Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chleb drożdżowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chleb drożdżowy. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 5 czerwca 2022

Chlebek z estragonem do odrywania

Trwa akurat idealny czas na pozyskiwanie ziół do suszenia. Mój zielnik jest ich pełen. Wśród ziół wieloletnich od kilkunastu lat rośnie sobie estragon, który stał się moim ubiegłorocznym odkryciem kuchennym 😊To zioło idealnie pasuje do różnych warzywnych dań i tart. Dziś zapraszam do użycia go do wypieku drożdżowego chleba do odrywania. Taki chleb o miękkim środku, lekko chrupiącej skórce i bogatym smaku masła, sezamu i estragonu może być samodzielną przekąską, ale też dodatkiem do dań grillowanych. Polecam 😊😋




Składniki:

wtorek, 15 marca 2022

Chleb wysokobiałkowy Keto

15 marca, czyli w Dzień Piekarzy i Cukierników w domowych pieleszach nie może zabraknąć wyjątkowego chleba. U mnie - dzięki uprzejmości sklepu Bee.pl - jest to chleb wysokobiałkowy Keto. To moje kolejne doświadczenie z artykułami sklepu Bee.pl. Bardzo za nie dziękuję 😊😊💝 Wybrane artykuły okazały się strzałem w dziesiątkę 🎯🎯🎯 Na ich bazie powstaną wkrótce kolejne przepisy. W asortymencie sklepu Bee.pl znajduje się zdrowa żywność dobrej jakości. Tym razem wybrałam m.in. mieszankę na chleb wysokobiałkowy Keto i inne artykuły, o których niżej. Chleb okazał się totalnym zaskoczeniem, począwszy od etapu przygotowawczego, przez wyrabianie ciasta, sposób pieczenia, po smakowanie i podziwianie wypieku. Najpierw zdziwiła mnie ilość mieszanki na pojedynczy wypiek (zazwyczaj biorę 0,5 kg mąki, a tu nawet połowy nie zalecono!). Masę wyrabia się bardzo wygodnie ręcznie, choć ma się dziwne wrażenie wyrabiania delikatnej galaretki, która rośnie w dłoniach. Ale prawdziwa niespodzianka czekała po przekrojeniu! Chleb ma piękny żółty kolor, jest wyjątkowo mięciutki, co powoduje, że człowiek zastanawia się, czy nie powinien zjeść więcej kromek niż zazwyczaj. Nie dajcie się zwieść - wystarczy ich tyle, ile zazwyczaj się zjada i człowiek czuje się syty. Ja, maniaczka ciężkich chlebów na zakwasie, jestem oczarowana wypiekiem i wiem, że ten keto chleb upiekę jeszcze nie raz! 😊😊😋😍




Składniki:

poniedziałek, 31 stycznia 2022

Domowa ciabatta

Ciabatta była kiedyś moim ulubionym pieczywem. Uwielbiałam jego brzydki kształt, jego chrupiącą, ale nie twardą, skórkę i miękki środek pełen wielgachnych dziur. To właśnie dzięki nim, gdy weźmie się ciabattę do ręki, ma się wrażenie, że chleb waży mniej niż powinien. No właśnie - ciabatta to włoski chleb o małej gęstości z mąki pszennej i drożdży, pieczony z ciasta o dużej hydracji, przez co podczas przygotowywania ciasto się nieco rozlewa i nabiera kapciowatego kształtu (ciabatta po włosku to kapeć). Przepis dopracowywałam niemal rok i nareszcie się udało 😊😊😊 Zapraszam zatem po przepis na wspaniale pachnący włoski chleb świetnie pasujący do wysokich kanapek.





