Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kawa zbożowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kawa zbożowa. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 25 października 2020

Turek czy żulik?

W województwie łódzkim w piekarniach lub na stanowiskach z pieczywem spotkać można lekko słodki chleb turecki nawiązujący nazwą i składnikami do wypieków z Piekarni Tureckiej prowadzonej przez Mehmeta Nuri Fazli Oglu. Moje pierwsze wspomnienie związane z chlebkiem tureckim pochodzi z wczesnych lat 80-tych XX w., kiedy to w sklepie mięsnym gdzieś na łódzkiej Dąbrowie wypatrzyłam "żulik" - dość ciemny chleb o lekko błyszczącej skórce (to ona mnie tak kusiła 😉😍). Pamiętam, że był dość drogi jak na ówczesne czasy, więc nigdy nie poprosiłam, by mama lub ciocia go kupiły. Potem wypatrzyłam go jeszcze w Tomaszowie Mazowieckim gdzieś w okolicach dworca, tym razem pod nazwą "Turek". Ładnie pachniał kawą zbożową i miał w sobie sporo rodzynek. Skórkę miał dość ciemną, środek nieco jaśniejszy. Teraz wiem, że smak, zapach i kolor zawdzięczał melasie oraz kawie zbożowej. Wierzch chlebka można posmarować rozbełtanym jajkiem, ja jednak zrobiłam inaczej - na wzór tego połysku zapamiętanego z lat 80-tych. Niezależnie od tego, jak ludzie nazywają ten chlebek, jest on bardzo łatwy i szybki do wykonania. Świetnie smakuje z masłem lub niezbyt słodkimi powidłami.





Składniki:

niedziela, 17 listopada 2019

Chleb na kawie zbożowej i zakwasie bez zagniatania

Niedziela, więc u mnie znów chleb na zakwasie. Ostatnio czasu bardzo mało, więc nie mogę sobie pozwolić na zabawę z formą, dlatego piekę chleby bez specjalnego wyrabiania. Ten chleb planuję upiec na Święta. Dodam do niego wtedy aromatycznych przypraw i nasion, a uformuję go w karpia, podobnie do przepisu na Vörtbröd dwa lata temu.




Składniki: