Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ocet domowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ocet domowy. Pokaż wszystkie posty

środa, 31 października 2018

Ocet z pigwowców i obierek jabłek oraz "Kolekcja nietypowych zdarzeń"

Jeśli macie jeszcze dostęp do owoców pigwowca, polecam zrobić domowy ocet na ich bazie. Dobrym dodatkiem do nich są też obierki z niepryskanych i niemytych jabłek. Ocet ma piękny kolor i cudowny aromat. Nadaje się do zakwaszania różnych potraw. Świetnie sprawdza się jako dodatek do sałatek.




Składniki:

poniedziałek, 20 sierpnia 2018

Ocet z jabłkowych obierków i "Napisz do mnie"

W swojej kuchni używam dużo octu jabłkowego i często wybieram go zamiast soku cytryny. Do niedawna nie udawało mi się zrobić domowego octu, choć wszyscy zapewniali, że jest to banalnie łatwe i w zasadzie nic nie trzeba przy nim robić. Podchodziłam do niego wiele razy, ale za każdym razem, zanim doszło do fermentacji octowej, na wierzchu pojawiała się pleśń. Pogodziłam się z tym. A w ubiegłym roku dzięki Hajduczkowi (autorce bloga Hajduczek naturalnie dziękuję 😊) dowiedziałam się, na czym polegał problem. I mam! A dziś się nim chwalę 😉, bo obierków z jabłek ci u mnie dostatek w tym roku, kompostownik nie nadąża z ich przerabianiem, więc co mają się marnować 😉 Jabłka mam z własnego sadu, więc wiem, że nie ma w nich żadnej niepotrzebnej chemii. Nie musiałam więc ich myć i skorzystałam z naturalnych drożdży, które znajdują się na skórkach owoców.




Składniki: