Pokazywanie postów oznaczonych etykietą na obiad. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą na obiad. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 13 kwietnia 2017

Roladki z szynki i "Siostry"

Kiedyś już podawałam przepis na aromatyczną pieczoną szynkę. Dziś proponuję inne wykorzystanie kulki szynki. Przepis nie jest zbyt skomplikowany, a dzięki niemu dostajemy danie, które można podać na świąteczny, niedzielny lub codzienny obiad. Różnicą będzie jedynie sposób podania.





Składniki (na 3-4 porcje):

sobota, 8 kwietnia 2017

Ryba po grecku

Przy okazji organizowania akcji wigilijnej otrzymywałam zgłoszenia różnych przepisów na rybę po grecku. Wnioskuję z tego, że w wielu domach to danie jest podawane na wigilijny stół. U mnie pojawia się głównie w Wielkim Poście na obiad (w wersji na ciepło), a gdy zostanie, zjadamy następnego dnia na śniadanie na zimno. W dzieciństwie byłam przekonana, że jedząc rybę po grecku, jem potrawę kuchni śródziemnomorskiej. Jakież było moje zdziwienie, gdy w pewnym programie telewizji publicznej Grek polskiego pochodzenia powiedział, że Grecy tego dania nie robią. Ba! Oni nawet tego nie znają! Bo to podobno typowo polskie danie. Po latach nazwa mnie dziwi - dlaczego nie jest to ryba po włosku, skoro z Italii Bona przywiozła nam warzywa typowe dla tej potrawy?




Składniki (na 3-4 porcje):

poniedziałek, 20 marca 2017

Pałki kurczaka z jabłkami i "Podarunek"

Lubię, gdy niedzielny obiad jest aromatyczny i nie wymaga ode mnie zbyt dużo pracy. Dlatego często decyduję się na dobrze doprawione mięso, które mogę piec razem z chlebem na następny tydzień. Danie "robi się" jakby samo i przy okazji jednego włączenia piekarnika mam obiad i pieczywo.




Składniki (na 2-3 porcje):

niedziela, 5 marca 2017

Królik w przyprawach Dalekiego Wschodu

Ostatnio sporo u mnie dań doprawianych na wschodnią modłę, więc postanowiłam upiec królika w podobnych smakach. Wyszedł świetnie 😋 , więc na pewno powtórzę nie jeden raz. A do niego sałatka ze słodkim mango - petarda na talerzu 💥




Składniki:

niedziela, 15 stycznia 2017

Bardzo leniwe leniwe i "Wyśnione szczęście"

Kluski leniwe to świetna alternatywa dla tych, którzy lubią pierogi z serem, ale nie mają czasu lub ochoty na ich lepienie. Wcale się nie dziwię, że te kluski dostały w Polsce nazwę pierogi leniwe 😉Do zaproponowanych dziś klusek leniwych wykorzystałam naturalny serek homogenizowany, żeby nie trzeba było mielić sera. To spowodowało, że trzeba było użyć więcej mąki, ale też w kluskach nie ma grudek sera. Można je podać klasycznie z bułką na maśle. Ja jednak podałam zimową surówkę z selera korzeniowego.




Składniki (na 3 porcje):

piątek, 13 stycznia 2017

Pieczony karp z pietruszką i po pokazie filmu "Powidoki"

Po wczorajszym pokazie "Powidoków" Andrzeja Wajdy poranek upływa mi leniwie, ale wciąż pod wrażeniem filmu, o czym niżej. A teraz czas na propozycję piątkowego obiadu. Zapraszam Was na pieczonego karpia podanego z pieczoną pietruszką. Smaczny, aromatyczny i sycący posiłek idealny na zimowy i śnieżny piątek :)




Składniki:

sobota, 22 października 2016

Zupa kalafiorowa

Deszczowa jesienna pogoda sprzyja gotowaniu zup. W domu robi się od razu cieplej :) Zupy nie są wymagającymi daniami - nastawiamy i gotują się prawie same. Istotny jest fakt, że  witaminy z gotowania warzyw w większości zostają w płynie. Dodatek śmietany nie jest tu przypadkowy. Nadaje kwaskowaty smak zupie, ale też jest rozpuszczalnikiem dla witaminy A zawartej w marchwi. Dla mnie ważne jest też wykorzystanie w zupie roślin sezonowych - świeże, dopiero co zebrane zawierają najwięcej możliwych witamin i soli mineralnych. A że trwa akurat zbiór warzyw korzeniowych i przymrozki zmuszają do wycinania wrażliwych kalafiorów wysiewanych pod koniec lipca na zbiór jesienny, postanowiłam ugotować z nich delikatną zupę o przyjemnym kolorze. Większość warzyw zmiksowałam, a kilka różyczek kalafiorów zostawiłam, bo lubię, gdy widać, z czego zupa jest przygotowana.




Składniki (na 5 porcji):

piątek, 30 września 2016

Falafel i "Srebro"

Falafele to małe bardzo aromatyczne kulki przypominające nasze pulpety, z tym że wykonane z ciecierzycy lub bobu z sezamem. O tej porze roku trudno o świeży bób, dlatego proponuję te z ciecierzycy. W krajach arabskich są alternatywą dla wegańskiego kebabu w chlebku pita. Ja poszłam na łatwiznę i do masy dodałam jajka, by masa lepiej się kleiła.

 


Składniki:

czwartek, 29 września 2016

Lin w śmietanie i "Złota dama"

Dziś proponuję danie z kolejną rybą słodkowodną - linem. To ryba z rodziny karpiowatych, o bardzo smacznym i delikatnym mięsie. Trzeba tylko nieco więcej wysiłku i cierpliwości niż w przypadku innych ryb w usunięciu łusek :( Zainspirowana wspomnieniami Koleżanki złowione w stawie liny przygotowałam w śmietanie. Wyszło delikatnie i pysznie jednocześnie :)




Składniki:

sobota, 24 września 2016

Bomby (cepeliny lub kartacze) z grzybami i wspomnienia z Wileńszczyzny

Podróż po Wileńszczyźnie na długo zapadnie mi w pamięć. Głównie za sprawą zjawisk, które nareszcie udało mi się zaobserwować i uchwycić w obiektywie (kilka zdjęć prezentują na końcu wpisu), ale dzięki odwiedzonym miejscom i jedzeniu. W Wilnie regionalnym daniem podawanym niemal wszędzie są cepeliny - podłużne kluski ziemniaczane z mięsnym farszem. U nas ich okrągłą odmianę nazywa się kartaczami. W encyklopediach wyczytać można, że jest to potrawa północno-wschodniej Polski. Tymczasem w regionie opoczyńskim zjeść można niemal takie samo danie regionalne o nazwie bomby. Ciasto jest podobne do masy na pyzy (z ziemniaków surowych i gotowanych), a do środka wkłada się różne farsze. W samym Opocznie na piątkowy stół przygotowywało się bomby z grzybami (w sezonie z grzybami świeżymi, zimą - z suszonymi) lub z grzybami i kapustą kiszoną, w Wygnanowie - z kapustą kiszoną, w Ogonowicach - z mięsem, ale ciasto jest takie jak na kluski śląskie. Mnie mocno wzięło na wspominki Wileńszczyzny i przygotowałam bomby podobne do cepelinów, ale w wydaniu opoczyńskim. Danie dobrze się mrozi. Można je przechowywać w lodówce do kilku dni, potem odgrzewać, wrzucając na wodę lub podsmażając. Uzupełnieniem jest okrasa z zeszklonej cebulki.





Składniki (na ok. 14 klusek):

czwartek, 22 września 2016

Karaś z patelni i "Jeździec miedziany"

No i stało się - od kilkunastu godzin mamy jesień! Z tej okazji proponuję aromatyczne danie z karasia, smacznej ryby słodkowodnej z rodziny karpiowatych. A do niej pomidory na pożegnanie lata. Uwielbiam ryby, nawet słodkowodne, mimo że mają sporo ości i trzeba się trochę natrudzić przy ich wyjmowaniu podczas jedzenia.




Składniki:

piątek, 16 września 2016

Ziemniaki zapiekane z brokułami i serami oraz "Mroczna symfonia"

Macie czasem tak, że rozsądek mówi, że trzeba coś zjeść, a całe ciało tęskni za odpoczynkiem i nicnierobieniem? Mnie to dopadło na tygodniu. Z braku przygotowanych wcześniej dań do odgrzewania, pomyślałam o pieczonych warzywach. Pomysł ewoluował w trakcie przygotowywania i dodałam sery i resztkę kabanosów. Wyszło bardzo smaczne danie, którego zostało trochę na obiad do pracy na następny dzień.






Składniki:

niedziela, 11 września 2016

Kibiny (kibinai), czyli pierogi Karaimów litewskich oraz migawki z Troków

Kibinai (Polacy mówią "kibiny") to potrawa uznawana za narodową na Litwie. Prawdą jest jednak, że to danie wywodzi się od litewskich Karaimów mieszkających w Trokach (lit. Trakai) w okręgu wileńskim. O samych Karaimach piszę niżej, a teraz wrócę do kibinów. To danie, które przypomina Polakom kilkunastocentymetrowy pieczony pieróg z charakterystycznym zwinięciem na górze. Nadzienie składa się z siekanego (!) drobno mięsa (tradycyjnie baraniny lub wołowiny, ale teraz można dostać też kibinai z mięsem jagnięcym, drobiowym, a nawet wieprzowym, choć Karaimowie wieprzowiny nie jadają). W wikipedii można znaleźć informację, że ciasto na kibinai jest drożdżowe. Te, które jadłam w Trokach, zdecydowanie drożdżowe nie były. Moim zdaniem zastosowano ciasto półkruche i takie postaram się odtworzyć. W restauracji podano nam po dwa takie kibiny, do których zaserwowano dość tłusty bulion (podejrzewam na baraninie). Ogólnie danie było niezwykle sycące, prawdopodobnie ze względu na ilość zawartego w nim tłuszczu. Przez to nie mogłam w pełni docenić ich smaku. Jednak kibinai tak mnie zafascynowały, że postanowiłam zrobić je u siebie, ale w zdecydowanie odtłuszczonej wersji :) Zamierzam wziąć je jutro do pracy na drugie śniadanie.




Składniki (na 8 kibinów):

sobota, 10 września 2016

Penne z sosem pomidorowym, fasolką i borowikami oraz "Wybrzeże Szkieletów"

Obiady z makaronem to jedne z najszybszych dań. Ale jeśli trzeba przygotować prawdziwy sos pomidorowy, to takie danie zamienia się w slow food. Sos musi się perkotać na palniku o małej mocy nawet kilka godzin, a w mieszkaniu unosi się cudny pomidorowy zapach. Przyznaję się, że zwykle sosu robię do razu dużo, szczególnie wówczas, gdy zapowiada się pracowity tydzień - sos dobrze przechowuje się w lodówce. Wystarczy tylko ugotować makaron i połączyć z podgrzanym sosem. Danie sprawdza się też na lunch w pracy, jeśli dysponujecie tam kuchenką mikrofalową.




Składniki (na 3 porcje):

poniedziałek, 5 września 2016

Greckie placki pomidorowe (tomatokeftedes)

Południowe kraje Europy mają szczególne upodobania do pomidorów. Mam wrażenie, że w Grecji i we Włoszech pełnią podobną rolę jak u nas ziemniaki. A już tomatokeftedes najdobitniej o tym świadczą :) - robi się je podobnie do polskich placków ziemniaczanych.




Składniki (na ok. 10-12 placków):

niedziela, 14 sierpnia 2016

Kwiaty cukinii w cieście naleśnikowym oraz "Fatum i furia"

Gdy na dworze panują umiarkowane temperatury i ładne dni przeplatają się z deszczowymi, cukinie są w swoim żywiole i obficie owocują. To jedne z tych roślin, które można byłoby nazwać meteopatami - przy zbyt niskich lub za wysokich temperaturach kwitną wyłącznie kwiaty męskie, więc owoce się nie zawiązują. Ale gdy mamy nadmiar tych kwiatów, można usmażyć je w tempurze lub cieście naleśnikowym. To idealna sezonowa przekąska lub obiad w upalne dni, gdy ma się ochotę na coś lekkiego. Oczywiście na wygranej pozycji są ci, którzy cieszą się cukiniami z własnego ogródka, bo mogą je zerwać rano, gdy kwiaty są otwarte i ładnie się prezentują. W ciągu dnia zaczynają się zwijać i zamykać. Ścięte rano można przechować w lodówce w misce z wodą. Ci, którzy nie mają ogródków, mogą porozumieć się ze sprzedawcami na bazarach - znaleźć już można takich, którzy sprzedają malutkie cukinki z nieoderwanymi kwiatami i same kwiaty.




Składniki:

niedziela, 31 lipca 2016

Ziemniaki z dodatkami oraz "Przerwana lekcja muzyki"

Niedawno pisałam, że nie przepadam za ziemniakami. Jednak jeśli się je odpowiednio dosmaczy, mogą się okazać pyszne. I danie, które dziś proponuję jest tego świetnym przykładem :)




Składniki (ilość składników jest zależna od upodobań):

środa, 27 lipca 2016

Knedle z morelami i "Tylko ciebie chcę"

W tym roku wyjątkowo mam ochotę na ziemniaki. Ale nie w postaci pure, lecz jako baza na kotlety czy kluski. Dodatkowo na bazarze morele kuszą swoimi rumieńcami i nie sposób się im oprzeć ;) W przepisie wykorzystuję proporcje z bloga Pani Kowalskiej. Istotne jest zatem, ile mamy (objętościowo) ugotowanych ziemniaków np. z wczorajszego dnia. Dzielimy je na 4 porcje, dodajemy porcję mąki pszennej i porcję mąki ziemniaczanej. Do tego jajko i gotowe :)




Składniki:

wtorek, 26 lipca 2016

Kluski śląskie i "Trzy metry nad niebem"

Kluski śląskie to dla mnie rozwiązanie wypadkowe, gdy na obiedzie spotykają się miłośnicy i przeciwnicy ziemniaków. Bo nawet jeśli ktoś nie lubi pure, to z przyjemnością zjada kluchy :) Tak pogodziłam gusta smakowe młodego Gościa i swoje ;) Poza tym to bezglutenowy sposób na wykorzystanie nadmiaru gotowanych ziemniaków.




Składniki:

wtorek, 5 lipca 2016

Placek Drwala i "Dziewczyna znad Rio Paraiso"

Placek Drwala jadłam w regionalnej restauracji w Hajnówce. Restauracja miała wtedy oblężenie i mnóstwo zamówień, więc czekałam długo, ale było warto :) Z wyglądu przypomina placek po węgiersku. Placek Drwala w tej restauracji był pieczony. Dla wygody i oszczędności czasu usmażyłam kilka mniejszych. Dodałam do niego kawałek cukinii, bo nie chciałam, by mi się zmarnowała. Ważnym składnikiem sosu są grzyby leśne, które sprawiają, że od tamtego pobytu na Podlasiu bardzo chętnie przygotowuję to danie w domu.




Składniki: