Przepis na pierwszą w moim życiu wiśniówkę dostałam lata temu od kolegi. Od tamtego czasu przepis uległ kilku modyfikacjom, by w rezultacie powstała niezbyt słodka nalewka o niezbyt dużej mocy. Jak w przypadku każdej nalewki lub likieru na owocach kluczem do sukcesu są: owoce dobrej jakości zbierane w słoneczny dzień i czas. Najpierw owoce muszą się przemacerować, a potem kolejne nalewy muszą nabierać smaku i aromatu poprzez długie dojrzewanie.
Składniki: