W moim rodzinnym domu nigdy Mama nie robiła chłodników. Poznałam je w dorosłym życiu. W tym roku okazują się zbawieniem na codzienne upały. Mnie on bardzo smakuje. A kolor niesamowicie kusi. Postanowiłam więc wykorzystać młode buraczki, które mi się zbyt gęsto wysiały do przygotowania tego niezwykle kolorowego dania kuchni polskiej i litewskiej. Niewykorzystane liście można podać w naleśnikach.
Składniki (na 3 porcje):