Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kiełki soczewicy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kiełki soczewicy. Pokaż wszystkie posty

sobota, 23 kwietnia 2016

"Sekret drzewa oliwnego" oraz sałata z marynowanymi śliwkami i mozzarellą

Dziś obchodzimy Światowy Dzień Książki i Praw Autorskich. W związku z tym wyjątkowo zacznę od recenzji książki, po którą sięgnęłam przez wzgląd na okładkę. Oliwki uwielbiam i to one mnie skusiły :) Nie żałuję!


Akcja "Sekretu drzewa oliwnego" Courtney Miller Santo rozgrywa się w... Kalifornii (wiedzieliście, że tam są gaje oliwne? Ja nie.), do której pod koniec XIX w. z Australii przybyła z rodzicami Anna. Od tamtego czasu minęło prawie 110 lat. Anna wciąż żyje i ma zamiar zostać najstarszym człowiekiem na świecie. Kobieta cieszy się dobrym zdrowiem (szwankuje tylko słuch) i ma dobrą pamięć. Mieszka w domu wybudowanym przez jej ojca, powiększonym z czasem ze względu na kolejne pokolenia. Posiadłość, w której mieszka obecnie 5 pierworodnych kobiet (112-latka, 89-latka, 65-latka, 42-latka i 23-latka) z kolejnych pokoleń. Zjawisko to jest na tyle niecodzienne, że zaczyna się nimi interesować członek Amerykańskiej Rady ds Badań nad Procesami Starzenia.
W książce teraźniejszość przeplata się z historiami kolejnych kobiet, ich głęboko skrywanymi i właśnie wychodzącymi na światło dzienne tajemnicami oraz od dawna niewyjaśnionymi sporami między nimi. Historie te są ciekawie skomponowane. Dzięki temu i licznym krótkim rozdziałom książkę po prostu się połyka, wciąż nie mając dość (łapałam się na tym, że czytałam kolejne rozdziały i odwlekałam domowe obowiązki.
Książka niesamowicie podziałała na moją wyobraźnię - widziałam gaj oliwny wokół domu z drzewami w różnym wieku, czułam smak oliwek, które bohaterki często traktują jak przegryzki.

Gra w kolory
Wyzwanie u Ejotka
Wyzwanie u Ejotka
http://biblioteczkamagdalenardo.blogspot.com/p/kochani-od-lipca-siedzi-w-mojej-gowie.html






W związku z tym kolacja nie mogła się odbyć bez oliwek i oliwy ;)



piątek, 13 marca 2015

Kasztanowo-pszenne burrito z warzywami i tuńczykiem

Weekend zapowiadał się bardzo pracowicie, więc postanowiłam przygotować tortille, by w razie potrzeby rzucić coś, co się nawinie do środka. Jak to dobrze, że jakiś czas temu Weganon na swoim blogu podzielił się sposobem na wykonanie tortilli :)




Składniki ( na 5 sztuk):

piątek, 6 lutego 2015

Burrito i tortilla - zwinięta kanapka na szybko

Zazwyczaj weekend zaczyna mi się w czwartek wieczorem, bo w piątki nie muszę pojawiać się w firmie. Dziś był jednak wyjątek, czego nie przewidziałam w sobotę, nastawiając chleb na zakwasie. Chleba, jak zwykle, wystarczyło na kanapki na śniadanie i do pracy do czwartku. Kolejnego nie dałabym rady upiec, więc trzeba było zastosować jakiś zamiennik. I tu na ratunek przyszedł Kolega, który na swoim blogu umieścił przepis na tortille. Idąc za Jego przykładem zrobiłam swoje. Dodam, że pierwszy raz w życiu :) Burrito kojarzy mi się nieodmiennie z kuchnią tex-mex, więc u mnie nie mogło zabraknąć w nich mąki kukurydzianej, choć zdaję sobie sprawę, że klasyczne są pszenne.




Składniki: