Mam trochę utrudniony dostęp do większości przypraw, których używam na co dzień, a zależało mi na upieczeniu sporego kawałka indyka, by się nie zepsuł. Udało mi się dosięgnąć trawę żubrową i czosnek niedźwiedzi - przyprawy, które kojarzą mi się z Podlasiem. I wyszło z tego niezwykle aromatyczne jedzonko :) Dodatkowym plusem, przynajmniej dla mnie teraz, jest mało roboty przy jego przygotowaniu.
Składniki:
