Niedawno modne stały się ogórki po zbójnicku. Szukając interesującego przepisu, doszłam do wniosku, że wszystkie, na które trafiłam pochodzą z tej samej strony, ale żaden z autorów blogów nie podał źródła. Mój przepis nie jest powieleniem żadnego. Sama do niego doszłam po kilku próbach. Mają być po zbójnicku, więc nie może zabraknąć intensywnych przypraw. Sposób pokrojenia ma ułatwić wykorzystanie ich do kanapek zimą porą, gdy rano każda minuta okazuje się cenna. Z powodzeniem można je też potraktować jako sałatkę do obiadu lub dań z grilla podobnie do dotychczas robionych ogórków z chili czy ogórków z papryką, cebulą i imbirem.
Składniki (na 9 słoików o pojemności 500 ml):
