Uwielbiam jeść, gotować, pracować w ogrodzie i czytać. I o tym jest blog Weekendy w domu i ogrodzie prowadzony przez "Badylarkę", bo zdaniem niektórych wkładam do garów różne badyle, które uprawiam w ogródku lub znajduję na polach. Drogi Gościu, opublikowałam tu sporo przepisów na domowe pieczywo (bo od lat wolę samodzielnie upiec chleb), przetwory, zupy, dania główne, sałatki, słodkości i przekąski. Mam nadzieję, że znajdziesz tu coś dla siebie i będziesz tu chętnie zaglądał :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą warzywnik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą warzywnik. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 8 marca 2020
poniedziałek, 24 września 2018
To było urodzajne lato i "Miłość pod koniec świata"
Od wczoraj mamy astronomiczną jesień, która przywitała się z nami silnymi wiatrami, deszczem i niższą temperaturą. Pozostają wspomnienia z lata, które okazało się suche, ale niezwykle urodzajne, choć media trąbią o niskich zbiorach. Ja mam odmienne doświadczenia i porównanie z ubiegłym rokiem, w którym nie zebrałam ani jednej gruszki, wiśni, śliwki czy winogron, zaś jedzenie każdego z kilku jabłek było celebrą. W tym roku wysyp owoców mnie zaskoczył. Nie pamiętam, bym kiedykolwiek miała ich aż tyle! Nie nadążałam z ich zbiorem, a co dopiero z przerabianiem. Borówek amerykańskich było tak dużo, że w pewnym momencie nam się znudziły i pozwalaliśmy ptakom bezkarnie je wyjadać. Niesamowicie obrodziły cukinie, które wciąż są jeszcze zielone (nigdy wcześniej tak nie było; na jesienny zbiór musiałam je na nowo wysiewać). Minione lato było bardzo łaskawe dla wszelkich dyniowatych do tego stopnia, że zjadaliśmy po kilka melonów dziennie. Zostają wspomnienia i mnóstwo przetworów w piwnicy 😊
Nawet owoce irgi są tego roku zdecydowanie większe.
sobota, 13 maja 2017
Nareszcie poprawa pogody i "Milaczek"
Choć trwają "zimni ogrodnicy", a w poniedziałek będzie "zimna Zośka", to pogoda nareszcie ładniejsza i na dworze zrobiło się cieplej. Nadal wieje chłodny wiatr, więc do południa długi rękaw wydaje się obowiązkowy. W ogrodzie można nareszcie przyspieszyć różne prace. O tych pracach i pewnych ptasich "podglądaczach" będzie ten post.
A kto jest świadkiem moich ogródkowych działań? Ano taki jeden pomarańczowodzioby kos. Przyglądał się temu, co robię przez kolejne dwa weekendy. Ostatnio dał sobie spokój, bo pewnie gniazdo dokończone i jajka się wysiadują.
czwartek, 29 grudnia 2016
Wczesna zima w ogrodzie i "Siódmy sekret szczęścia"
Mimo końcówki grudnia w ogrodzie jest co robić i podziwiać. A trzeba pobielić drzewka owocowe, przyciąć to, czego nie udało się jesienią i zabezpieczyć niektóre rośliny.
Ubiegłej zimy nie udało mi się pobielić drzew owocowych, więc w tym roku zrobiłam to w pierwszym dogodnym momencie. Dobrze, że zrobiłam to przed Świętami, bo dwa dni później przyszła ulewa, a zaraz potem zaczęło okropnie wiać i bielenie nie byłoby możliwe.
niedziela, 29 listopada 2015
Ogrodnicze przygotowania do zimy i nie tylko
Ostatnie 3 dni z temperaturą poniżej zera wymusiły podjęcie szybkich działań w ogródku i sadzie. Na roślinach powstaje szron, który dodaje uroku roślinom, którym przymrozki nie przeszkadzają.
