Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tymianek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tymianek. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 24 października 2021

Pieczeń z cukinii i kaszy gryczanej

Pieczenie warzywne to moje ulubione składniki codziennych kanapek. W czasie urlopu nie mogło ich zabraknąć, zwłaszcza że chętnie sięgał po nie zatwardziały mięsożerca 😊😋 A że cukinia w warzywniku rosła jak szalona, pieczenie okazały się świetnym sposobem na ich bieżące spożywanie.




Składniki (na keksówkę (30x7)cm ):

niedziela, 3 października 2021

Zupa kurkowa

Lubicie kurki? Ja bardzo 😊😋 W czasie urlopowym udało mi się ich trochę nazbierać i przygotować zupę kurkową. Ostatnio znów zagościły na stole (A. - dziękuję 😊). Lubię dodawać do niej dużo pachnącej zieleniny, by podkreślić smak i zapach lasu.




Składniki:

wtorek, 16 czerwca 2020

Kiszone rzodkiewki

Rzodkiewki to rośliny krótkiego dnia, więc dobrze rosną wiosną i jesienią. To ostatni zatem dzwonek, by nastawiać je do kiszenia wiosną. Po czterech dniach od nastawienia według opisanego niżej sposobu otrzymujemy nadal chrupkie rzodkiewki o złagodzonym ich ostrym smaku. Niestety w ciągu tego czasu rzodkiewki tracą swój kolor, a wtedy widać ich wszystkie niedoskonałości na skórce. Mimo wyglądu warto je przyrządzić, by pochrupać sobie z kanapką 😊 Czerwiec to ostatni dzwonek, by się cieszyć tym wyjątkowym smakiem, zanim przyjdzie lato i skupimy się na ogórkach małosolnych.




Składniki (na słoik wielkości 800 ml):

piątek, 3 kwietnia 2020

Zapiekana zupa cebulowa

Przymusowe siedzenie w domu pozwala na pofolgowanie sobie ze smacznymi potrawami pozostawiającymi po sobie zapach, który nie przez wszystkich jest akceptowalny. U mnie przy tych chłodniejszych dniach na stół wjechała zapiekana cebulowa.




Składniki (na 4-5 porcji):

sobota, 16 września 2017

Fasolka szparagowa z grzybami leśnymi

Miniony weekend spędziłam poza zasięgiem internetowym, w pracy gonię w piętkę, więc od dawna nie pojawił się tutaj nowy przepis. Przepiękna pogoda tydzień temu natchnęła nas na wypad na grzyby. Było cudownie! Taki odpoczynek od zgiełku miasta, oddychanie lepszym powietrzem i przyjemnie operujące Słońce wprawiły nas w dobry nastrój i znów podbarwiły zmęczoną już skórę. Z wyprawy przywiozłam sporo grzybów, które teraz przerabiam na różne sposoby, a zapachy z mojej kuchni pewnie uaktywniają ślinianki moich sąsiadów 😋 Do dania, którego przepis znajduje się niżej użyłam ostatniej w tym roku partii świeżej fasolki szparagowej. Danie podałam na 2 sposoby - w wersji łagodnej i ostrej.




Składniki (na 2-3 porcje):

sobota, 18 lutego 2017

Kurczak w sosie jerk według Jamiego Olivera

O swojej fascynacji gotowaniem Jamiego Olivera pisałam już wielokrotnie. Mam do Niego słabość, bo tak naprawdę zaczęłam gotować właśnie dzięki Jego zapałowi do kuchni prezentowanemu w różnych programach kulinarnych. Dziś prezentuję fantastyczny przepis na kurczaka, który możemy podać przy specjalnych okazjach lub dla poprawy humoru 😁 Opracowując przepis, Jamie inspirował się kuchnią Jamajki. Przygotował wtedy inne dodatki, z których ja zrezygnowałam, bo porcja jest dla mnie za duża. Kurczak pachnie i smakuje obłędnie! Polecam!!!




Składniki (na 4 porcje):

czwartek, 22 grudnia 2016

Pierogi z soczewicą i "Biuro Przesyłek Niedoręczonych"

Od wczoraj mamy astronomiczną zimę, co jakoś umknęło mi w przedświątecznym rozgardiaszu i zamykaniu roku w firmie. Każdego dnia praca w kuchni wre. Już nie ma czasu na testowanie nowych przepisów, ale robienie starych, wypróbowanych potraw. Do nich należy farsz z soczewicy, który wykorzystuje się do zrobienia uszek. Mnie na ich lepienie brak czasu i cierpliwości, więc wolałam zrobić pierogi. Od siebie dodałam w tym roku wędzone śliwki, które bardzo lubię i które dają zaskakujący smak i aromat pierogom.




Składniki (na ok. 70 pierogów):

sobota, 22 sierpnia 2015

Kurczak w śmietanie

Do przygotowania kurczaka w śmietanie zainspirowało mnie podobne danie podane nam na obiadokolację w hotelu w Strasburgu. Nigdy wcześniej nie jadłam drobiu ze śmietaną. W wersji francuskiej kurczak był prawdopodobnie gotowany na parze, a dopiero na talerzu ułożony na sosie śmietanowym. Było smacznie, ale niestety mięso niedogotowane - przydarzyły nam się krwiste kawałki, co - jak mi wiadomo - w przypadku kurczaka nie powinno mieć miejsca. Dlatego dla pewności w Polsce wolałam przygotować to danie inaczej. Myślę, że będzie pojawiało się na stole w mojej rodzinie częściej, bo jest naprawdę smaczne. A kurczaków i śmietany dobrej jakości daleko w Polsce szukać nie trzeba :)




Składniki (na 4 porcje):

niedziela, 2 sierpnia 2015

Camembert w sosie malinowym z salsą pomidorową

Wczoraj wzięło mnie na wspominki podróżnicze. Dziś pozostaję w tym nurcie. Przeglądając zdjęcia z Londynu, przypomniałam sobie miłą restaurację francuską niedaleko anglikańskiej katedry św. Pawła. Jeśli usiądzie się przy oknie (w ciepłe dni są otwierane na oścież) w lewej części, można podziwiać tę monumentalną budowlę (bardzo przypomina bazylikę św.Piotra w Watykanie) zwieńczoną kopułą, podobno jedyną w Londynie na budynku sakralnym. Do restauracji trafiłam przed 19-stą, więc mogłam zająć dowolny stolik. Z czasem pojawił się w niej tłum ludzi. Nic dziwnego - jedzenie przepyszne. Pierwszy raz jadłam tam camembert w sosie ze świeżych owoców (żurawiny i czerwone porzeczki). Ser był opanierowany czymś twardym. Nie jestem w stanie odtworzyć ani smaku panierki, ani tym bardziej składu. Do sera podano rukolę wymieszaną z gałązkami, które wyglądały i smakowały jak groszek cukrowy. Pierwszy raz jadłam tę roślinę, więc nie mam pewności, co to było, bo jednak z groszku cukrowego zjadam tylko strączki.




Smak sosu, który wtedy jadłam wciąż mam na języku. To było niebo w gębie, naprawdę. Żałuję bardzo, że w mojej okolicy już nie rosną żurawiny, a moje tegoroczne jeszcze za młode, by owocować. Może z czasem... Niemniej przygotowałam camembert, bez panierki co prawda, ale w sosie ze świeżych malin. Rukoli jeszcze nie mam (dopiero posiana na jesienny zbiór), ale mam pomidory. Do sosu malinowego postanowiłam wykorzystać najsłodszą odmianę, jaką mam, czyli Virginia Sweets.


Składniki:

sobota, 30 maja 2015

Majowy ogródek ziołowy

W maju wieloletnie zioła prezentują się niezwykle okazale. Jeśli właściwie o nie zadbaliśmy jesienią i wczesną wiosną, możemy teraz cieszyć się ich cudownym aromatem i wyglądem.



Na czym polega właściwa pielęgnacja ziół? Jak dbać o zioła?
To łatwe: