niedziela, 25 czerwca 2017

Chleb na zakwasie pachnący tahiną i "Wybacz mi"

Zakup nowego słoika z tahini i dobranie się do tej pasty wiąże się z pokonaniem grubej warstwy pysznego oleju o wyrazistym smaku. Postanowiłam wykorzystać ten olej do wypieku chleba na najbliższy tydzień. Chleb ma chrupiącą skórkę i mocno pachnie tahiną.




Składniki (na keksówkę):

230 g mąki pszennej

160 g mąki pszennej typu 1850
160 g mąki żytniej razowej typu 2000
łyżeczka soli
pół łyżeczki cukru
130 g ciasta z poprzedniego wypieku chleba na zakwasie
360 g wody
2 łyżki oleju znad tahiny
łyżka sezamu


  1. Ciasto z poprzedniego wypieku wymieszać w miseczce z 60 g wody (zakwas).
  2. W dużej misce wymieszać ze sobą suche składniki.
  3. Do suchych składników dodać zakwas i resztę wody. Masę wymieszać drewnianą łyżką, a następnie ręką do wymieszania składników.
  4. Garść ciasta (ok. 130 g ) odłożyć do pojemnika na następny wypiek.
  5. Na koniec polać ciasto w misce olejem znad tahiny i jeszcze chwilę wyrabiać.
  6. Ciasto przykryć wilgotną ściereczką i odstawić na ok. 2 godziny.
  7. Keksówkę wyłożyć papierem do pieczenia.
  8. Przełożyć ciasto do keksówki. Wyrównać powierzchnię wilgotnymi dłońmi.
  9. Posypać ciasto sezamem, a następnie ponacinać w kilku miejscach ostrym nożem.
  10. Ponownie przykryć chleb wilgotną ściereczką i odstawić do wyrośnięcia. Zajmie to ok. 4 godzin przy obecnych temperaturach.
  11. Chleb wstawić do piekarnika i włączyć na 10 minut termostat na 200 stopni, potem obniżyć do 180 stopni i piec jeszcze 105 minut.
  12. Po upieczeniu chleb wyłożyć na kratkę, by ostygł.






Po "Wybacz mi" Gabrieli Gargaś sięgnęłam ze względu na okładkę. A ukrywa ona mądrą książkę o długo skrywanych sekretach rodzinnych oraz o potrzebie rozmowy i dostrzegania potrzeb innych ludzi, nie zapominając o sobie.

40-letnia Klaudia zaczyna dostrzegać minusy i smutne strony swojego małżeństwa z Piotrem. Dusi się w tym związku i w Londynie, w którym oboje mieszkają i pracują od kilkunastu lat. Zdaje sobie również sprawę z tego, że utraciła dobry kontakt z dorosłymi już dziećmi. Jej frustracje narastają, bo nie czuje się kochana i dociera do niej fakt, którego nie przyjmowała do wiadomości i świadomości - mąż ją zdradza.
Kobieta postanawia rzucić wszystko i wyjechać do mamy Ludwiki, do Polski. Pretekstem jest wypadek Ludwiki i gips na nodze, a zatem konieczność niesienia jej pomocy. W nadmorskim miasteczku Klaudia odnajduje spokój ducha i odwzajemnioną miłość, nie tylko matczyną. Krok po kroku za sprawą przyjaciółki Olgi Klaudia uświadamia sobie, że zbyt szybko wyszła za mąż (w wieku 19 lat), a jej uczucie do Piotra go osaczyło i bynajmniej nie jest ono miłością, a przywiązaniem, a co więcej - wynika ze źle pojmowanego obowiązku.
Poza tym Ludwika decyduje się wyznać Klaudii tajemnicę ich przeszłości... W ten sposób do kobiety dociera, że całe jej życie jest oparte na kłamstwie i niedomówieniach.

"Wybacz mi" to piękna książka o siostrzanej i matczynej miłości, o tajemnicach, które mają chronić innych i czekają na "lepszy moment", by je wyjawić. Tymczasem w życiu zawsze znajdzie się coś, co wyjawieniu prawdy stanie na przeszkodzie i tego dobrego momentu zwykle nie ma.
To też książka o zaufaniu i konieczności mówienia o swoich potrzebach, by wspólne życie nie zamieniało się w tragedię, narastające frustracje czy poczucie odrzucenia.
dowolny

We dwoje

2 komentarze:

  1. Ciekawa jestem co też za tajemnicę ukrywała przed córką matka...
    Mam nadzieję, że mimo wszystko dobrze skończy się historia Klaudii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sekret gdzieś między wierszami można "wyczuć", zanim Ludwika powie o nim Klaudii. Niemniej i tak trochę mrozi krew w żyłach.
      Jak to bywa w tego typu książkach, książka kończy się pozytywnie, choć ja myślałam, że jednak inaczej... (a już miałam napisać, jak myślałam, ale zdałam sobie sprawę, że będzie to spoiler).

      Usuń

Chętnie poznam Twoje zdanie na temat tego wpisu lub przepisu. Zostawisz kilka słów w komentarzu?
Dziękuję, również za lajki na fb oraz 1+ na G+ :-)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...