Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mandarynki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mandarynki. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 29 grudnia 2015

Cytrusowy deser w wersji świątecznej

Przedwczoraj pisałam, że rzadko robię ciasta warstwowe, a tu w ciągu tygodnia podaję przepis na trzecie ciasto z kilku warstw ;) Ach te kobiety... Na spód ciasta wykorzystałam pierniczki pieczone przed Świętami (przezornie ich nie zdobiłam, by móc je wykorzystać później).  Galaretek, żelatyny czy agaru używam często w trosce o stawy. Usłyszałam niedawno na fascynującym wykładzie, że nogi człowieka są dobre w konstrukcji i składzie chemicznym do ok. 40-stego roku życia. Chcąc żyć niejako na kredyt, trzeba dbać szczególnie o kolana i biodra. Spieszę zatem z przepisem dla ludzi żyjących na kredyt ewolucji (czyli po 40-stym roku życia) ;) Wierzcie mi, że sięgają po nie również ludzie z najmłodszego pokolenia.




Składniki (na tortownicę o średnicy 26 cm i wysokości 6 cm):

Spód
pierniki

niedziela, 13 grudnia 2015

Zimowa sałatka owocowa

Dziś niedziela gaudete, czyli radości. Przy ołtarzu ksiądz w różowym ornacie i u mnie pojawia się słodkość w postaci sałatki owocowej. Nadają się do niej wszelkie owoce. Pamiętać jednak należy, że owoce cytrusowe obniżają ciepłotę ciała, więc lepiej jej nie robić tej sałatki przed wyjściem na dwór i po powrocie ze spaceru. Szczególnie przy dzisiejszej deszczowej i wietrznej pogodzie.










Składniki: