sobota, 8 kwietnia 2017

Wytrawne placki ryżowe i "Długie lato w Magnolii"

Niedawno publikowałam przepis na tzw. mleko ryżowe. We wpisie obiecałam, że napiszę o wykorzystaniu pulpy ryżowej, więc spełniam obietnicę. Jak widzicie po moich wpisach, nie lubię marnować jedzenia i staram się wykorzystać różne resztki do przygotowania smacznego posiłku lub przegryzki. Ostatnio nie jadam niczego (poza miodem i pierzgą) słodkiego, więc pulpa ryżowa musiała być przygotowana na wytrawnie. I pomyślałam o różnych tajskich dodatkach.




Składniki (na ok. 8 placków):


ok. szklanki ugotowanego ryżu lub pulpy ryżowej po przygotowaniu "mleka" ryżowego
mała garść grzybów mun
2 jajka
ok. 2 cm imbiru
papryczka chili
dymka
sól
pieprz
nasiona kolendry
olej do smażenia

  1. Grzyby mun namoczyć we wrzątku na ok. kwadrans.
  2. Ryż lub pulpę ryżową wymieszać z jajkami.
  3. Do ryżu dodać pokrojone na drobno grzyby mun, dymkę i chili oraz starty imbir.
  4. Masę doprawić do smaku przyprawami.
  5. Na patelni rozgrzać olej.
  6. Wykładać na patelnię po łyżce ryżowej masy, rozpłaszczać i smażyć na złoto. Uwaga - nie przewracać placków zbyt wcześnie, bo będą się rozpadać; muszą być dobrze obsmażone.
  7. Placki podawać z surówką (u mnie ze wstążkami kolorowej marchewki).



Wysmakowane śniadania




Wiecie już, że lubię książki napisane przez Grażynę Jeromin - Gałuszkę i racjonuję je sobie systematycznie. "Długie lato w Magnolii" czekało na zielone wyzwanie kolorowej akcji u magdalenardo. To kontynuacja losów stałych bywalców "Magnolii" uroczego i swojskiego miejsca gdzieś w Bieszczadach.

"Jedni ludzie ustępują miejsca innym, nowe zdarzenia odsuwają na bok to, co stało się dawniej. Tylko miejsca pozostają te same na długo, niezmienne w swej podstawowej, nienaruszalnej strukturze."
I taka jest Magnolia - niezmienna i niepowtarzalna.

Przed śmiercią Filip Spalski przekazał Czesi Gawlińskiej darowiznę w postaci pensjonatu i jadłodajni pod nazwą "Magnolia". Kobieta przygotowuje w niej przeróżne pyszne posiłki, wykorzystując m. in. przetwory, warzywa, owoce, sery i mięsa od mieszkańców okolicznej wsi. Gośćmi pozostającymi na noc zajmuje się Doris, która co 2 dni biega na cmentarz, by wymienić kwiaty na grobie Filipa i wciąż do niego mówi. Snuje się za nią Marek, dla którego w poprzednim tomie odzyskała sporą kwotę pieniędzy od swojego męża-oszusta. W pensjonacie pomaga też Małgośka.
Nadal na codzienną kawę w "Magnolii" przychodzi Marlena, która jest właśnie po chemioterapii i tłumaczy się, że z powodu wyglądu odwleka ślub z Olafem Wilczewskim. A prawdą jest...
Każdego dnia do "Magnolii" przychodzi też Duśka przynosząca Czesi jeżyny lub wypraną bieliznę pościelową, dzięki czemu jest w stanie związać koniec z końcem i utrzymać wrażenie dobrze funkcjonującej rodziny. W tym tomie nie opowiada już historii (szkoda). Ale poznajemy ciąg dalszy losów Luizy.

Pewnego dnia do "Magnolii" przybywa Maurycy Murawski, autor powieści kryminalnych i ornitolog z wykształcenia. Jego pobyt z planowanego kilkudniowego zamienia się w wielotygodniowy. Maurycy trafia tu w czasie odszukiwania miejsca, które kilkanaście lat temu zainspirowało go do napisania początku swej pierwszej powieści. Mężczyzna zakochuje się w uśmiechu Małgośki i kapeluszach Józefiny oraz zdobywa sympatię Duśki, która chętnie jeździ z nim po okolicy. Nawiązuje też nić porozumienia z Miśkiewiczem, dawnym komendantem policji, od 12 lat pytającym turystów o zaginioną dziewczynkę. Od słowa do słowa i pod wpływem zdjęcia na okładce książki Murawskiego Miśkiewicz senior, Miśkiewicz junior (dawny i obecny komisarz policji), Jaszczuk (miejscowy pijaczek i sprzedawca obwoźny) dochodzą do odkrycia, kto śmiertelnie postrzelił Lenkę Sikorównę, mieszkankę Wzgórza Wilków i co stało się z jej córeczką Natusią.

Akcja wydaje się początkowo płynąć leniwie, jak to się zwykło myśleć o małych miejscowościach i wsiach. Przeplatana jest monologami i dialogami kobiet, dzięki którym atmosfera Magnolii jest tak charakterystyczna i w której "się po prostu żyje". Z czasem akcja przyspiesza, by czytelnik dowiedział się, z jakiego powodu do aresztu trafiają w tym samym czasie Murawski, mecenas Lorka i Zenek Jaszczuk. I gdy już wszystko wydaje się jasne, na 20 stron przed końcem (!) Autorka rzuca bombę. Początkowo zupełnie mi ona nie pasowała, z czasem została wytłumaczona i ją zaakceptowałam. Ach, co za historia!

Ciekawe, co Autorka przygotowała w trzecim tomie bywalców Magnolii 😉

https://3.bp.blogspot.com/-e3P3hiaZmtU/WLlvF5xZqkI/AAAAAAAAA1k/5hk6F6tIxi0pQ_BbstEzR9Dz8XsyGDcEACLcB/s1600/footprints-coloring-page.jpg
NA TROPIE (marzec/kwiecień)


https://czytelnicza-dusza.blogspot.com/p/mini-czelendz-2016.html
zielony
http://biblioteczkamagdalenardo.blogspot.com/p/cztery-pory-roku-2017.html
Wiosna



10 komentarzy:

  1. O tak, bomby to autorka potrafi rzucać na koniec :) Ciekawa jestem Twojej reakcji na bombę w 3 tomie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to teraz mnie zaintrygowałaś i chyba rzucę obecnie czytaną książkę, by wziąć się za trzeci tom Magnolii ;)

      Usuń
  2. Chyba jeszcze tego nie pisalam, a mysle o tym za kazdym razem, gsy czytam Twoje recenzje: Bardzo, ale to bardzo Ci za nie dziekuje, pewnie nie tylko ja. Wreszcie wiem, co mam wypozyczyc w bibliotece i nie stercze godzinami przy polkach :-)
    Fajny opis, ciekawy wybor, az chcialoby sie natychmiast zaczac czytac. Pozdrawiam wiosennie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Edyto, dziękuję za miłe słowa :)
      Książki p. Jeromin - Gałuszki polecam Ci z całego serca. Dzięki niej będziesz miała namiastkę Polski w swoim kraju. Magnoliowa seria jest inna pozostałych powieści autorki, ale za to z jakim niespodziewanym zakończeniem.

      Usuń
    2. Kochana, ja juz jestem jedna noga w ojczyznie, to tym bardziej przydaja mi sie Twoje recenzje. dziekuje serdecznie i juz dzisiaj zycze Wszystkiego Dobrego w Wielkim Tygodniu. Pozdrawiam :-)

      Usuń
    3. A to niespodzianka :)
      Wszystkiego dobrego na ten tydzień i nie tylko :)

      Usuń
  3. Ha, ha tylko trzecią część przeczytasz pewnie dopiero jesienią, bo okładka jest jesienna :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, czy doczekam do jesieni :) Przede mną gorący czas w pracy, więc zaniżę swoje statystyki, ale coś czuję, że w czasie urlopu sięgnę. Nie będę czekać do jesieni ;)

      Usuń
  4. Świetny sposób na wykorzystanie pulpy po robieniu mleka. Również nienawidzę wyrzucać jedzenia, w tym produktów ubocznych :) Tak więc bardzo Ci za ten przepis dziękuję, jak i za dołączenie go do akcji "Wysmakowane ekspresowe śniadania". Powstał naprawdę niezły zbiór pysznych, nietuzinkowych i szybkich w przygotowaniu śniadań. :) Podsumowanie jest już dostępne tutaj http://www.wysmakowane.pl/wysmakowane-ekspresowe-sniadania/. Zapraszam po jeszcze więcej inspiracji :)

    OdpowiedzUsuń

Chętnie poznam Twoje zdanie na temat tego wpisu lub przepisu. Zostawisz kilka słów w komentarzu?
Dziękuję, również za lajki na fb oraz 1+ na G+ :-)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...