Składniki:

poniedziałek, 9 sierpnia 2021

Ka'ak - libański chleb uliczny

W lipcowej piekarni Amber wypiekaliśmy ka'ak - tradycyjny, płaski chleb w kształcie torebki. Ka’ak można kupić na ulicach Bejrutu (Liban) u ulicznych sprzedawców, poruszających się po mieście rowerami, na których wieszają chleb, aby ułatwić sobie jego transport. Ka’ak jest również nazywany chlebem w torebce ze względu na swój kształt. Występuje on na całym Bliskim Wschodzie w innym kształcie – bajgla lub owalnego obwarzanka i zwany jest "kaak z sezamem". Wielu piekarzy na Bliskim Wschodzie nadal używa sfermentowanej ciecierzycy jako zaczynu do tego chleba, ale współczesna wersja to drożdże piekarskie. Popularna jest również odrobina sody oczyszczonej. Ciasto na ka’ak powinno wyrastać przynajmniej dwa razy. Poza tym jedni dodają do niego więcej cukru, inni wypiekają wersje bardziej słone. W Libanie popularna jest wersja bardziej słodka i często spotyka się ten chleb torebkowy polany polewą z mleka i cukru pudru. Ka’ak powinien być obficie posypany sezamem, ale przedtem należy go posmarować glazurą. Glazura najczęściej składa się z wody, mąki, oliwy i soli, którą doprowadza się do wrzenia i pozostawia do ostygnięcia. Glazurowanie ka’ak przed pieczeniem sprawia, że ​​chleb jest chrupiący na zewnątrz i miękki w środku. Moja glazura jest najprostszą z możliwych, ale myślę, że jeszcze kiedyś upiekę te chlebki i wtedy skuszę się na tę tradycyjną 😊 




Składniki (na 4 chlebki):

poniedziałek, 19 kwietnia 2021

Chleb kakaowy wyrabiany metodą Yudane

Zanim przystąpiłam do przygotowania tego chleba, poczytałam o wypiekach japońskich i przygotowywaniu zaczynu yudane. Zdziwiło mnie, że to co Polacy nazywają bułkami, Japończycy traktują jak chleb. Ich wypieki są bardzo miękkie, słodkie i często o maślano-mlecznym smaku. Dla mnie to zdecydowanie pieczywo deserowe, do jedzenia od czasu do czasu. Do pieczywa zaproponowanego przez Amber w kwietniowej piekarni podeszłam więc trochę z rezerwą, a ponieważ z blogów podróżniczych wiedziałam, czego się spodziewać, zrezygnowałam z dodatku mleka w proszku i zmniejszyłam ilość cukru. Następnym razem zrezygnuję też z kakao, bo następny raz na pewno będzie i planuję upiec go na płasko, jak japoński chleb powszedni shokupan 😊 Mój chleb niestety nie ma takich długich włókien jak ten obejrzany na blogu, z którego pochodzi oryginalny przepis (link niżej). Ma jednak tę lekkość i puszystość dzięki zaczynowi yudane, czyli mące zaparzonej niemal wrzącą wodą, która powoduje kleistość mąki i denaturację białka zawartego w mące. Długie odpoczywanie takiego kleiku powoduje z kolei łatwiejszą dla człowieka przyswajalność białka, a w chlebie poprawia smak i strukturę. Dlatego warto do ciasta na bazie yudane używać mąki wysokobiałkowej (moja miała 18%).




Składniki (na chlebek o masie 450 g):

niedziela, 25 października 2020

Turek czy żulik?

W województwie łódzkim w piekarniach lub na stanowiskach z pieczywem spotkać można lekko słodki chleb turecki nawiązujący nazwą i składnikami do wypieków z Piekarni Tureckiej prowadzonej przez Mehmeta Nuri Fazli Oglu. Moje pierwsze wspomnienie związane z chlebkiem tureckim pochodzi z wczesnych lat 80-tych XX w., kiedy to w sklepie mięsnym gdzieś na łódzkiej Dąbrowie wypatrzyłam "żulik" - dość ciemny chleb o lekko błyszczącej skórce (to ona mnie tak kusiła 😉😍). Pamiętam, że był dość drogi jak na ówczesne czasy, więc nigdy nie poprosiłam, by mama lub ciocia go kupiły. Potem wypatrzyłam go jeszcze w Tomaszowie Mazowieckim gdzieś w okolicach dworca, tym razem pod nazwą "Turek". Ładnie pachniał kawą zbożową i miał w sobie sporo rodzynek. Skórkę miał dość ciemną, środek nieco jaśniejszy. Teraz wiem, że smak, zapach i kolor zawdzięczał melasie oraz kawie zbożowej. Wierzch chlebka można posmarować rozbełtanym jajkiem, ja jednak zrobiłam inaczej - na wzór tego połysku zapamiętanego z lat 80-tych. Niezależnie od tego, jak ludzie nazywają ten chlebek, jest on bardzo łatwy i szybki do wykonania. Świetnie smakuje z masłem lub niezbyt słodkimi powidłami.





Składniki:

poniedziałek, 17 lutego 2020

Chleb orkiszowy z kuskusem z garnka

Bardzo lubię chleby orkiszowe, więc po długiej przerwie dołączyłam do piekarni Amber. Na ten tydzień nie potrzebuję dużo pieczywa, więc zaproponowany chleb z kuskusem idealnie wpasowuje się w moje plany. Zdążyłam niemal w ostatniej chwili, bo chleb nadal jest ciepły, a w mieszkaniu pięknie pachnie 😋😊




Składniki:

poniedziałek, 4 listopada 2019

Chleb składany z ziemniakami i koprem

Dziś zapraszam na jesienny chleb z dodatkiem ziemniaków i kopru. Powstał niejako z musu - raz, że musiałam upiec jakiś szybki chleb, a dwa - z obiadu zostało trochę ziemniaków. Do tego ostatni w tym roku świeży koperek. Chleb ma przyjemnie miękki środek i chrupiącą skórkę. Bardzo ładnie pachnie. Świetnie pasują do niego różne sery i ogórki kiszone.




Składniki:

poniedziałek, 15 lipca 2019

Chlebek na poolish z garnka

W lipcu Amber zaproponowała upieczenie w swojej piekarni pszennego chlebka na zaczynie drożdżowym (poolish) z dodatkiem zakwasu pszennego według receptury Zorry. Chlebek ma ładny miękisz i dobrze smakuje, gdy jest świeży. Przeważa w nim działanie drożdży, więc nie ma kwaskowatego smaku pieczywa na zakwasie. Dlatego warto go zjeść krótko po upieczeniu. Byłam zmuszona zmienić nieco przepis, ponieważ kolejny raz okazało się, że podana przez Zorrę ilość wody w moich warunkach jest zdecydowania zawyżona. Sugeruję też zmniejszenie ilości soli. 




Składniki (na garnek o średnicy 22 cm):

sobota, 29 września 2018

Lepieszka/lepioszka z Astany

Wikipedia podaje, że lepioszka jest chlebem wyrabianym na bazie mąki, wody i tłuszczu bez dodatku drożdży. Ta, którą jadłam w Astanie, na pewno była chlebem drożdżowym. Nie była tak piękna jak w Uzbekistanie czy Tadżykistanie, gdzie na chlebie stemplem odciska się jakiś wzór. Ta, którą kupiłam (na etykiecie widniał napis "lepieszka"), wyglądała jak codzienne pieczywo i tak jak większość potraw, które jadłam w Astanie, posypana była sezamem.




Składniki:

czwartek, 9 sierpnia 2018

Fougasse - chlebowy liść z Prowansji oraz "Polak sprzeda zmysły"

Fougasse to tradycyjny chleb wypiekany w Prowansji najczęściej z oliwkami, ziołami, orzechami lub serem. Na wzmiankę o nim natknęłam się, czytając "Rubinowe czółenka" Joanne Harris, a potem zaczęłam szukać więcej informacji o nim. Pod względem smakowym przypomina włoską focaccię. Zazwyczaj nadaje się mu charakterystyczny ażurowy kształt liścia, choć niektórzy doszukują się w nim kształtu liry. W książce Petera Mayle'a i Gerarda Auzeta pt. "Wyznania francuskiego piekarza" z kolei fougasse to spłaszczony chleb ponacinany w dekoracyjny wzór i złożony na pół, napełniony słodkim lub pikantnym nadzieniem. Na taki rodzaj fougasse też przyjdzie czas. Na razie ziołowy fougasse z oliwkami w kształcie liścia.




Składniki (na 2 chlebki):

środa, 31 stycznia 2018

Ciabatta z rodzynkami i słonecznikiem oraz "Świąteczne marzenie"

Karnawał to czas na dietetyczne folgowanie, a ciabatta to świetny wypiek wśród karnawałowych przysmaków. Ciabatta jest włoskim rodzajem pieczywa drożdżowego. Ma dość nieciekawy kształt, bo pieczywo jest jakby rozlane - długie i prawie płaskie. Jej niewątpliwą zaletą jest chrupkość dobrze wypieczonej skórki i miękki środek z charakterystycznymi dziurami powstałymi podczas wyrastania ciasta w fazie wzrostu i fazie wypiekania (mnie takie nie wyszły, ale może to i dobrze, bo wolę zwarte pieczywo). W tej chwili ciabatty wypieka się z przeróżnymi dodatkami. W styczniowej piekarni Amber, w której tym razem nie mogłam wziąć udziału, blogerzy wypiekali ciabattę z orzechami włoskimi i rodzynkami. Ze względu na alergię zamieniłam orzechy na słonecznik. Przepis jest świetny, a to za sprawą Gucia ( klik!), którego receptury są zawsze niezawodne.




Składniki:

czwartek, 25 stycznia 2018

Chleb drożdżowo-zakwasowy z figami oraz "Oświadczyny"

Mając ostatnio ciut więcej wolnego czasu postanowiłam upiec chleb, przy którym jest więcej pracy, czyli chleb kilka razy składany. W czasie pieczenia unosi się niesamowity zapach, jak to przy wypiekaniu chleba na drożdżach. W efekcie otrzymuje się chleb lekko słodki od fig i z fantastycznie wypieczoną, chrupiącą skórką. Trudno się powstrzymać do całkowitego ostudzenia i w rezultacie u mnie zniknęła jego spora część pół godziny po upieczeniu. Na szczęście zostało go trochę, by zrobić zdjęcie😉




Składniki:

piątek, 9 czerwca 2017

Orkiszowy chleb bez zagniatania i "Ironia losu"

Chleby drożdżowe piekę rzadko, gdy nie ma czasu na przygotowanie chleba na zakwasie. Tak też zdarzyło się jakiś czas temu. Wciąż zafascynowana postacią i osiągnięciami św. Hildegardy z Bingen  użyłam mąki orkiszowej, której nie może teraz zabraknąć w mojej kuchni.




Składniki:

poniedziałek, 10 kwietnia 2017

Chleb z semoliny z nasionami w kwietniowej piekarni

Tym razem przepis na chleb Amber wybrała wspólnie z Daną z bloga Leśny Zakątek. Chleb miał być rodzajem pieczywa tostowego. Mnie taki niestety nie wyszedł 😌 Smakuje jednak ciekawie, a mieszkanie pachniało cudnie po wyjęciu chleba z piekarnika 😊 Zamiast nasion chia użyłam babki płesznik. Przygotowałam jeden bochenek, zmniejszając o połowę ilości poniższych składników.




Składniki (na 2 keksówki):

poniedziałek, 16 stycznia 2017

Pumpernikiel na zaczynie w styczniowej piekarni

W styczniowej piekarni Amber nastał czas na pumpernikiel. W dzieciństwie nie znosiłam smaku tego chleba. Ba! Nie lubiłam nawet na niego patrzeć, bo nie dość że niesamowicie ciemne (a byłam przyzwyczajona do widoku jasnego pszenno-żytniego chleba), to jeszcze ciężki, a wręcz toporny mi się wydawał. Po latach gusta się zmieniają... Do przepisu zaproponowanego przez Marzenę z bloga Zacisze kuchenne, podeszłam z pewnym sceptycyzmem, bo lubię pumpernikiel pachnący przyprawami i ciemny tak, że aż czarny. Upiekłam więc jeden bochenek z połowy poniższych składników, używając mąk pełnoziarnistych, by ciasto było ciemniejsze. Niektórzy dodają do ciasta rodzynki lub korzenie. Najpopularniejszym dodatkiem jest kawa lub kakao, słód lub melasa. W piekarni u Amber mamy wybór i możemy dowolnie modyfikować zaproponowany przepis. Oprócz użycia mąk pełnoziarnistych, lekko poperfumowałam ciasto mielonym kminkiem. Użyłam też zdecydowanie więcej kawy. Zamiast zwykłej melasy dodałam kwaskowatą melasę z granatem, bo jak pisałam w poprzednich postach związanych z wypiekiem chleba, nie przepadam za słodkim pieczywem. Efekt taki jak na zdjęciu niżej - pulchny słodki (mimo kwaskowatej melasy) chleb drożdżowy. Zdecydowanie pumpernikiel w stylu amerykańskim, a nie niemiecki razowiec pieczony w niskiej temperaturze przez długie godziny.




Składniki:

poniedziałek, 12 grudnia 2016

Fiński chleb świąteczny w grudniowej piekarni

Zbliżają się Święta, więc nic dziwnego, że w grudniowej piekarni Amber piekliśmy Ruiskuorinen olutlimppu – fiński chleb świąteczny zaproponowany przez Gucia, autora bloga Kuchnia Gucia. Przez pewien czas zastanawiałam się, czy piec w tym miesiącu, bo chlebek wydawał się raczej deserową formą pieczywa, a ja na czas Adwentu zrezygnowałam ze wszelkiego typu słodkości. Uznałam, że alkohol i tak wyparuje podczas pieczenia, więc tu kłopotu nie było. Resztę piwa wykorzystałam do usmażenia piwnych naleśników na krokiety. Zwykłą melasę zastąpiłam melasą z granatem o kwaśnym smaku. Zrezygnowałam z goździków, więc podczas pieczenia mieszkanie pachniało ciemnym piwem, skórką pomarańczową i fenkułem. Miałam namiastkę Świąt - zrobiło się nastrojowo i świątecznie :) Nazwa chleba uzmysłowiła mi, że najwyższy czas nastawić ciasto na pierniczki, które od lat robię z ciasta dojrzewającego.




Składniki (na 2 bochenki):

piątek, 22 kwietnia 2016

Chleb z pieczarkami i "Rupieciarnia na końcu świata"

Mój wypiekacz do pieczywa ostatnio nie próżnuje. Muszę przyznać, że bardzo mi ułatwia pracę i oszczędza czas :) Co prawda poszczególne czynności zajmują mi już mniej czasu, ale nadal wykonuje się je dłużej niż o zdrowych nogach.




czwartek, 31 marca 2016

Chleb piwny z suszonymi jabłkami i "Zapach miłości"

Po świątecznym objadaniu się ciastami naszła mnie ochota na chleb bez dodatku cukru, ale jednak ze słodkimi akcentami. W szafce znalazłam zapas suszonych latem jabłek. Zamiast wody, użyłam piwa i wyszedł słodko-goryczkowy chleb na codzienne kanapki.




wtorek, 10 listopada 2015

Chleb marchwiowy - listopadowa piekarnia

Jeśli tylko lubicie smak kminku, to w tym chlebie się zakochacie. Jadłam i piekłam już wiele chlebów, ale ten po prostu mnie uwiódł od momentu, kiedy zobaczyłam kolor dopiero co zarobionego ciasta. Jest to chleb marchwiowy Jima Laheya, a przepis na niego znalazłam zaglądając na stronę listopadowej piekarni Amber, która co miesiąc proponuje wspólne pieczenie niebanalnego pieczywa.


W czasie sobotnich zakupów poszalałam z marchewką, bo natrafiłam na naprawdę piękne okazy na okolicznym bazarku. Wracając do domu w myślach (bo ręce były zajęte siatami) stukałam się w czoło i powtarzałam "co Ty zrobisz z taką ilością marchewki?". Zaglądam wieczorem na stronę Amber i co widzę? Sposób na wykorzystanie sporej porcji marchwi - jakby czytała w moich myślach ;)


Składniki: