańskim programie kulinarnym. To było wiele lat temu, więc proszę wybaczyć, że nie pamiętam tytułu. W tym roku przypomniał mi to Karol Okrasa w powtórce swojego programu, do którego czerpie inspiracje, jeżdżąc żółtą syrenką po Polsce. Sos natomiast jest moim pomysłem :)


Składniki (na dwie osoby):
4 zgrabne marchewki
limonka
łyżeczka miodu (u mnie zielony skrystalizowany)
oliwa z oliwek


Marchewki pokroić obieraczką do jarzyn w cienkie paski (tagliatelle).
Do małego garnka wlać niewielką ilość wody. Na garnku położyć metalową miskę. Zapalić gaz pod garnkiem. Do miski wycisnąć sok z limonki i przełożyć łyżeczkę miodu. Mieszać, aż miód prawie się roztopi. Nie wolno dopuścić do zawrzenia soku! Ma się on tylko leciutko podgrzać, by miód łatwiej się roztopił i nie stracił swoich właściwości.






Zdjąć miskę z garnka i włożyć do niej pokrojoną marchewkę. Polać oliwą i odstawić na ok. pół godziny. Marchew nabierze wtedy smaku i stanie się plastyczna jak makaron.



Zupa fasolowa z burakiem

Dziś kolejny dzień wzmacniania ciała, które ciągle zajmowałoby pozycję horyzontalną. Pomyślałam, że postawi mnie na nogi treściwa zupa fasolowa. Ale okazało się, że w mieszkaniu mam tylko fasolę borlotti z własnego ogródka. Po ugotowaniu traci ona swoje charakterystyczne "piegi" i przyjmuje kolor fioletowo-czerwony. W zupie fasolowej niezbyt ładnie by wyglądała, więc postanowiłam połączyć ją z burakiem czerwonym. Wyszło coś a la barszcz ukraiński.




 

Składniki:

Pasta z jajkiem i porem na kanapki

Przebywanie cały czas w domu i niewychodzenie do ludzi sprawia, że można sobie pofolgować z jedzeniem tego, z czego na co dzień rezygnuję. Mam tu na myśli świeże: czosnek, cebule i pory. A że tych ostatnich mam sporo, więc postanowiłam połączyć je z jajkami, które przezornie ugotowałam wczoraj wieczorem. Do tego przyprawy azjatyckie i wyszło smaczne (nareszcie odzyskałam smak!) mazidło do chleba.




Składniki:

wtorek, 17 marca 2015

Sałatka z wędzoną makrelą i dynią

Ze względu na choróbsko, które mnie dopadło, większość czasu spędzam w łóżku. Nie chcę jednak do niego przyrosnąć, więc co jakiś czas się zwlekam, by przygotować coś na szybko. A że niezbyt dobrze jest brać medykamenty na pusty żołądek i w czasie choroby bardzo ważne jest zdrowe odżywianie, więc kolejny przepis wchodzi na blog ;)




Składniki (na jedną porcję):

Barszcz czerwony na sposób azjatycki

Gdy człowiek ledwo się trzyma na nogach, a żołądek domaga się jedzenia, dobrym rozwiązaniem jest treściwa i szybka zupa. Ponieważ uwielbiam warzywa strączkowe i buraki czerwone, postanowiłam zrobić ich mix. Do tego trochę wschodnich dodatków i w ostatniej chwili wrzuconych świeżych ziół z własnej doniczkowej uprawy. I oto przepis:




Składniki (na 2 porcje):

poniedziałek, 16 marca 2015

Chleb mieszany z oliwkami (na zakwasie)

Zwykle piekę chleb w niedzielę. Dziś był wyjątek od reguły. Choroba chorobą, ale jeść coś trzeba. Wczoraj wieczorem resztkami sił wyrobiłam ciasto. Dziś dorzuciłam oliwki, jakby mi goryczy w ustach było mało ;(



Chleb mieszany na zakwasie z oliwkami

Składniki (na keksówkę o wymiarach (26 x 8 x 7) cm:

niedziela, 15 marca 2015

Początki wiosny w ogrodzie ozdobnym

Dziś nareszcie przestało padać. Lało cały piątek i sobotę. Za to dziś słonecznie od rana, więc kilka słonecznych wiosennych fotek.




Przebiśniegi w tym roku nie doczekały się śniegu. Rozkwitły cudownie :)










W pełnej krasie są krokusy. Żółte uchwyciłam w końcówce kwitnienia. Białe i fioletowe chyba w optymalnym momencie. Aż dziwne, że żadnej pszczoły przy nich nie ma. Wokół sporo pasiek, więc to naprawdę zastanawiające. Mam nadzieję, że pszczoły nie padły na jakąś chorobę typu warroza.








Dereniom jadalnym powoli otwierają się pąki. Wkrótce pewnie zakwitną borówki kamczackie. Reszta krzewów wciąż nie reaguje na zbliżającą się wiosnę.












Makaron w sosie carbonara

Za mną dość pracowity weekend, co przypłaciłam fatalnym przeziębieniem :( Nie mam siły na nic, więc poszłam dziś na łatwiznę, by z rozsądku coś zjeść, choć wyczuwam tylko słodki smak. Przypomniałam sobie danie, które miało dodawać energii na cały dzień górnikom, według jednej z wersji na genezę tego dania. Druga wywodzi się od dodatku czarnego pieprzu, który ma przypominać pył węglowy. Klasycznie w sosie carborara znajdują się: boczek, czosnek, żółtka, ser długodojrzewający, sól i czarny pieprz, choć teraz wariacji na ten sos jest mnóstwo. Podaje się go ze spaghetti, co dziś zmieniłam, by łatwiej było jeść.


Składniki (proporcje na 2 osoby):
2 garście makaronu
3 plastry boczku wędzonego
pół sporej cebuli
2 ząbki czosnku
2 żółtka (dodałam żółtko i jajko, bo żal mi było jajek z dzisiejszego zbioru)
czubata łyżka jogurtu greckiego
spora garść parmezanu
sól
pieprz grubo mielony


Boczek pokroić na kawałki i podsmażyć na suchej patelni. Jeśli wytopi się zbyt dużo tłuszczu, odlać. Dodać pokrojoną w kostkę cebulę i rozdrobniony czosnek.

Równolegle gotować makaron w osolonej wodzie.
W salaterce roztrzepać jajka. Dodać jogurt, sól i pieprz i znów roztrzepać. Dodać parmezan i wymieszać. Na wierzch przełożyć cebulę z boczkiem (rozłożyć równomiernie, by zabezpieczyć masę jajeczną przed gorącym makaronem).
Odcedzić makaron i wrzucić do makaronu. Szybko wymieszać, by nie zrobiła się jajecznica.












ALE JAJA!

piątek, 13 marca 2015

Pikowanie pomidorów

Pomidory uprawiam od wielu lat. Dotychczas miałam bzika na punkcie znajdowania nowych pysznych odmian. W ubiegłym roku przesadziłam (19 odmian) i postanowiłam poprzestać na tych, które znam i szczególnie nam smakują. Sposób uprawy wypracowaliśmy wspólnie z Ojcem, wyciągając wnioski z obserwacji i popełnianych błędów. Nie jest to żadna wiedza książkowa, a czysta kilkudziesięcioletnia praktyka miłośników pomidorów.






Kasztanowo-pszenne burrito z warzywami i tuńczykiem

Weekend zapowiadał się bardzo pracowicie, więc postanowiłam przygotować tortille, by w razie potrzeby rzucić coś, co się nawinie do środka. Jak to dobrze, że jakiś czas temu Weganon na swoim blogu podzielił się sposobem na wykonanie tortilli :)




Składniki na placki (5 sztuk):

niedziela, 8 marca 2015

Bezglutenowe krokiety z panierką z zataru

W sklepach można teraz kupić przeróżne mąki bezglutenowe. Nie zawsze ufam tym zbożowym, z których pozbyto się glutenu. O wiele chętniej wybieram te, które naturalnie nie mają go w swoim składzie, np. mąka kasztanowa, ryżowa, jaglana, gryczana, z tapioki. Jeśli przygotowujemy danie dla kogoś chorego na celiakię, to ważne. Z panierką miałam większy kłopot, ale przypomniała mi się akcja "Zielono mi!" na Mikserze kulinarnym i pomyślałam o zielonym przecież zatarze (mieszance przypraw z krajów Bliskiego Wschodu), w którym znajdują się m. in: dziki tymianek, prażony sezam, sumak garbarski (nie octowy spotykany w naszych parkach).



Bezglutenowe krokiety z zieloną soczewicą i panierką z zataru
Naleśniki
Składniki (na 8 naleśników):

Zielona soczewica z warzywami i surówką z selera i kiwi

Pomysł na dzisiejsze danie wziął się z rozwagi - w piwnicy wciąż dużo dyni i szkoda by było, gdyby się zmarnowała. Ale co do niej dodać, by danie było wytrawne? Wzrok padł na pojemnik z zieloną soczewicą, którą bardzo lubię. A reszta dodatków to już efekt "nawinie" (co się nawinie, to w daniu). Soczewica z warzywami może być samodzielnym daniem, ale też farszem np. do krokietów. Ponieważ dorzuciłam sporo różnych aromatycznych przypraw, podałam z surówką bardzo świeżą w smaku i dobrą w okresie zimowym w Polsce.



Soczewica z warzywami i surówką z selera i kiwi

Składniki:

(Nie)owsianka z amarantusa

Owsiankę zaczęłam jadać w zdecydowanie dorosłym życiu. Nie przypominam sobie, abym jadła ją kiedykolwiek w dzieciństwie. Muszę przyznać, że nie za bardzo za nią przepadam, ale smaczne dodatki sprawiają, że staje się zjadliwa ;) Lubię za to amarantus, choć nie wiem, co mnie w nim uzależnia, bo nie ma jakiegoś charakterystycznego smaku. W różnych sklepach można dostać amarantus ekspandowany. Ja jednak wolę zwykłe jego ziarno, może dlatego, że ten ekspandowany wydaje się być z dodatkiem środka słodzącego. A amarantus słodki nie jest. Wolę go sama dosłodzić czymś, co znam i wiem, skąd pochodzi. Dziś użyłam miodu o charakterystycznej zielonej pastelowej barwie. O tej porze roku jest skrystalizowany, więc fantastycznie nadaje się do ciepłej (ale nie gorącej, bo straci wszystko, co w nim cenne) owsianki.

 
Składniki:
pół szklanki ziaren amarantusa
szklanka wrzątku
pół szklanki (lub więcej) mleka
Dodatki:
płaska łyżka miodu
garść jagód goji
4 pokrojone orzechy brazylijskie

Amarantus opłukać i zalać wrzątkiem. Odstawić na ok. pół godziny pod przykryciem, a potem gotować ok. 10 minut. Gdy zacznie wrzeć, zdjąć pokrywkę. Gdy woda odparuje, wlać mleko. I od tego czasu mieszać i pilnować, by amarantus z mlekiem się nie przypalił. Pod koniec gotowania dodać jagody goji.
Gdy amarantus zrobi się miękki, zdjąć z ognia. Przełożyć na talerz i posypać orzechami.
Dodać miód, ale dopiero wówczas, gdy amarantus nie parzy w język!




Wiosenny detoks

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...