Niedawno zaliczyliśmy wypad na jeżyny. Zaopatrzyliśmy się - jak co roku - w wiaderko i słoiki, a okazało się, że udało nam się nazbierać niecały litr. Więcej czasu spędziliśmy na szukaniu niż na zbieraniu 😕 Odwiedziliśmy kilka miejsc, które do tej pory były naszymi pewniakami. Cóż - każda jeżyna była na wagę złota, bo albo było ich niewiele, albo jeszcze niedojrzałe 😕 Cóż za dziwny rok 😟 Znalezione jeżyny miały iść na przetwory, ale ta opłakana ilość zebranych wystarczyła jedynie na słodkie bułki na otarcie łez.
Składniki (na 16 bułeczek):