W październiku wsadziłam do gruntu sadzonki kolcowoju szkarłatnego (jagód goji). Przydały się wtedy liście do ich obsypania. Pełnią rolę nie tylko izolującą, ale też - mam nadzieję - ochronią przed zającami.
niedziela, 27 września 2015
Oznaki jesieni
Nastała astronomiczna i kalendarzowa jesień. Widać ją też na dworze. I nawet nie trzeba długo szukać.
Hortensje, które jeszcze pod koniec lipca prezentowały się tak:
niedziela, 13 września 2015
Wrześniowe zbiory z warzywnika
Przede mną kolejne inspiracje kulinarne. A to za sprawą sporego zapasiku na pracowity tydzień.
Dynia i jalapeno już wykorzystane w chlebie, który właśnie wstawiłam do piekarnika. Papryki pewnie będę faszerować. Pomidory i pomidorki koktajlowe - zobaczy się ;) Pomysły są :)Zdaje się, że ostatni raz zerwana została fasolka szparagowa. Po tegorocznym urlopowym odkryciu pewnie zjem ją przygotowaną w najszybszy i najłatwiejszy sposób.
wtorek, 11 sierpnia 2015
Urodzaj pomidorów
Nie ma co ukrywać, że jestem smakoszem pomidorów (pewnie się domyślacie po moim awatarze). Kiedyś wymądrzałam się na temat uprawy pomidorów, więc dziś czas pokazać, jakie pomidory mi wyrosły :)
Muszę przyznać, że tegoroczna pogoda bardzo sprzyja moim pomidorom. W ubiegłym roku nie zjedliśmy ani jednego pomidora z gruntu. Wyjątkiem jest niezawodna odmiana koktajlowa Koralik. Tego lata zrywam z gruntu kolejne pomidory malinowe z krzaków, po których nie widać, by na cokolwiek chorowały. Owoce też są ładne, choć małe :(niedziela, 9 sierpnia 2015
Prace ogrodnicze w sierpniu
Pogoda nas nie rozpieszcza. Tegoroczny przełom lipca i sierpnia należy do niezwykle upalnych. Ci z nas, którzy mają własne ogródki, na pewno nie ustają w podlewaniu. U mnie nie padało od tygodni. Każdego dnia temperatura przekracza 30 stopni C. Noce też bardzo parne i ciepłe wbrew przysłowiu "Od św. Anki chłodne wieczory i ranki". Czas pomyśleć o robieniu zapasów na zimę, wysiewie nasion warzyw na zbiór jesienny oraz o uprawie różnych roślin wieloletnich.
![]() |
| kolcowój szkarłatny - sadzonki z maja |
O robieniu przetworów piszę ostatnio często i możecie na tym blogu znaleźć sporo przepisów, m.in. na:
- dżem truskawkowy,
- dżem porzeczkowo-truskawkowy,
- likier truskawkowy,
- ratafię wieloowocową,
- dżem z jabłek i mirabelek,
- ketchup z cukinii,
- konfitura z czerwonej cebuli,
- jeżyny w sosie własnym,
- ogórki kiszone,
- ogórki konserwowe,
- ogórki z chili,
- ogórki z papryką, cebulą i imbirem,
- cukinia i patisony w zalewie octowej.
niedziela, 10 maja 2015
Sadzenie papryk
W tunelach (nawet nieogrzewanych) można już sadzić papryki. Na wysadzanie do gruntu trzeba poczekać aż miną Ogrodnicy i zimna Zośka. Wcześniej trzeba je zahartować (a teraz mamy do tego idealny moment), by po 15 maja wsadzić w docelowym miejscu. Podobnie rzecz się ma z innymi psiankowatymi (pomidory, rodzynek brazylijski, pepino itp.
![]() |
| Początek kwitnienia papryki odmiany Roberta |
niedziela, 3 maja 2015
Sadzenie i uprawa pomidorów
Jakiś czas temu obiecałam napisać o uprawie i sadzeniu pomidorów. Nadchodzi idealny moment na wysadzanie sadzonek pomidorów na docelowe miejsca, zatem spełniam obietnicę :) Uwielbiam pomidory, więc eksperymentowałam z ich uprawą latami. Aż wspólnie z Ojcem udało nam się znaleźć dobre rozwiązania, które stosujemy od lat. Część odmian rośnie od pewnego czasu w nieogrzewanym tunelu i niektóre zaczynają kwitnąć.
Pomidory uprawiam od ziarenka do ziarenka. To znaczy raz na jakiś czas kupuję nasiona odmian, które nie są mieszańcami (mieszańce mają obok nazwy symbol, np. F1). Uprawiam je i zbieram cały sezon, a pod jego koniec zbieram nasiona na kolejny rok.
Siew pomidorów
poniedziałek, 20 kwietnia 2015
Warzywnik w kwietniu
Kwiecień w warzywniku to przede wszystkim nawożenie ziemi oraz podlewanie jej roztworem z rosahummusem. Mieszkam w regionie, gdzie ziemia nie jest zbyt żyzna i przyjazna ogrodnikom, dlatego trzeba o nią dbać w szczególny sposób i poprawiać jej jakość.
W kwietniu nie można zapomnieć o siewach. Wysiewamy rośliny korzeniowe (marchew, pietruszka), cebulę, szalotkę i groszek cukrowy oraz sadzimy cebule dymki. Od połowy kwietnia w cieplejszym miejscu można pikować sałaty typu lodowego.
sobota, 18 kwietnia 2015
Ostatni dzwonek na sianie melonów
Połowa kwietnia to ostateczny termin na wysiew melonów. Ja je uwielbiam 😋😋 Późnym latem i jesienią zjadam je w sporych ilościach. Dlatego w moim ogródku uprawiam od kilku lat różne odmiany melonów. Co zrobić, by cieszyć się własnymi, soczystymi i słodkimi melonami (jak na zdjęciu niżej) oraz niesamowitym zapachem, jaki roztaczają podczas dojrzewania? O tym właśnie jest ten post.
W naszym klimacie nie dadzą rady dojrzeć bez podpędzenia. Jak każdy owoc z dyniowatych melon nie lubi przesadzania i naruszania systemu korzeniowego. Taką czynność zawsze "odchorowują".
Można jednak temu zaradzić :)
piątek, 13 marca 2015
Pikowanie pomidorów
Pomidory uprawiam od wielu lat. Dotychczas miałam bzika na punkcie znajdowania nowych pysznych odmian. W ubiegłym roku przesadziłam (19 odmian) i postanowiłam poprzestać na tych, które znam i szczególnie nam smakują. Sposób uprawy wypracowaliśmy wspólnie z Ojcem, wyciągając wnioski z obserwacji i popełnianych błędów. Nie jest to żadna wiedza książkowa, a czysta kilkudziesięcioletnia praktyka miłośników pomidorów.
sobota, 21 lutego 2015
Pierwsze duże wysiewy
Dziś wykorzystałam odpowiednią do siania fazę Księżyca. Staram się przestrzegać kalendarza księżycowego, choć nie zawsze mam ku temu sposobność. Rytm księżycowy oraz związane z tym ruchy płynów na Ziemi i w roślinach jak najbardziej mnie, jako fizyka, przekonują. Dziś rozpoczęła się faza na sianie warzyw liściowych, ale u mnie trwały w większości siewy roślin owocujących. Za tydzień idę do laboratorium na kolejne szkolenie, więc z prac ogrodniczych nici. Za to dziś przygotowanie w pojemnikach rozsad do warzywnika. Na razie w domu, w maju znajdą się w gruncie lub pod tunelem. Do wysiewu nasion używam co roku nowej ziemi. Resztki zeszłorocznej wykorzystuję do podsypywania kopców przy hortensjach. Nie kupuję natomiast specjalnych doniczek. Wykorzystuję pojemniki po serkach, jogurtach, owocach (te lubię najbardziej, bo mają gotowe dziurki) itp.

Subskrybuj:
Posty (Atom)






