Dyni w tym roku mam mniej niż w latach poprzednich. W czasie wrześniowych deszczów zgniły mi owoce odmiany Muscat de Provence. W rezultacie zostały tylko pięknie wybarwione dynie odmiany Uchiki Kuri i jakaś odmiana mieszańcowa, która pod koniec sierpnia okazała się niezbyt smaczna. Przyjdzie mi zatem albo dokupić jakieś okazy, albo oszczędnie gospodarować dynią z własnego ogródka. Nie mogłam jednak odmówić sobie ciasta na niedzielę w całkowicie moim stylu - sernikowego, niezbyt słodkiego,o konsystencji ptasiego mleczka, z ukrytą galaretką i w ciepłym kolorze. To zamiast tortu urodzinowego na kolejną moją osiemnastkę 😉
Składniki (na blachę (22 x 34) cm):

