Uwielbiam jeść, gotować, pracować w ogrodzie i czytać. I o tym jest blog Weekendy w domu i ogrodzie prowadzony przez "Badylarkę", bo zdaniem niektórych wkładam do garów różne badyle, które uprawiam w ogródku lub znajduję na polach. Drogi Gościu, opublikowałam tu sporo przepisów na domowe pieczywo (bo od lat wolę samodzielnie upiec chleb), przetwory, zupy, dania główne, sałatki, słodkości i przekąski. Mam nadzieję, że znajdziesz tu coś dla siebie i będziesz tu chętnie zaglądał :)
sobota, 17 grudnia 2022
niedziela, 6 listopada 2022
Aromatyczny kwas buraczany i obalanie mitów o nim
W okresie jesienno-zimowym zakwas buraczany przygotowuję co drugi tydzień, bo dobrze wpływa na odporność i wspaniale smakuje. Rok temu w pewnej internetowej telewizji oglądałam odcinek poświęcony jego wykonywaniu. I doznałam szoku poznawczego, bo takich głupot od dawna nie słyszałam. Nic dziwnego, że ludzie rezygnują z samodzielnie wykonywanych kwasów, octów czy pieczenia chleba na zakwasie, skoro wpuszcza im się takie banialuki, albo wszystko komplikuje. Do rzeczy zatem: Wykonanie kwasu buraczanego zajmuje kilkanaście minut. Potem trzeba o niego codziennie dbać (szczegóły niżej), bo na gotowy czeka się zazwyczaj 4-5 dni (wszystko zależy od temperatury w pomieszczeniu), a przez ten czas sporo się dzieje. Wielkość kawałków buraków wrzucanych do zakwasu nie ma znaczenia. Zasada jest jedna - muszą się zmieścić przez otwór naczynia. Bzdurą jest, że im większy kawałek, tym lepiej, bo będzie tonął. Prowadzącej wspomniany program i kobiecie, która rzekomo wykonuje ten zakwas często, zabrakło doświadczenia i podstawowej wiedzy z fizyki - pływanie ciał zależy m. in. od gęstości i objętości ciała, ale nie od masy!!! Przykład? Bardzo proszę: okręty pływają po powierzchni podobnie do pióra czy patyka, ale kamienie lub pierścionek toną. Podobnie jest z warzywami i owocami. Te, które mają gęstości większe niż gęstość wody (gęstość wody wynosi 1 g/cm³), będą tonąć. Przykładem są ziemniaki, marchew, pietruszka, czy buraki. A pływać będą np. nieobrane mandarynki, jabłka, pomidory, nieobrany czosnek i cebula itp., bo mają gęstości mniejsze. Do zakwasu używamy wody o większej gęstości ze względu na zawartość cukru i soli, ale nadal buraki - niezależnie od wielkości kawałka - będą w niej tonąć. Dlatego nastawiając zakwas trzeba wziąć pod uwagę to zachowanie się i kilka innych szczegółów, o których niżej.
Etykiety:
anyż gwiazdkowy,
bez glutenu,
buraki,
czosnek,
goździki,
imbir,
kardamon,
kwasy,
napoje,
przepisy,
wegańskie,
ziele angielskie,
zjawiska fizyczne
"Stary kuferek" Grażyny Jeromin-Gałuszki
No i stało się 😔 Moment przeczytania piątego i ostatniego tomu cyklu "Dwieście wiosen" Grażyny Jeromin-Gałuszki odwlekałam w czasie. Jednak ciekawość, co do tego, czym zaskoczy mnie Autorka, wygrała i "Stary kuferek" przeczytałam. Tym razem pisarka zbiera całą historię i rozwija w czasach współczesnych, przypominając czytelnikowi o starym kuferku, który schowała 200 lat wcześniej założycielka Osady.
niedziela, 23 października 2022
Serowe "żabie mordki"
Sezon na jabłka nie może się obyć bez ciasteczek, które w moich rodzinnych stronach nazywa się "żabimi mordkami" i które wpisały się w tradycję regionu. Tym razem zamiast śmietany dodałam drobno zmielony serek naturalny i muszę nieskromnie przyznać, że to był strzał w dziesiątkę 🎯🎯🎯 Ciastka nie tylko wyśmienicie smakowały, ale też dłużej utrzymywały świeżość.
"Do trzech razy śmierć" Alka Rogozińskiego
"Do trzech razy śmierć" to chyba moje drugie spotkanie z twórczością Alka Rogozińskiego. Wcześniej czytałam Jego świąteczne opowiadanie wydane w zbiorku "Księgarenka przy ulicy Wiśniowej". Po lekturze pierwszego tomu cyklu "Róża Krull na tropie" sądzę, że jeszcze wrócę do powieści Rogozińskiego.
"Klątwa" Małgorzaty Gutowskiej-Adamczyk
"Klątwa" Małgorzaty Gutowskiej-Adamczyk to pierwszy tom serii historycznej "Fortuna i namiętności" osadzonej w czasach wojny domowej związanej z wyborem następcy tronu polskiego po śmierci Augusta II Mocnego. W wyniku wolnej elekcji w 1733 r. na króla wybrano najpierw Stanisława Leszczyńskiego, a gdy ten udał się do Wolnego Miasta Gdańska, niedługo potem zwolennicy Sasów i szlachta przekupiona przez gabinet carycy Anny na Polach Kamionkowskich (obecny warszawski Kamionek) obrała Augusta III, syna poprzedniego króla, popieranego przez państwa sąsiadujące z Polską. Jeśli tak, jak ja, mało znacie ten fragment historii Polski, zachęcam do łatwej i przyjemnej lektury z wątkiem miłosnym i intrygami w tle.
niedziela, 16 października 2022
Deruny
Co kraj, to obyczaj. Co dom, to inne smaki. Co gospodyni, to inny sposób na deruny, czyli ukraińskie smażone placki ziemniaczane. Od polskich różni je grubość i sposób podania. U nas serwuje się je zazwyczaj na obiad na wytrawnie i na słodko. W Ukrainie na śniadanie, na obiad, a nawet na kolację, ale zawsze na wytrawnie, np. ze śmietaną i łososiem.
Składniki:
poniedziałek, 10 października 2022
Zapiekanka z cukinii i papryki
Bogactwo jesiennych kolorów sprawia, że chcę je mieć również na talerzu. A że mamy akurat sezon na papryki i w ogrodzie zawiązują się jeszcze cukinie, postanowiłam wykorzystać właśnie ich kolory w łatwej i efektownej zapiekance o łagodnym smaku.
niedziela, 9 października 2022
Chleb pszenny na zakwasie z figami i słonecznikiem
Dawno nie było tu przepisu na domowe pieczywo, więc spieszę z autorskim przepisem, który wykorzystywałam ostatnio kilka razy z rzędu. Proponowany dziś chleb nie jest pracochłonny. Ciasto można przygotować przed wyjściem do pracy, a dokończyć po powrocie do domu. Z kminku można zrezygnować, jeśli ktoś nie lubi, choć zachęcam spróbować, bo dodaje temu pieczywu charakteru. Do swojego przepisu używałam fig podsuszonych i przywiezionych z Chorwacji (Patrycjo - dziękuję 😊😗). Jeśli używacie fig suszonych, warto je godzinę wcześniej namoczyć w ciepłej wodzie i odsączyć.
sobota, 1 października 2022
Siedziuń sosnowy - najprostszy sposób podania
Niedawny, pierwszy w tym roku wypad na grzyby okazał się dość owocny. Nie dość, że w koszykach znalazło się sporo podgrzybków, to jeden kosz wypełniliśmy siedziuniem sosnowym. O tym grzybie naczytałam się wielu pozytywnych zdań co do jego walorów smakowych. W naszych lasach rośnie go sporo, ale nigdy nie zbieraliśmy, bo nie wiedzieliśmy, że jest jadalny i tak smaczny. Do 2014 r. był na liście gatunków chronionych ze względu na zagrożenie wyginięcia. Okazuje się jednak, że w polskich lasach jest go sporo i z tej listy siedziuń sosnowy został usunięty, na szczęście polskich grzybiarzy i grzybowych smakoszy 😊😋 Dziś zapraszam na najprostszy sposób przygotowania i podania tego grzyba. Warto zacząć od tego przepisu, by poznać wyjątkowy smak siedziunia sosnowego.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




