Uwielbiam jeść, gotować, pracować w ogrodzie i czytać. I o tym jest blog Weekendy w domu i ogrodzie prowadzony przez "Badylarkę", bo zdaniem niektórych wkładam do garów różne badyle, które uprawiam w ogródku lub znajduję na polach. Drogi Gościu, opublikowałam tu sporo przepisów na domowe pieczywo (bo od lat wolę samodzielnie upiec chleb), przetwory, zupy, dania główne, sałatki, słodkości i przekąski. Mam nadzieję, że znajdziesz tu coś dla siebie i będziesz tu chętnie zaglądał :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą k. skandynawska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą k. skandynawska. Pokaż wszystkie posty
sobota, 21 listopada 2020
piątek, 13 grudnia 2019
Lussekatter
Lussekatter to szwedzkie bułeczki szafranowe wypiekane na święto światła obchodzone 13 grudnia, czyli w dzień św. Łucji z Syrakuz. Tego dnia Szwedzi obdarowują się tymi niezbyt słodkimi maleństwami. Kiedyś w Polsce tego dnia rozpoczynano przygotowania do Świąt Bożego Narodzenia. Przepis na te bułeczki wypatrzyłam kilka lat temu na stronie ambasady Szwecji. Niżej podaję składniki w ilościach zmniejszonych do połowy.
Składniki (na ok. 30 bułeczek):
Etykiety:
bułki słodkie,
drożdże,
formowane,
jajka,
k. skandynawska,
masło,
mąka pszenna,
mleko,
przepisy,
rodzynki,
serek wiejski,
syrop klonowy,
szafran,
wegetariańskie
niedziela, 18 listopada 2018
Korvapuusti i "Zerwa"
Czytając "Zerwę" Remigiusza Mroza (o książce niżej), nie sposób było nie upiec któregoś z deserów, o których można było przeczytać na kartach książki. Lizbońskie pasteis de nata już piekłam, więc przyszła kolej na fińskie bułeczki cynamonowe. Smakują tak samo jak tatarskie drożdżówki cynamonowe lub jak szwedzkie Kanelbullar, ale mają zupełnie inny kształt.
Składniki (na 12 bułek):
Etykiety:
bułki słodkie,
cynamon,
drożdże,
formowane,
jajka,
k. skandynawska,
kardamon,
książki,
masło,
mąka pszenna,
mleko,
przepisy,
wegetariańskie
poniedziałek, 11 grudnia 2017
Vörtbröd - świąteczny chleb w grudniowej piekarni
W ubiegłym roku w grudniowej piekarni u Amber piekliśmy aromatyczny fiński chleb świąteczny. W tym roku wypiekaliśmy równie wspaniały świąteczny chleb ze Szwecji zaproponowany przez Marcina, który prowadzi blog Grahamka, weka i kajzerka… Vörtbröd to świąteczny chleb z mąki żytniej i pszennej oraz brzeczki (a w razie jej braku – na ciemnym piwie). Zwykle doprawiany goździkami, cynamonem, imbirem, kardamonem i rodzynkami. W Szwecji tradycyjnie jest jedzony na Boże Narodzenie w ramach świątecznego stołu Julbord – rodzaju skandynawskiego posiłku serwowanego w formie bufetu z wieloma ciepłymi i zimnymi potrawami. Kiedy tylko zaczyna się Adwent, chleb zaraz pojawia się w piekarniach.
Dla mnie była to kolejna okazja, by pobawić się kształtem pieczywa i przygotować coś na wigilijny stół, więc jeden z bochenków uformowałam ponownie w rybę, ale tym razem uformowaną nie w szczupaka (jak w listopadowej piekarni), a coś karpiopodobnego. Już wiem, że żeby zachować ten rybi kształt i chleb nadmiernie nie popękał, bochenki muszą wyrastać nieco dłużej albo użyję bardziej zmielonej mąki.
Składniki (na 2 bochenki):
Etykiety:
Boże Narodzenie,
chleb aromatyczny,
chleb na zakwasie,
chleby formowane,
goździki,
imbir suszony,
k. skandynawska,
kardamon,
masło,
mąka pszenna,
mąka żytnia,
melasa,
piwo,
przepisy,
rodzynki,
Wigilia
poniedziałek, 10 lipca 2017
Klopsiki szwedzkie
W Szwecji jeszcze nie byłam, ale myślami kulinarnie odwiedzam ją przy okazji skandynawskiej akcji kulinarnej organizowanej przez Mopsa w kuchni, a pomaga mi w tym Jamie Oliver, od którego tak naprawdę zaczęłam uczyć się gotowania. W swoich programach i książkach często proponuje dania szwedzkie i różne wariacje na temat szwedzkich klopsików (Köttbullar). Za każdym razem przywołuje konieczność dodawania do nich kopru, za którym podobno Szwedzi przepadają, a do sosu proponuje dodatek owoców (żurawin, brusznicy itp.). U mnie borówki już "wyszły" z piwnicy, a kolejnych konfitur jeszcze zrobić nie można, więc posiłkowałam się moim kulinarnym eksperymentem - konfiturą z aronii, jabłek i pigwowców.
Składniki (na ok. 20 klopsików):
poniedziałek, 12 grudnia 2016
Fiński chleb świąteczny w grudniowej piekarni
Zbliżają się Święta, więc nic dziwnego, że w grudniowej piekarni Amber piekliśmy Ruiskuorinen olutlimppu – fiński chleb świąteczny zaproponowany przez Gucia, autora bloga Kuchnia Gucia. Przez pewien czas zastanawiałam się, czy piec w tym miesiącu, bo chlebek wydawał się raczej deserową formą pieczywa, a ja na czas Adwentu zrezygnowałam ze wszelkiego typu słodkości. Uznałam, że alkohol i tak wyparuje podczas pieczenia, więc tu kłopotu nie było. Resztę piwa wykorzystałam do usmażenia piwnych naleśników na krokiety. Zwykłą melasę zastąpiłam melasą z granatem o kwaśnym smaku. Zrezygnowałam z goździków, więc podczas pieczenia mieszkanie pachniało ciemnym piwem, skórką pomarańczową i fenkułem. Miałam namiastkę Świąt - zrobiło się nastrojowo i świątecznie :) Nazwa chleba uzmysłowiła mi, że najwyższy czas nastawić ciasto na pierniczki, które od lat robię z ciasta dojrzewającego.
Składniki (na 2 bochenki):
Etykiety:
Boże Narodzenie,
chleb aromatyczny,
chleb drożdżowy,
goździki,
imbir suszony,
k. skandynawska,
mąka orkiszowa,
mąka pszenna,
mąka żytnia,
melasa,
nasiona fenkułu,
piwo,
pomarańcza,
przepisy,
Wigilia
wtorek, 24 listopada 2015
Grochówka w szwedzkim stylu
Oryginalny przepis (u mnie zmodyfikowany na własny użytek) pochodzi z książki Jamiego Olivera "Kulinarne wyprawy Jamiego". Jak czytamy we stępie do przepisu "Szwedzi zajadają się tą treściwą zupą od średniowiecza". Ze względu na sporą zawartość szynki jadali ją zazwyczaj w czwartki przed piątkowym chrześcijańskim postem. Podobno do dziś grochówkę podaje się w szwedzkiej armii i marynarce wojennej. Zupa powinna być gęsta, niemal o konsystencji pasty. Zrezygnowałam z dodawania szynki, bo ilość tłuszczu mnie przerażała. Mój dzień nie jest tak aktywny fizycznie jak w wojsku i nie będzie okazji do jego spalenia ;) Lubię nasiona roślin strączkowych i uwielbiam smak selera, a że zupę przygotowuje się szybko, skusiłam się na nią bez dłuższego zastanawiania się.
Składniki:
poniedziałek, 23 listopada 2015
Kanelbullar
Przepis na te bułeczki znalazłam na blogu Szampan i truskawki. W smaku przypominają mi tatarskie drożdżówki, które można kupić w Jurcie Tatarskiej w Kruszynianach. W kanelbullar jednak cynamonu jest znacznie mniej, przez co bułeczki nie są gorzkie. Tak aromatyczne bułeczki są dla mnie zaskoczeniem. Zupełnie inaczej wyobrażałam sobie słodycze skandynawskie. Do weekendu, gdy poczytałam o nich trochę w książce Jamiego Olivera "Kulinarne wyprawy Jamiego".
Składniki (na ok. 20 bułeczek):
Subskrybuj:
Posty (Atom)