Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czubajka kania. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czubajka kania. Pokaż wszystkie posty

piątek, 19 sierpnia 2022

Czubajka kania w panko

Wakacje to czas zbierania grzybów, m. in. kań (czubajki kanie). Lubię ich dorodne kapelusze, bo w łatwy sposób można przygotować z nich obiad w postaci zamienników mięsnych kotletów. Dzisiejsza propozycja jest też moim pierwszy doświadczeniem z panko, czyli japońskiej panierki z białego chleba bez skórki. Na dole wpisu moje porównanie panko z bułką tartą.




Składniki (na 2-3 porcje):

sobota, 26 listopada 2016

Kotlety z czubajki kani oraz dylemat szron czy szadź

Nie ma co się oszukiwać - jesień w pełni i zima powoli daje znać o sobie. Wczoraj Słońce mocno operowało, a dziś nad ranem temperatura spadła u nad do -4 stopni C. o godzinie szóstej. Podejrzewam, że o wschodzie Słońca było jeszcze chłodniej. A ja się wybrałam na grzyby 😜, pewnie ostatni raz w tym roku. Było strasznie zimno, co odczuł też mój aparat, który wysiadł po godzinie. Udało mi się jednak sfotografować osady atmosferyczne (na dole postu).


Z kotletami z czubajki kani wiąże się pewne wspomnienie z dzieciństwa. W rodzinnym domu jadało się je zawsze, szczególnie na początku lata. Pamiętam, że kiedyś rodzice poczęstowali nimi znajomego, który był pewien, że je kotlety z... cielęciny!


Składniki: