Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pietruszka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pietruszka. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 29 czerwca 2025

Zupa botwinkowa

Majowe deszcze i systematyczne podlewanie sprawiły, że warzywa ładnie wybujały i czas zacząć ich przerzedzanie. Z wyrwanych drobnych buraków polecam przygotować zupę sezonową. Zupa botwinkowa to nasza polska i smaczna tradycja 😋




Składniki:

czwartek, 28 marca 2024

Pieczeń/pasztet z warzyw korzeniowych na Święta

Ostatnio dość często rzucały mi się w oczy różne pasztety przygotowywane przez blogerów i nie tylko z okazji zbliżających się Świąt, więc i ja postanowiłam upiec coś podobnego. W moim przypadku musi to być pieczeń wegetariańska. A że ostatnio znalazłam bardzo ładne warzywa korzeniowe, to właśnie one stały się podstawą pysznej i lekko słodkiej pieczeni, którą można podać na co dzień i od święta.




Składniki (na keksówkę o długości 25 cm):

niedziela, 5 listopada 2023

Barszcz ukraiński

Jesień to u mnie czas treściwych, aromatycznych i rozgrzewających zup, którymi polska kuchnia stoi. W czasie niedawnego pobytu we Wrocławiu trafiłam do Baru Wegańskiego, w którym podano mi tak pyszny barszcz ukraiński, że postanowiłam go odtworzyć u siebie. W zupie pływały kawałki brokuła, który zamieniłam na kalafior i pozostałam przy klasyce, czyli ziarnach fasoli zamiast wrocławskiej wersji z fasolką szparagową. Zupy nagotowałam wielki gar do odgrzewania przez kolejne dni, które zapowiadają się deszczowo i wietrznie.




Składniki:

sobota, 6 maja 2023

Pieczeń z ciecierzycy i papryki

Pieczenie z warzyw i strączków są wdzięcznym dodatkiem do kanapek, więc z przyjemnością je przygotowuję i opracowuję kolejne przepisy. Jest przy niej trochę pracy, podobnie do przygotowywania mięsnego pasztetu. Warto jednak poświęcić trochę czasu i pracy. Pieczeń ma słodko-kwaskowaty i bogaty smak. Można ją pokroić lub rozsmarować na pieczywie.




Składniki:

piątek, 4 lutego 2022

Wegańskie klopsiki z jarzyn

Dwa tygodnie temu zakupiłam gotowe wegańskie pulpety, by w domu typowych mięsożerców mieć co na ząb wrzucić. Po przyniesieniu ich do domu dokładniej doczytałam skład i wybuchłam śmiechem - przyszło mi jeść pulpeciki z dwóch rodzajów skrobi (ziemniaczanej i kukurydzianej) z dodatkiem pszennego glutenu i słodu jęczmiennego. Zero jakichkolwiek warzyw i smaku. Producentom (firma specjalizująca się w produkcji dań wegańskich i wegetariańskich) tegoż wynalazku jakoś mało zależy na swoim istnieniu, skoro proponuje takie śmieciowe jedzenie (na drugi dzień pobytu nabyłam falafele tej samej firmy - jeszcze większa masakra, zabita dużą ilością kminu rzymskiego, jakby producent innych przypraw nie znał). Nic dziwnego, że ludziom trudno zrezygnować z jedzenia mięsa, skoro nie mają smacznych wzorców, a serwuje się im zbożowy specyfik, który nie grzeszy ani wyglądem, ani smakiem. A przecież można wyprodukować coś, co nie tylko ładnie wygląda, pysznie smakuje, ale też nie składa się ze zmiecionych z podłogi w młynie odpadów, a zawiera w sobie pełnowartościowe składniki! Dlatego, jakby na przekór producentom śmieciowego jadła, po przygotowaniu bulionu do zupy cebulowej rozgotowane warzywa zużyłam do przyrządzenia bogatych w smaku klopsików.




Składniki:

niedziela, 28 listopada 2021

Pasztet (pieczeń) z selera

Jeśli lubicie seler i nie macie na niego uczulenia, zachęcam do upieczenia wegetariańskiej wersji pasztetu z tym mało kalorycznym warzywem w roli głównej. Pasztet jest lekko wilgotny w środku i nie rozsypuje się podczas krojenia. Z poniższych składników wychodzi wersja łagodna w smaku. Już mam pomysł, jak ją podkręcić, by na Święta stał się bardziej bogaty w smaku i aromacie 😁😊😋




Składniki (na keksówkę o długości 25 cm):

poniedziałek, 8 listopada 2021

Jacznik

Pisałam tu już wielokrotnie, że bardzo lubię pęczak. Od momentu, kiedy okazało się, że muszę ograniczyć spożycie kaszy jaglanej, pęczak stał się moja ulubioną kaszą. Dlatego chętnie sięgam po niego, przygotowując kaszotta lub pożywne zupy. Jedną z nich jest jacznik - bieda zupa na bazie bulionu z suszonymi grzybami. Dla mnie to idealna propozycja na okres jesienno-zimowy.




Składniki:

niedziela, 3 października 2021

Zupa kurkowa

Lubicie kurki? Ja bardzo 😊😋 W czasie urlopowym udało mi się ich trochę nazbierać i przygotować zupę kurkową. Ostatnio znów zagościły na stole (A. - dziękuję 😊). Lubię dodawać do niej dużo pachnącej zieleniny, by podkreślić smak i zapach lasu.




Składniki:

wtorek, 6 kwietnia 2021

Krem brokułowy

Święta, święta i po świętach. Jedzenia w lodówce jeszcze trochę zostało, ale z przyjemnością chciałoby się zjeść coś innego, co nie zapycha zanadto żołądka. Proponuję łatwą i szybką zupę-krem w wiosennym kolorze. 😊




Składniki:

niedziela, 7 lutego 2021

Wegański zamiennik wołowiny po burgundzku

Gdy ludzie dowiadują się ile lat nie jem mięsa, niemal automatycznie zadają pytanie "Której mięsnej potrawy Ci brakuje?". Ogólnie rzecz ujmując - żadnej, bo mięso mi zwyczajnie nie smakowało. Dlatego w ciągu ostatnich lat rzadko pojawiały się tutaj zamienniki potraw mięsnych. Ale gdy się trochę dłużej zastanowię, to brakuje mi smaku karpia, pstrąga i śledzi oraz wołowiny po burgundzku. Tę ostatnią robiłam raz na kwartał przy okazji jakiegoś święta.  Czasem przypomina mi się ten smak i przygotowuję wtedy niniejszy zamiennik. Tak jak w przypadku tego francuskiego klasyku, proponuję przygotować danie dzień wcześniej. Zapraszam :)




Składniki (na 3 porcje):

poniedziałek, 25 stycznia 2021

Pulpety z soczewicy i białych warzyw

Dziś pierwszy raz od dwóch tygodni poczułam smak i zapach kawy podczas śniadania, więc postanowiłam to uczcić i zrobić obiad bogaty w zapachy i smaki 😀😊😋 Od dawna miałam ochotę na pulpety w sosie, więc skorzystałam z tego, że miałam trochę białych warzyw z gotowania bulionu, a potem dogotowałam pomarańczową soczewicę. I to właśnie one stały się bazą tych wybornych w smaku kulek.





Składniki:

niedziela, 20 grudnia 2020

Aromatyczna zupa fasolowa

Zupy na bazie nasion roślin strączkowych należą do moich ulubionych, więc jadam je najczęściej i chętnie z nimi eksperymentuję. Tym razem przygotowałam zupę z przyprawami typowymi dla okresu Bożego Narodzenia - z goździkami, anyżem gwiazdkowym i suszonymi podgrzybkami. Połączenie być może zaskakujące, ale wierzcie mi - przepyszne 😋 Zupę śmiało można podać w zastępstwie wigilijnej fasolowej, bo nie ma w niej składników pochodzenia zwierzęcego.





Składniki (na 5 porcji):

niedziela, 6 grudnia 2020

Zrazy zawijane prawie jak z dzieciństwa

W mikołajki zazwyczaj moje myśli biegną do dzieciństwa, z którym wiążą się pewne zapachy i smaki. Nieodłącznie kojarzą mi się one z pomarańczami i mandarynkami oraz wspomnieniem informacji podawanych w dzienniku telewizyjnym o tym, że cytrusy płyną właśnie do Polski 😉 A wczoraj moi sąsiedzi, a właściwie aromat z ich mieszkania, przypomnieli mi pewne danie sprzed lat. Kiedyś bardzo lubiłam zapach podsmażania zrazów zawijanych. Zapach z patelni był niesamowity, choć za samymi zrazami nie przepadałam. A to za sprawą smaku mięsa, który nie odpowiadał mi już wtedy. Dziś postanowiłam wrócić do tamtych zapachów, ale w zmienionej wersji smakowej. A to za sprawą książki Pawła Ochmana "Roślinna kuchnia regionalna" przeczytałam rozdział o śląskim obiedzie. Do wykonania śląskich rolad Paweł wykorzystał steki sojowe, które trzymałam na tzw. czarną godzinę od pierwszego lockdownu. Swoją drogą okazuje się, że znane regionalne dania wcale nie są takie regionalne 😉, bo można je spotkać w kuchniach innych okręgów odległych nawet o 250 km, jak to jest w przypadku rolad i zrazów zawijanych 😉😊




Składniki (na 3 porcje):

niedziela, 8 listopada 2020

Krupnik

Jesienią, gdy przychodzą chłodniejsze dni, lubię sięgać po coś rozgrzewającego. Wieczorem chętnie piję bezalkoholowego grzańca, a w ciągu dnia wybieram treściwą zupę. Do takich należy krupnik, typowo polska, sycąca zupa z kawałkami warzyw.




Składniki (na 5 porcji):

niedziela, 11 października 2020

Zupa - krem z pieczonej papryki

Nieco chłodniejsze ostatnie dni sprawiły, że zatęskniłam za rozgrzewającą zupą. W mieszkaniu miałam spory zapas papryk z Polskiego Zagłębia Paprykowego, więc postanowiłam przygotować zupę na ich bazie, zwłaszcza że jesienią piekąc chleb, piekę przy okazji warzywa i w lodówce miałam zapas pieczonej papryki. W przepisie poniżej podaję sprawdzony sposób na to, jak upiec papryki, by potem było przy nich mniej pracy.




Składniki:

sobota, 22 lutego 2020

Zabielana zupa ogórkowa

Zdaniem znajomego Hiszpana Polacy mają jakiś rodzaj obsesji na punkcie ogórków, czego nie jest w stanie zrozumieć. Moi znajomi cudzoziemcy uznają ogórki kiszone za coś, czego nie da się jeść 😆. Ja z kolei nie wyobrażam sobie tygodnia bez tego rodzaju ogórków. A zupa na ich bazie należy do moich ulubionych. Po słodkim karnawałowym szaleństwie wydaje się świetnym rozwiązaniem 😉😋




Składniki (na 4 porcje):

środa, 29 stycznia 2020

Wegańska zupa à la flaki

Ten rodzaj zupy robię od kilkudziesięciu lat i aż dziw, że do tej pory przepisu na nią nie opublikowałam. Używanie flaków zawsze mnie przerażało, a ich długie gotowanie odstręczało. Znalazłam więc cudowny zamiennik, który w zupie prezentuje się podobnie, a zaoszczędza sporo czasu. Dla mnie pełni podobną rolę, jak rosół dla zdrowotności dla typowego Polaka.




Składniki:

niedziela, 24 listopada 2019

Zupa "śmieciówa jesienna"

Sprzątanie lodówki ma zawsze swój urok. Bo nie dość, że jest nareszcie mamy w niej porządek, to jeszcze znajdujemy mnóstwo resztek, z których można przygotować pyszne danie, jedyne w swoim wydaniu. Dla mnie stało się to okazją do ugotowania aromatycznej i rozgrzewającej zupy.




Składniki:

środa, 16 października 2019

Wytrawne placki dyniowe

Jesień to czas, gdy przy okazji różnych wypieków, wrzucam do piekarnika czerwone buraki i dynię, by mieć je do bieżącej konsumpcji w sałatkach. Tym razem dynię upieczoną w niedzielę wykorzystałam do usmażenia aromatycznych placków.




Składniki (na 2 osoby):

sobota, 16 marca 2019

Wege paprykarz

W ubiegłym tygodniu przy okazji Dnia Kobiet znajomych i mnie wzięło na wspominki PRL-u. Gdy przyszła kolej na wyliczenie potraw charakterystycznych dla tamtego czasu, przypomniał nam się paprykarz rybny zamykany w blaszanej puszce. Przyznam, że w dzieciństwie bardzo mi smakował. I im bardziej był pikantny, tym więcej go zjadałam. Z czasem uświadomiłam sobie, co się w nim znajduje i z rozsądku przestałam go jeść. Ostatnio zatęskniłam za tym smakiem i aromatem. Sam wypełniacz to łatwizna, największym kłopotem okazało się znalezienie zamiennika ryb, bo jednak bez tego morskiego smaku i zapachu paprykarz dla mnie nie istnieje. Udało się! 😊 Przepis polecam nie tylko bezglutenowcom i weganom.




Składniki (na sporą salaterkę):