Pokazywanie postów oznaczonych etykietą melasa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą melasa. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 23 sierpnia 2021

Tofu w sosie z mirabelek

W tym roku mirabelki dojrzewają u nas trochę później niż wcześniejszymi laty. Mam za to wrażenie, że są słodsze i bardziej rumiane. Niedawno B. jednym z obiadów przypomniała mi sos śliwkowy, który robiłam dawniej. A że od soboty przygotowuję dżem z mirabelek i jabłek, postanowiłam ten mój dawny sos trochę przekręcić i użyłam do niego mirabelek. Powstała słodko-kwaśna glazura, która świetnie sprawdziła się w domowym obiedzie.




Składniki (na 2 porcje):

niedziela, 25 października 2020

Turek czy żulik?

W województwie łódzkim w piekarniach lub na stanowiskach z pieczywem spotkać można lekko słodki chleb turecki nawiązujący nazwą i składnikami do wypieków z Piekarni Tureckiej prowadzonej przez Mehmeta Nuri Fazli Oglu. Moje pierwsze wspomnienie związane z chlebkiem tureckim pochodzi z wczesnych lat 80-tych XX w., kiedy to w sklepie mięsnym gdzieś na łódzkiej Dąbrowie wypatrzyłam "żulik" - dość ciemny chleb o lekko błyszczącej skórce (to ona mnie tak kusiła 😉😍). Pamiętam, że był dość drogi jak na ówczesne czasy, więc nigdy nie poprosiłam, by mama lub ciocia go kupiły. Potem wypatrzyłam go jeszcze w Tomaszowie Mazowieckim gdzieś w okolicach dworca, tym razem pod nazwą "Turek". Ładnie pachniał kawą zbożową i miał w sobie sporo rodzynek. Skórkę miał dość ciemną, środek nieco jaśniejszy. Teraz wiem, że smak, zapach i kolor zawdzięczał melasie oraz kawie zbożowej. Wierzch chlebka można posmarować rozbełtanym jajkiem, ja jednak zrobiłam inaczej - na wzór tego połysku zapamiętanego z lat 80-tych. Niezależnie od tego, jak ludzie nazywają ten chlebek, jest on bardzo łatwy i szybki do wykonania. Świetnie smakuje z masłem lub niezbyt słodkimi powidłami.





Składniki:

niedziela, 17 listopada 2019

Chleb na kawie zbożowej i zakwasie bez zagniatania

Niedziela, więc u mnie znów chleb na zakwasie. Ostatnio czasu bardzo mało, więc nie mogę sobie pozwolić na zabawę z formą, dlatego piekę chleby bez specjalnego wyrabiania. Ten chleb planuję upiec na Święta. Dodam do niego wtedy aromatycznych przypraw i nasion, a uformuję go w karpia, podobnie do przepisu na Vörtbröd dwa lata temu.




Składniki:

niedziela, 7 kwietnia 2019

Orkiszowy chleb na zakwasie po królewsku

Pisałam już, że zbliżające się Święta inspirują i mobilizują mnie do opracowywania nowych i ciekawych przepisów. Dziś czas na niezwykle smaczny chleb o chrupiącej skórce i cudownym środku z dużą ilością ziaren. Przepis chodził mi po głowie od dawna i nareszcie przyszedł czas na dopracowanie i osiągnięcie wymarzonego celu 😊




Składniki:

sobota, 1 grudnia 2018

Mleczny koktajl dyniowo-lukrecjowy

Zdaję sobie sprawę, że lukrecję można albo uwielbiać, albo nienawidzić. Należę do tych pierwszych. Śmiało mogę napisać, że smak anyżu i lukrecji należą do moich ulubionych. Latami szukałam lukrecji w sklepach i w tym roku udało mi się ją namierzyć. Od tego czasu eksperymentuję z nią na przeróżne sposoby.




Składniki (na 2 porcje):

poniedziałek, 24 września 2018

Żytni, razowy chleb radziwiłłowski na zakwasie we wrześniowej piekarni

Dzięki Oli z bloga Cztery fajery mieliśmy okazję wypróbować we wrześniowej piekarni Amber historyczną recepturę na chleb radziwiłłowski. Jak pisze Autorka na swoim blogu - "Chleb żytni razowy radziwiłłowski na zakwasie został wpisany przez Ministerstwo Rolnictwa na listę produktów tradycyjnych województwa mazowieckiego. To chleb z mąki pełnoziarnistej (razowej) bez domieszki jakiejkolwiek innej mąki. Dzięki temu długo zachowuje świeżość i nie wysycha tak szybko jak chleby pszenne. Piękny ciemny kolor zawdzięcza dodatkowi melasy lub słodu, który zaczęto stosować dopiero w XX wieku. Jak na prawdziwy wiejski chleb przystało, chleb żytni razowy radziwiłłowski na zakwasie składa się tylko z czterech składników: mąki, wody, soli i ewentualnie melasy. Nic więcej i nic mniej.” I ja do tej receptury całkowicie się dostosowałam, niczego w niej nie zmieniając.




Składniki na małą foremkę:

sobota, 11 sierpnia 2018

Muhammara

Muhammara to aromatyczna, słodko-kwaśna, wegańska i bezglutenowa arabska pasta z pieczonej papryki i orzechów włoskich. Ze względu na swoją alergię orzechy włoskie musiałam zastąpić innymi. Nie użyłam też koncentratu czy przecieru pomidorowego. Uznałam, że latem, gdy mamy sezon na pomidory, lepiej użyć świeżych. Ta syryjska pasta idealnie pasuje do polskiego chleba na zakwasie 😋, który można piec równolegle z papryką.




Składniki:

poniedziałek, 11 grudnia 2017

Vörtbröd - świąteczny chleb w grudniowej piekarni

W ubiegłym roku w grudniowej piekarni u Amber piekliśmy aromatyczny fiński chleb świąteczny. W tym roku wypiekaliśmy równie wspaniały świąteczny chleb ze Szwecji zaproponowany przez Marcina, który prowadzi blog Grahamka, weka i kajzerka… Vörtbröd to świąteczny chleb z mąki żytniej i pszennej oraz brzeczki (a w razie jej braku – na ciemnym piwie). Zwykle doprawiany goździkami, cynamonem, imbirem, kardamonem i rodzynkami. W Szwecji tradycyjnie jest jedzony na Boże Narodzenie w ramach świątecznego stołu Julbord – rodzaju skandynawskiego posiłku serwowanego w formie bufetu z wieloma ciepłymi i zimnymi potrawami. Kiedy tylko zaczyna się Adwent, chleb zaraz pojawia się w piekarniach.


Dla mnie była to kolejna okazja, by pobawić się kształtem pieczywa i przygotować coś na wigilijny stół, więc jeden z bochenków uformowałam ponownie w rybę, ale tym razem uformowaną nie w szczupaka (jak w listopadowej piekarni), a coś karpiopodobnego. Już wiem, że żeby zachować ten rybi kształt i chleb nadmiernie nie popękał, bochenki muszą wyrastać nieco dłużej albo użyję bardziej zmielonej mąki.



Składniki (na 2 bochenki):

poniedziałek, 13 marca 2017

Chleb żytni z ziarnami w marcowej piekarni

Jackowi (z bloga Przepisy na domowy ser i chleb), który zaproponował wypiekanie chleba w marcowej piekarni, bardzo zależało, by trzymać się przepisu i go nie zmieniać. Poddałam się temu, bo lubię chleby żytnie na zakwasie i z duuużą ilością ziaren. Smak i zapach chleba na zakwasie to chyba mój ulubiony aromat w kuchni. W minioną sobotę zatem pachniało 😊jak zwykle u mnie w weekend dobrym swojskim pieczywem. Chleb wypiekany w tym miesiącu ma w sobie domieszkę drożdży. Ja bym z niej zrezygnowała. Pozwoliłabym natomiast, by chleb dłużej wyrastał, przez co nabrałby kwasowości, której mi w tym konkretnym pieczywie zabrakło. Dla niecierpliwych dodatek drożdży wydaje się tutaj jednak uzasadniony. Podstawowa mąka w tym chlebie to żytnia 1150 lub 1400. Można ją zastąpić mieszanką 720 i 2000 - 2 części 720 jasnej i 1 część razowej 2000.





Składniki (na keksówkę o wymiarach (30 x 11)cm ):

poniedziałek, 16 stycznia 2017

Pumpernikiel na zaczynie w styczniowej piekarni

W styczniowej piekarni Amber nastał czas na pumpernikiel. W dzieciństwie nie znosiłam smaku tego chleba. Ba! Nie lubiłam nawet na niego patrzeć, bo nie dość że niesamowicie ciemne (a byłam przyzwyczajona do widoku jasnego pszenno-żytniego chleba), to jeszcze ciężki, a wręcz toporny mi się wydawał. Po latach gusta się zmieniają... Do przepisu zaproponowanego przez Marzenę z bloga Zacisze kuchenne, podeszłam z pewnym sceptycyzmem, bo lubię pumpernikiel pachnący przyprawami i ciemny tak, że aż czarny. Upiekłam więc jeden bochenek z połowy poniższych składników, używając mąk pełnoziarnistych, by ciasto było ciemniejsze. Niektórzy dodają do ciasta rodzynki lub korzenie. Najpopularniejszym dodatkiem jest kawa lub kakao, słód lub melasa. W piekarni u Amber mamy wybór i możemy dowolnie modyfikować zaproponowany przepis. Oprócz użycia mąk pełnoziarnistych, lekko poperfumowałam ciasto mielonym kminkiem. Użyłam też zdecydowanie więcej kawy. Zamiast zwykłej melasy dodałam kwaskowatą melasę z granatem, bo jak pisałam w poprzednich postach związanych z wypiekiem chleba, nie przepadam za słodkim pieczywem. Efekt taki jak na zdjęciu niżej - pulchny słodki (mimo kwaskowatej melasy) chleb drożdżowy. Zdecydowanie pumpernikiel w stylu amerykańskim, a nie niemiecki razowiec pieczony w niskiej temperaturze przez długie godziny.




Składniki:

poniedziałek, 12 grudnia 2016

Fiński chleb świąteczny w grudniowej piekarni

Zbliżają się Święta, więc nic dziwnego, że w grudniowej piekarni Amber piekliśmy Ruiskuorinen olutlimppu – fiński chleb świąteczny zaproponowany przez Gucia, autora bloga Kuchnia Gucia. Przez pewien czas zastanawiałam się, czy piec w tym miesiącu, bo chlebek wydawał się raczej deserową formą pieczywa, a ja na czas Adwentu zrezygnowałam ze wszelkiego typu słodkości. Uznałam, że alkohol i tak wyparuje podczas pieczenia, więc tu kłopotu nie było. Resztę piwa wykorzystałam do usmażenia piwnych naleśników na krokiety. Zwykłą melasę zastąpiłam melasą z granatem o kwaśnym smaku. Zrezygnowałam z goździków, więc podczas pieczenia mieszkanie pachniało ciemnym piwem, skórką pomarańczową i fenkułem. Miałam namiastkę Świąt - zrobiło się nastrojowo i świątecznie :) Nazwa chleba uzmysłowiła mi, że najwyższy czas nastawić ciasto na pierniczki, które od lat robię z ciasta dojrzewającego.




Składniki (na 2 bochenki):

wtorek, 5 kwietnia 2016

Królik pieczony w piwie i miodzie oraz "Jeszcze jeden dzień"

Wiecie, że lubię królicze mięso. A najszybszym i najlepszym - moim zdaniem - sposobem na jego przygotowanie jest pieczenie. Tym razem piekłam w piwie (wciąż boję się pić alkohol, bo jak tu się poruszać o kulach, gdy szumi w głowie) z dodatkiem miodu i kwaskowatej melasy z granatem. Mięso zjedzone szybciutko. Pozostała jeszcze galaretka, która wytworzyła się z sosu na dnie naczynia. Idealna dla moich ścięgien i więzadeł ;)





Składniki:

poniedziałek, 7 marca 2016

Simit (tureckie bajgle) w marcowej piekarni

Po raz trzeci dołączam do wspólnego wypiekania w piekarni Amber. Jakoś tym razem udało mi się dołączyć, choć miałam pomocnika w przenoszeniu bajgli. Sama nie dałabym rady. Tym razem wybór Amber i Łucji z bloga Fabryka kulinarnych inspiracji padł na tureckie bajgle, czyli simit. Przepis pochodzi z bloga Moniki Gotuje, bo lubiklik!




Składniki: