Pokazywanie postów oznaczonych etykietą z. fasolowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą z. fasolowa. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 20 grudnia 2020

Aromatyczna zupa fasolowa

Zupy na bazie nasion roślin strączkowych należą do moich ulubionych, więc jadam je najczęściej i chętnie z nimi eksperymentuję. Tym razem przygotowałam zupę z przyprawami typowymi dla okresu Bożego Narodzenia - z goździkami, anyżem gwiazdkowym i suszonymi podgrzybkami. Połączenie być może zaskakujące, ale wierzcie mi - przepyszne 😋 Zupę śmiało można podać w zastępstwie wigilijnej fasolowej, bo nie ma w niej składników pochodzenia zwierzęcego.





Składniki (na 5 porcji):

piątek, 1 maja 2020

Szczawiowa zupa-krem z fasoli

Świat się zazielenił i na łąkach pojawił się szczaw. Można z niego przyrządzić klasyczną zupę szczawiową, a nadmiar schować do słoików. Może się przydać zimą. Warto sięgać po nasz sezonowy szczaw, bo jest łatwą do pozyskania bombą witaminową - zawiera dużo witaminy C, potasu, fosforu i wapnia. Niekorzystne działanie szczawianów (obecnych też w herbacie, kakao, rabarbarze czy szpinaku) można zminimalizować np. dodatkiem śmietany (lub innych produktów bogatych w wapń). 




Składniki:

sobota, 7 listopada 2015

Gęsta zupa z fasoli

Za zupami nie przepadam, ale są takie, które mogłabym jeść codziennie. Do nich należą wszelkie zupy z warzyw strączkowych. Gdy jestem u Rodziców i Mama pyta, co dziś ugotować na obiad, niemal zawsze (wyjątek stanowią piątki) odpowiadam: GROCHÓWKĘ! :) Ale może być też zupa z fasolą. Ku przerażeniu Ojca, który tych zup nie lubi, a wolałby zjeść krupnik. Dziś sobota, więc tradycji musi stać się zadość - jest fasolowa :) Gdyby ją mocniej odparować, można by było dostrzec podobieństwo do fasolki po bretońsku. Zupa jest na tyle sycąca, że przy sobotnich pracach domowych nie jest koniczne przygotowywanie dania głównego.




Składniki (na 3 porcje):

środa, 18 marca 2015

Zupa fasolowa z burakiem

Dziś kolejny dzień wzmacniania ciała, które ciągle zajmowałoby pozycję horyzontalną. Pomyślałam, że postawi mnie na nogi treściwa zupa fasolowa. Ale okazało się, że w mieszkaniu mam tylko fasolę borlotti z własnego ogródka. Po ugotowaniu traci ona swoje charakterystyczne "piegi" i przyjmuje kolor fioletowo-czerwony. W zupie fasolowej niezbyt ładnie by wyglądała, więc postanowiłam połączyć ją z burakiem czerwonym. Wyszło coś a la barszcz ukraiński.




Składniki: