Na jeden z lunchów w Londynie dostałam pierożek z ziemniakami w środku. Ciasto było listkowane, ale na pewno nie było ciastem francuskim. Gdyby nie brak smaku tego czegoś, pomyślałabym, że jem indyjską samosę. Nabrałam wtedy ochoty na te aromatyczne smażone pierożki. A ochota wzmogła się po obejrzeniu filmu pt. "The Mistress of Spices". Najwyższy zatem czas na ich przygotowanie :) Dodatkiem do nich były domowej roboty konfitura z czerwonej cebuli i chutnej z dyni, jabłek i chili.
Agato, bardzo Ci dziękuję za podpowiedź przepisu na ciasto. Trochę je zmieniłam, jak widać, ale dodatek kminku okazał się bardzo trafny :)
Składniki:









