Pokazywanie postów oznaczonych etykietą na śniadanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą na śniadanie. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 29 sierpnia 2024

Aromatyczny omlet z pomidorem

Lubicie śniadania na ciepło? Ja bardzo, nawet latem. I lubię celebrować dłuższe przygotowanie tego śniadania, więc robię je wtedy, gdy nie muszę gonić rano do pracy. Zaproponowany dziś omlet różni się od klasycznego, bo chodzi w nim o warstwy, między którymi znajdują się plastry pomidorów. Warto podkreślić, że pomidory poddane obróbce cieplnej mają więcej dobroci niż świeże pomidory, więc jeśli macie chwilę czasu o poranku zaserwujcie sobie taki omlet na dzień dobry.




Składniki

niedziela, 12 maja 2024

Wiosenna szakszuka

W ubiegłym tygodniu posadziłam sadzonki pomidorów, więc czas na robienie dla nich miejsca w piwnicy. Jeden ze słoików przecieru pomidorowego użyłam do zrobienia szakszuki - pysznego śniadania na bazie jajek gotowanych w pomidorach. Wybrałam typowo wiosenne dodatki i było przepysznie 😋😋😋




Składniki:

wtorek, 27 lipca 2021

Bezglutenowe sernićki z patelni

Sernićki poznałam kilka lat temu podczas podróży do Lwowa. W hotelu serwowano je na śniadanie. Tak mi wtedy posmakowały, że od tamtej pory przygotowuję je w swojej kuchni. Okazuje się, że te słodkie placuszki znane są również w Polsce pod nazwą serniczki lub syrniki.




Składniki (na 4 sernićki):

sobota, 26 września 2020

Pęczak z bakaliami i karmelizowanymi gruszkami

Jesień mamy od kilku dni i naszła mnie ochota na sezonowe i ciepłe śniadanie z gruszkami w roli głównej. Został mi pęczak z poprzedniego dnia, więc postanowiłam wykorzystać go jako dodatek do owoców. W krótkim czasie wyszło naprawdę pyszne sezonowe śniadanie.




Składniki (na 2 porcje):

wtorek, 18 sierpnia 2020

Drożdżowe racuchy z jabłkami

Dzisiejszy wpis to powrót do wczesnego dzieciństwa. A to za sprawą jabłek starej odmiany Smalcówka z sadu śp. Dziadka. Jest dość charakterystyczna ze względu na żółty rumienień na twardej skórce zwróconej do Słońca oraz zielono-szkliste przerosty w miąższu. To jedno z najbardziej soczystych jabłek, nawet jeśli przejrzeje i stanie się kruche. Jabłka tej odmiany trzeba po zebraniu szybko zjadać, dlatego część włożyłam do słoików, by mieć jabłka do zimowej szarlotki, część zjadłam, a część poszła do racuchów na śniadanie 😋.

 
 
 

Składniki (na 12 racuchów)

piątek, 7 sierpnia 2020

Mozzarella in carrozza

Co zrobić z czerstwym pieczywem? Włoskie kobiety (Wikipedia podaje, że w regionie Kampanii, ale robią to również w Toskanii i innych regionach Włoch) przygotowują np. tytułową mozzarella in carrozza, czyli mozzarellę zasmażaną w pajdach chleba. Ja to danie bardzo lubię i chętnie robię je w wakacje na śniadanie. Za każdym razem jednak włączam rozsądek i pilnuję się, by nie zjeść za dużo, bo jakby nie było - jedna carrozza to dwie kromki chleba, czyli dwie typowe kanapki 😉 Danie jest naprawdę bardzo smaczne i trzeba się pilnować, by nie zjeść zbyt dużo 😊😋




Składniki:

sobota, 8 września 2018

Szybkie śniadanie po grzybobraniu

Ci z Was, którzy systematycznie chodzą na grzyby, wiedzą, jak ważne jest szybkie śniadanie po powrocie z lasu 😊 Ja zazwyczaj zrywam się z łóżka skoro świt (bo potem po całym tygodniu w pracy trzeba zająć się tym, na co nie było czasu wcześniej), więc przed wyjściem w pośpiechu zjadam kromkę chleba i wypijam kawę, do kieszeni wrzucam jabłko i w drogę. Już w trakcie grzybobrania żołądek domaga się posiłku, bo przyzwyczajony jest, że w odpowiednich godzinach zjadam porządne śniadanie. Po powrocie zatem, zanim zabiorę się na dobre za obieranie grzybów, trzeba coś zjeść. I dziś przedstawiam swoją propozycję 😊 Nie podaję tu proporcji, bo te zależne są od upodobań smakowych.




