Pokazywanie postów oznaczonych etykietą orzechy brazylijskie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą orzechy brazylijskie. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 8 marca 2015

(Nie)owsianka z amarantusa

Owsiankę zaczęłam jadać dopiero w dorosłym życiu. Nie przypominam sobie, abym jadła ją kiedykolwiek w dzieciństwie. Muszę przyznać, że nie za bardzo za nią przepadam, ale smaczne dodatki sprawiają, że staje się zjadliwa ;) Lubię za to amarantus, choć nie wiem, co mnie w nim uzależnia, bo nie ma jakiegoś charakterystycznego smaku. W różnych sklepach można dostać amarantus ekspandowany. Ja jednak wolę zwykłe jego ziarno, może dlatego, że ten ekspandowany wydaje się być z dodatkiem środka słodzącego. A amarantus słodki nie jest. Wolę go sama dosłodzić czymś, co znam i wiem, skąd pochodzi. Dziś użyłam miodu o charakterystycznej zielonej pastelowej barwie. O tej porze roku jest skrystalizowany, więc fantastycznie nadaje się do ciepłej (ale nie gorącej, bo straci wszystko, co w nim cenne) owsianki.




Składniki: