Uwielbiam jeść, gotować, pracować w ogrodzie i czytać. I o tym jest blog Weekendy w domu i ogrodzie prowadzony przez "Badylarkę", bo zdaniem niektórych wkładam do garów różne badyle, które uprawiam w ogródku lub znajduję na polach. Drogi Gościu, opublikowałam tu sporo przepisów na domowe pieczywo (bo od lat wolę samodzielnie upiec chleb), przetwory, zupy, dania główne, sałatki, słodkości i przekąski. Mam nadzieję, że znajdziesz tu coś dla siebie i będziesz tu chętnie zaglądał :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rośliny w domu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rośliny w domu. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 2 kwietnia 2024
sobota, 7 marca 2020
Pikowanie papryk
Nawał obowiązków sprawił, że dawno mnie tu nie było. Dziś też wchodzę tylko na chwilę, by podpowiedzieć, jak pikować papryki. O ich sadzeniu do gruntu pisałam już wcześniej (klik). Co roku wysiewam je w drugiej połowie lutego, czyli inaczej niż piszą producenci nasion na opakowaniach. Może dlatego, że uprawiam m.in. odmiany z Meksyku: Jalapeno i Serrano. Zasiane w lutym, w marcu wymagają pikowania.
czwartek, 28 kwietnia 2016
Grudniki (Schlumbergery), które będą kwitnąć w maju!
Wczoraj zamieściłam zdjęcia z ogródka skąpanego w niedzielnym słońcu. A zupełnie zapomniałam, że w mieszkaniu szaleństwo ogarnęło moje grudniki (Schlumbergery). Pisałam o nich w marcu ubiegłego roku (klik), bo wtedy powtarzają u mnie kwitnienie. W tym roku kwitły ponownie w lutym (chyba wyczuły, że z powodu pozostawania w domu potrzebowałam koloru).
Dwie rośliny nie zakwitły przed Bożym Narodzeniem. Teraz widzę, że jedna z nich ma mnóstwo pąków.
wtorek, 7 kwietnia 2015
Pikowanie papryki i inne prace ogrodnicze
Korzystałam dziś z dnia wolnego od firmy i wykonałam kolejne prace ogrodnicze, na które przed Świętami nie było czasu, a 3 tygodnie temu nie dałam im rady ze względu na rozwijającą się wówczas infekcję.
niedziela, 22 marca 2015
W marcu jak w garncu
Aż trudno było dziś rano uwierzyć, że w piątek tuż przed północą zawitała do nas astronomiczna wiosna. Temperatura spadła poniżej zera, a na skwerku pod oknami widać warstwę śniegu.
wtorek, 17 marca 2015
Barszcz czerwony na sposób azjatycki
Gdy człowiek ledwo się trzyma na nogach, a żołądek domaga się jedzenia, dobrym rozwiązaniem jest treściwa i szybka zupa. Ponieważ uwielbiam warzywa strączkowe i buraki czerwone, postanowiłam zrobić ich mix. Do tego trochę wschodnich dodatków i w ostatniej chwili wrzuconych świeżych ziół z własnej doniczkowej uprawy. I oto przepis:
Składniki (na 2 porcje):
piątek, 13 marca 2015
Pikowanie pomidorów
Pomidory uprawiam od wielu lat. Dotychczas miałam bzika na punkcie znajdowania nowych pysznych odmian. W ubiegłym roku przesadziłam (19 odmian) i postanowiłam poprzestać na tych, które znam i szczególnie nam smakują. Sposób uprawy wypracowaliśmy wspólnie z Ojcem, wyciągając wnioski z obserwacji i popełnianych błędów. Nie jest to żadna wiedza książkowa, a czysta kilkudziesięcioletnia praktyka miłośników pomidorów.
piątek, 6 marca 2015
Szybkie pikowanie bazylii
W ciągu tygodnia nie zaglądałam do swojego domowego zielnika aż do dzisiaj. Z przestrachem zauważyłam skutki jakiegoś pleśniowego kataklizmu w doniczce z bazylią :( Trzeba było działać natychmiast.
Marcowe szaleństwo grudników
Uprawa grudników (d. Zygokaktus, właściwie: Schlumbergera truncata) to pozostałość po mojej dawnej fascynacji kaktusami. To rośliny pochodzące bodajże z Brazylii. Są epifitami (rosną na koronach drzew tropikalnych). Łodygi Schlumbergery to spłaszczone człony z ostrymi bokami o zwisającym pokroju. Na ich końcach pojawiają się kwiaty w przeróżnych kolorach. W Polsce Szlumbergery uprawiane są w doniczkach i kwitną zwykle w grudniu (stąd popularna nazwa "grudnik" lub "grudniak").
niedziela, 1 marca 2015
Kokosowa zupa z zielonej soczewicy
Ostatnio w pracy sporo kolegów na zwolnieniu lekarskim, w radio mówią coś o epidemii grypy. I mnie zaczęło coś brać, więc postanowiłam nie dać się choróbsku i działać. Do tej szybkiej zupy użyłam czosnku o znanych wszystkim właściwościach oraz rozgrzewający i przeciwzapalny świeży imbir. Dla zapachu dorzuciłam też dwie trawy cytrynowe z własnej uprawy (te ze sklepu są znacznie grubsze u nasady). Można ewentualnie dodać startą skórkę z cytryny. Ja z tego zrezygnowałam, bo cytrusy obniżają ciepłotę ciała, a ja miałam się rozgrzać ;)
Składniki:
Etykiety:
bez glutenu,
cebula,
chili,
czosnek,
imbir,
k. tajska,
mleko kokosowe,
przepisy,
rośliny w domu,
soczewica zielona,
trawa cytrynowa,
wegańskie,
z. soczewicowa,
z. wegańska,
zupy
sobota, 21 lutego 2015
Pierwsze duże wysiewy
Dziś wykorzystałam odpowiednią do siania fazę Księżyca. Staram się przestrzegać kalendarza księżycowego, choć nie zawsze mam ku temu sposobność. Rytm księżycowy oraz związane z tym ruchy płynów na Ziemi i w roślinach jak najbardziej mnie, jako fizyka, przekonują. Dziś rozpoczęła się faza na sianie warzyw liściowych, ale u mnie trwały w większości siewy roślin owocujących. Za tydzień idę do laboratorium na kolejne szkolenie, więc z prac ogrodniczych nici. Za to dziś przygotowanie w pojemnikach rozsad do warzywnika. Na razie w domu, w maju znajdą się w gruncie lub pod tunelem. Do wysiewu nasion używam co roku nowej ziemi. Resztki zeszłorocznej wykorzystuję do podsypywania kopców przy hortensjach. Nie kupuję natomiast specjalnych doniczek. Wykorzystuję pojemniki po serkach, jogurtach, owocach (te lubię najbardziej, bo mają gotowe dziurki) itp.

sobota, 14 lutego 2015
Zimowy domowy ogródek c.d.
Wolny weekend - nareszcie! :) I do tego przecudna pogoda. Co prawda rano na skwerku przed oknem widzę szron barwiący trawę na biało, ale z czasem temperatura powietrza wzrasta i robi się naprawdę przyjemnie. Mocno operujące słońce dodało mi energii i w ciągu półtora dnia nadrobiłam mnóstwo zaległych prac domowych (mycie okien, pranie firanek, rozmrażanie lodówki itp.). Moje roślinki też zareagowały na zmianę pogody :)
niedziela, 1 lutego 2015
Ogródek zimą? Czemu nie!
Zimą brakuje mi słońca i kontaktu z ziemią czy roślinami. Rzadko mogę zajrzeć do swojego ogródka, bo dzieli mnie od niego 126 km. Jednak aura nie przeszkadza w pracach prawie-ogrodniczych ;)
Ratunek dla Phalaenopsisów
Urlop oznacza kompletny chaos dla roślin doniczkowych. Najbardziej cierpią na tym moje Phalaenopsisy, które muszą same sobie jakoś radzić w mieszkaniu. Co tu dużo ukrywać - zaniedbałam je. Jak im pomóc?
W piątek przed południem urządziłam moim storczykom przesadzanie do nowej ziemi. Niektórym korzenie wychodziły od spodu doniczki, więc umieściłam je w większych pojemnikach. Wspomogłam wszystkie odżywką.Nie wiem, czy uda mi się uratować jednego z nich. W pewien jesienny weekend zostawiłam go na oknie i dostał porażenia słonecznego. Dwa porażone liście odpadły w grudniu. Jeden jeszcze został i kłuje w oczy.
Subskrybuj:
Posty (Atom)