Składniki (na porcję):

sobota, 23 września 2017

Placki owsiane z twarogiem i "A potem przyszła wiosna"

Za oknem deszcz, szaro, buro i ponuro, więc w czasie śniadania postawiłam na ciepłe kolory i cudowny zapach. Stąd pomysł na placki. W lodówce znalazłam resztkę zapomnianego serka, zaś na paterze z owocami przejrzałego banana, który złagodził gorycz razowej mąki owsianej. Kilka innych składników i za chwilę w mieszkaniu zapachniało, a na talerzu zagościło słońce.




Składniki (na ok. 10 placków):

piątek, 14 lipca 2017

Gofry cytrynowe i "Córka doskonała"

Gofry zawsze kojarzą mi się z dzieciństwem i słodkimi powrotami ze szkoły, po której szło się na gofry z bitą śmietaną, wafle albo rurki z kremem. Gofrownicę mam od pół roku i do tej pory nie było okazji i czasu, by ją wykorzystać. Dopiero moi mali goście mi o niej przypomnieli i potrzeba sprawiła, że gofrownica ujrzała światło dzienne 😋




Składniki (na 8 dużych gofrów):

sobota, 29 kwietnia 2017

Tofu ze szparagami i pieczarkami i "Leśna Polana"

Lubię poranki, gdy z przyzwyczajenia wstaję wcześnie i z domu mogę wyjść później niż zwykle. To czas, gdy nadrabiam sporo krótkich zaległych czynności i przygotowuję ciepłe śniadanie... A że ostatnio znalazłam na sklepowej półce miękkie tofu i trwa sezon szparagowy, postanowiłam połączyć te składniki. Przy okazji zdałam sobie sprawę, jak zmienia się język polski pod wpływem mody na różne diety, szczególnie wegańskiej. Sama temu wpływowi uległam, podając przepisy na jagielniki (ciasta z kaszy jaglanej). 20 lat temu danie, o którym niżej, było po prostu "miękkim tofu ze szparagami i pieczarkami", a nie "tofucznicą". Wtedy weganie nie szukali na siłę zamienników jedzenia pochodzenia zwierzęcego i nie nadawali swoim daniom nazw sprzecznych z logiką (pasztet wegański, bigos wegański, smalec wegański, sernik wegański itp.), lecz jedli to, co było dostępne dla kuchni roślinnej. Gdy kilkanaście lat temu na kulinarnym kanale pojawił się program prowadzony przez parę wegan, ich dania były mocno komentowane i krytykowane nie ze względu na smak i składniki, ale ze względu na nazwy sugerujące, że weganie tęsknią za znanymi wcześniej smakami mięsożerców. A teraz? Nie widzę i nie słyszę, by działo się coś podobnego. Przyjmuje się do wiadomości, że weganie jedzą smalec wegański, choć ze smalcem nie ma on nic wspólnego. Nadawanie nazw sięgnęło granic absurdu - na agregatorach blogów kulinarnych znaleźć można przepisy na... chleby wegańskie! I aż chce się zapytać, a jakie chleby zjadają zwykli śmiertelnicy na co dzień? No, poza chlebami mlecznymi i chlebami na miodzie, oczywiście. Ludzie! O opamiętanie proszę. A zatem zapraszam na tofu ze szparagami i pieczarkami, danie przez niektórych tofucznicą zwane.




Składniki (na jedną porcję):

sobota, 8 października 2016

Małdrzyki lub mądrzyki krakowskie

Dzięki niesprzyjającej pogodzie mam dziś wolną sobotę :) Mogłam w związku z tym pozwolić sobie na niespieszne śniadanie, na które zaserwowałam placki o intrygującej nazwie małdrzyki lub mądrzyki. Natrafiłam na nie na blogu Moje Małe Czarowanie Doroty Owczarek. A potem zaczęłam szukać więcej informacji na ich temat. Smażono je dawniej w Krakowskiem na maśle. Nazwę zawdzięczają serowi ze słodkiego mleka, na który mawiano mądrzyk lub mondrzyk, albo małdrzyk. Dziś smaży się małdrzyki (lub mądrzyki) na zwykłym twarogu.


 

Składniki (na 12 placków):

poniedziałek, 7 marca 2016

Simit (tureckie bajgle) w marcowej piekarni

Po raz trzeci dołączam do wspólnego wypiekania w piekarni Amber. Jakoś tym razem udało mi się dołączyć, choć miałam pomocnika w przenoszeniu bajgli. Sama nie dałabym rady. Tym razem wybór Amber i Łucji z bloga Fabryka kulinarnych inspiracji padł na tureckie bajgle, czyli simit. Przepis pochodzi z bloga Moniki Gotuje, bo lubiklik!




Składniki:

poniedziałek, 15 lutego 2016

Okiełznać kaszankę i "Więcej czerwieni"

Lubicie kaszankę? Ja miewam okresy, kiedy jadam ją często, potem robię długie przerwy, by wrócić do jej smaku. Wiem, jak się ją robi i co w sobie zawiera - nie przeszkadza mi to. W dzieciństwie napatrzyłam się na produkcję różnych bieda-potraw, bo życie do tego zmuszało. Wtedy kaszankę rodzice robili własnoręcznie, a my czekaliśmy na pierwsze uparzone pętka, by spróbować świeżutkiej i cieplutkiej. W czasach liceum jej nienawidziłam, może za sprawą nazwy, pod którą funkcjonowała w języku młodzieży "żużel". W dorosłym jednak życiu znów ją polubiłam, ale teraz mam dostęp tylko do kupnej. W moich rodzinnych stronach znaleźliśmy firmę, która wytwarza fantastyczną kaszankę z dodatkiem wątróbki. Pętko można podgrzać we wrzątku, zrobić na grillu albo na patelni...




sobota, 12 grudnia 2015

Śledzie z suszonymi pomidorami

Dużymi krokami zbliżają się Święta Bożego Narodzenia, więc warto pomyśleć, co chcemy podać do jedzenia w czasie wieczerzy wigilijnej. W mojej rodzinie tego dnia pościmy, w związku z czym wcześniej przygotowujemy rożne "sałatki" ze śledziem. Przyznaję, że latem suszę pomidory m. in. specjalnie dla tej przystawki. Polecam wykonać ją przynajmniej dzień przed podaniem, aby całość dobrze się przegryzła.


 




Składniki (na 3 porcje):

piątek, 13 listopada 2015

Gryczano-jogurtowe placki z pigwą i jabłkiem

Jeśli możecie sobie pozwolić na dłuższe stanie przy kuchni przed śniadaniem, polecam te placki. Szczególnie, jeśli macie mąkę gryczaną i nie wiecie, co z nią zrobić albo dotychczasowe przepisy Wam się znudziły. Ja wykorzystałam ją w ten sposób po raz pierwszy w życiu i zaskoczeniem była dla mnie kleista, wręcz ciągnąca konsystencja ciasta. Ciekawe doświadczenie ;)




Składniki:

wtorek, 10 listopada 2015

Chleb marchwiowy - listopadowa piekarnia

Jeśli tylko lubicie smak kminku, to w tym chlebie się zakochacie. Jadłam i piekłam już wiele chlebów, ale ten po prostu mnie uwiódł od momentu, kiedy zobaczyłam kolor dopiero co zarobionego ciasta. Jest to chleb marchwiowy Jima Laheya, a przepis na niego znalazłam zaglądając na stronę listopadowej piekarni Amber, która co miesiąc proponuje wspólne pieczenie niebanalnego pieczywa.


W czasie sobotnich zakupów poszalałam z marchewką, bo natrafiłam na naprawdę piękne okazy na okolicznym bazarku. Wracając do domu w myślach (bo ręce były zajęte siatami) stukałam się w czoło i powtarzałam "co Ty zrobisz z taką ilością marchewki?". Zaglądam wieczorem na stronę Amber i co widzę? Sposób na wykorzystanie sporej porcji marchwi - jakby czytała w moich myślach ;)


Składniki:

piątek, 6 listopada 2015

Naleśnikowa zapiekanka z warzywami

Niedawno podawałam na blogu przepis na jaglane naleśniki. Zrobiłam wtedy błąd i upiekłam ich spory stosik, więc zostało ich trochę. Do zwijania jako naleśniki lub krokiety zupełnie się nie nadają, bo bardzo pękają i rozpadają się na kanapki. Postanowiłam zatem wykorzystać je w całości i upiec z dodatkami w formie zapiekanki tak, jak kiedyś wykorzystałam naleśniki ze szpinakiem do zapiekanki z porami. Efekt? Zobaczcie :)




Składniki:

sobota, 31 października 2015

Jaglane naleśniki z dżemem z dyni i pigwowców

Sezon na dynie i pigwy wciąż trwa i trwać pewnie będzie długo. Dżem z ich połączenia jest już dla mnie klasykiem jesiennym. Dlatego postanowiłam spróbować czegoś nowego. Wykorzystałam bezglutenową mąkę jaglaną. Użyłam jej po raz pierwszy w życiu, więc był to dla mnie prawdziwy eksperyment. Ciasto powstawało tak naprawdę podczas smażenia. Niżej podaję wersję wypracowaną w trakcie. Od razu uprzedzam, że nie warto robić tych naleśników na zapas.




Składniki:
Naleśniki

niedziela, 18 października 2015

Pizza alpejsko-prowansalska

Pizza kojarzy nam się z kuchnią włoską, a tymczasem jest również w tradycji kuchni południowej Francji. Czytając wiosną książkę Petera Mayle'a pt. "Hotel Pastis", w której bohaterowie zajadali się prowansalską pizzą, wciąż próbowałam dociec, gdzie leży różnica. Okazuje się, że w składnikach. We Francji daje się więcej dodatków. Najczęstszymi są: cebula (w dużej ilości), anchois i oliwki. Ponieważ nie znoszę anchois, postanowiłam zastosować grzyby (w Prowansji też zbiera się grzyby, ale są one reglamentowane i trzeba mieć pozwolenie, by wejść do lasu; poza tym we Francji grzyby zbiera się do konsumpcji osobistej, handel nimi jest zabroniony), które również mają intensywny aromat, ale jakże bardziej przyjazny smak dla polskiego podniebienia. Pierwsza zmiana pociągnęła za sobą kolejne odstępstwa i z planowanej prowansalskiej wyszła raczej alpejska, choć z francuskimi dodatkami.




Składniki:

poniedziałek, 12 października 2015

Chleb pszenno-gryczany ze śliwkami

Weekendy upływają mi ostatnio dość intensywnie i do tej pory nie było okazji do pieczenia chleba na zakwasie. Wczoraj się udało. A głównym składnikiem (może w nienajwiększej ilości, ale zdecydowanie nadającym smak pieczywu) jest mąka gryczana, którą udało mi się kupić w moim sklepie podczas ostatnich zakupów (chyba czekała na mnie, bo wzięłam ostatni kilogram). Do tej pory nie szukałam jej zbyt intensywnie. Widziałam ją na półkach sklepów z tzw. zdrową żywnością, ale ceny tych samych artykułów tych samych firm są tam wyższe około dwukrotnie w porównaniu z normalnymi sklepami. Ponieważ nie przepadam za smakiem gryki, nie szukałam tej mąki zbyt intensywnie. Sama mnie odnalazła ;)


 

Składniki (na keksówkę o wymiarach (26 x 8 x 7) cm):