Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pieprz biały. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pieprz biały. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 10 września 2019

Ruskie pierogi z komuny

Pod koniec sierpnia zdarzył się taki tydzień, w którym jadłam pierogi ruskie niemal codziennie. Najpierw jadłam je w Licheniu. Tak nam zasmakowały, że po powrocie postanowiłyśmy zrobić je w domu, choć nie pamiętam, by kiedykolwiek wcześniej pojawiły się na stole u mojej mamy. Rodzice wolą pierogi z mięsem, więc ruskie dostałam do zjedzenia u siebie. Pod koniec tygodnia w Warszawie wzięłam udział w ogólnopolskiej konferencji, podczas której były jedynym wegetariańskim daniem, więc zjadłam je ponownie 😊 Śmiało mogę przyznać, że bardzo lubię ruskie pierogi, ale nie znoszę ich lepić. I tu pojawia się wyjaśnienie tytułu postu - ciasto zagniótł robot, rozwałkowała je B., mama obrała ziemniaki i sklejała pierogi, ja przygotowałam farsz. Wzorcowa praca w komunie 😉 W naszym wydaniu pierogi są większe niż te, które można kupić w sklepach. Robiłyśmy je na sposób typowy we wschodniej Polsce, czyli wałkowane były kulki ciasta na spore krążki, w które mieści się czubata łyżka farszu.




Składniki (na 50 sporych pierogów):

piątek, 19 stycznia 2018

Kokosowa potrawka z dorsza i "Trawers"

To danie jest efektem kompletnej kulinarnej porażki. Przyprawionego dorsza zaczęłam podsmażać na niezbyt rozgrzanym tłuszczu w rezultacie zaczął mi się rozpadać na patelni. Cóż było robić? Dodałam nieco składników, by uratować rybę i powstało naprawdę smaczne danie na piątkowy obiad.




Składniki (na 3 porcje):

sobota, 13 stycznia 2018

Zupa - krem z pora i "Szczęście pachnące wanilią"

Zima chwyciła za nos i zatęskniłam za rozgrzewającymi zupami. W ubiegły weekend przygotowałam krem z pora. Uwielbiam jego smak po podgrzaniu na maśle, więc i w tej zupie nie mogło go zabraknąć, choć cena  ostatnio mnie przeraża. Podobnie jak cena mleka, które znów zdrożało, choć pod koniec 2017 roku zapowiadano, że pozostanie bez zmiany.




Składniki (na 3 porcje):

niedziela, 17 września 2017

Rösti i "Na pokuszenie"

Niedawno smażyłam rösti z buraczane według przepisu Gino D'Acampo. Wtedy przypomniałam sobie placek, który jadłam w genewskiej restauracji z narodowymi daniami szwajcarskimi, bo też rösti to szwajcarska potrawa narodowa przypominająca w smaku polskie placki ziemniaczane. Rösti przyrządza się jednak w większej formie - jeden gruby placek na całą patelnię. Rösti można przygotować z ziemniaków surowych lub podgotowanych. W rezultacie smak rösti jest podobny do polskich placków ziemniaczanych, a wyglądem przypomina hiszpańską tortillę patatas. Podstawą rösti są ziemniaki. Nie mogą być byle jakie, bo placki nie zawierają żadnego kleiszcza w postaci mąki czy jajek. Mogą zatem uchodzić za danie wegańskie.




Składniki (na 2 porcje; na patelnię o średnicy ok. 24 cm):

niedziela, 2 kwietnia 2017

Ekspresowy krem z zielonego groszku

Wiosna rozkwita swymi kolorami, mnie wzięło na generalne porządki, więc czas zacząć opróżniać zamrażarkę z warzyw mrożonych. Na pierwszy ogień idzie groszek. Można już go siać do gruntu, więc za kilka tygodni pojawi się świeży i słodziutki :) A zupę z niego robi się w tempie ekspresowym.




Składniki (na 4 - 5 porcji):

niedziela, 19 marca 2017

Warzywne rolady z morszczuka na parze i "Podarunek"

Ryba gotowana na parze polecana jest w różnych dietach. Przygotowana w ten sposób jest delikatna, a odpowiednio doprawiona i podana z dodatkami potrafi być smaczna. Te gotowane na parze rolady robię od wielu lat z różnych gatunków ryb (najczęściej z morszczuka i dorsza). Wyzwaniem były dla mnie za pierwszym razem, bo nigdy wcześniej nie przygotowywałam niczego na parze. Tak mi zasmakowały, że postanowiłam wtedy zbierać punkty w którymś programie lojalnościowym, by mieć odpowiednie naczynia, bo wiedziałam, że będę wracać do tego sposobu przyrządzania posiłków. I wracam 😋




Składniki (na 2 porcje):

piątek, 17 marca 2017

Pachnące cytryną spaghetti z krewetkami

Słoneczna pogoda sprawia, że aż chce się spędzać czas na dworze, a mnie dopadły pierwsze w tym roku skutki alergii na pyłki 😭 Zostałam przymuszona do siedzenia w domu, choć lodówka świeciła pustkami. W podobnych sytuacjach bardzo pomocne są zakupy via net. Mnie ratują one nie tylko przed pyłkami, ale też przed dźwiganiem chemii gospodarczej. Bywają też oszczędnością czasu, gdy weekend zapowiada się pracowicie, a kupić można nie tylko zwykłe produkty spożywcze, ale i mrożonki (np. lody ALGIDA). A skoro mowa o pracowitym weekendzie, to u mnie właśnie taki się zaczął, więc proponuję szybkie i pachnące cytryną danie z krewetkami. Owoce morza na moim stole pojawiają się od czasu do czasu, bo mają sporo cholesterolu. Dlatego ważne jest, by do dania dodać składnik o dobrym wpływie na poziom tego przekleństwa naszych czasów.





Składniki (na 3 porcje):